Historie
„Sąsiad podlewał ogród, a moje rachunki za wodę rosły. Próbowałem go przyłapać, a stałem się pośmiewiskiem”
„Od tamtej rozmowy nie mogłem już funkcjonować normalnie. Nawet kiedy podlewałem grządki albo pieliłem marchew, jednym okiem zerkałem na to, co robi Zbyszek. Czasem wydawało mi się, że widzi mój wzrok i wtedy ostentacyjnie poprawia kapelusz lub odwraca się plecami. Może i miał własne sekrety”.