Najgorętszy kolor włosów? Między miedzianą rudością a herbacianym blondem. Amerykanie nazywają go „irish blonde”. Jest niewinny i jednocześnie ma w sobie mnóstwo zmysłowości. Taki odcień nosi już Blake Lively. Zdaniem Saschy Breuera, kolorysty gwiazd i międzynarodowego eksperta marki Wella, zaraz w jej ślady pójdą następne it girls. W tym odcieniu świetnie wyglądają dziewczyny o niebieskich oczach i jasnej karnacji. Jeżeli dodasz do tego zaróżowione policzki i czerwone usta, uzyskasz look romantyczny, delikatny i tajemniczy...

Nie odnajdujesz się w tej stylizacji? Wybierz jeden z tzw. drzewnych brązów. Kiedy Emma Watson zjawiła się na premierze ostatniej części „Harry'ego Pottera” w nowym odcieniu polerowanego mahoniu, następnego dnia był to temat z pierwszych stron gazet. Na sprany brąz zdecydowała się także Kim Kardashian (do tej pory wierna fanka czerni à la Pocahontas). O nowym kolorze napisała na Twitterze: „Kocham go! Dzięki niemu czuję się młodsza”. I coś w tym jest, bo naturalne odcienie brązu łagodzą rysy.'

A na koniec dobra informacja dla ciemnych blondynek (czyli większości Polek): nie platynowy, nie złoty, ale właśnie spłowiały popielaty (a nawet mysi!) blond będzie hitem sezonu/

! Ten odcień pokochała już Jennifer Aniston (jej fryzury są najczęściej kopiowane przez fanki na całym świecie). Wybierając farbę, odstaw tę z napisem „superjasny blond” czy „ognista czerwień” i sięgnij po odcień, który na pudełku wygląda mniej spektakularnie, za to naturalnie. Uwierz mi, że będzie do ciebie pasował. A gdy po kilku myciach straci jeszcze na intensywności, zamiast martwić się, powiedz: „I o to chodziło!”.

Rozmowa z SASCHĄ BREUEREM, stylistą marki Wella

Patrząc na włosy modelek na pokazach, miałam wrażenie jakby trochę się sprały. Czy taka była intencja kolorystów?

(śmiech) Tak! Jesienią i zimą czeka nas transformacja w koloryzacji. Skończyły się superjasne blondy i głębokie czernie. Skrajne odcienie ustąpią miejsca tym ze środka palety. Blondy są ciemniejsze i bardziej stonowane. Brązy nazwaliśmy organicznymi, bo zainspirowały nas naturalne odcienie drewna. Ale moim zdaniem absolutnym hitem sezonu będzie mieszanka blondu i rudego. Ten odcień nazywany jest miedzianym blondem, truskawkowym lub kolorem drzewa różanego. Uważam, że jest niesamowicie seksowny w niedosłowny sposób.

Czy to nie jest trudny kolor do noszenia?

Niełatwa to jest wiśnia albo strażacka czerwień. Wymagają perfekcyjnego makijażu i mocnej stylizacji. Natomiast truskawkowy odcień, o którym mówię, jest łagodniejszy. Zabójczo wyglądają w nim zwłaszcza naturalne blondynki, bo sprawia, że robią się trochę mniej anielskie... Powinnaś spróbować!

Lubię swój blond, ale wiem, że nigdy nie będzie lśnił tak, jak ciemne włosy. Czy można trochę oszukać naturę?

To prawda. Im blond jest jaśniejszy, tym mniej błyszczący. Ten odcień sprawia, że włosy odbijają promienie całą powierzchnią i rozpraszają światło, dlatego nie widać, żeby załamywało się ono tak zjawiskowo jak w telewizyjnych reklamach szamponu. Jeśli chcemy, aby blond lśnił, włosy muszą być zdrowe. Bardzo ważna jest odpowiednia pielęgnacja (nie bez powodu inne produkty przeznaczone są dla blondynek, a inne dla brunetek).

Właśnie, zdrowe włosy. Czy naprawdę ciągła koloryzacja ich nie niszczy?

Nie. Moja mama sama jest fryzjerką, a włosy koloryzuje, odkąd pamiętam. Jeżeli masz taką ochotę, możesz nakładać farbę nawet co dwa tygodnie. Jedyny zabieg, którego nie należy robić za często (ani samej!) to dekoloryzacja.

A co zrobić, kiedy kolor zupełnie nie przypomina tego z pudełka po farbie?

Jeżeli postępujesz zgodnie z instrukcją, nic takiego nie powinno się wydarzyć. Wiesz, jaki odcień wyjdzie, gdy masz jasny blond, a jaki, gdy ciemny. Wiesz również, jak nałożyć produkt i jak długo go trzymać. Jeśli już coś się wydarzy (miałem klientkę, która trafiła na podmienioną tubkę w pudełku), to zawsze możesz sięgnąć po ostatnią deskę ratunku: umówić się do najlepszego kolorysty w mieście :-).