Historie
„Pojechałem z przyjaciółmi w Tatry na urlop. W górach okazało się, że nasza przyjaźń kosztuje mnie więcej niż kwaśnica”
„Próbowałem tłumaczyć sobie, że to tylko drobnostki, że może mają gorszy okres finansowy, a wstydzą się o tym powiedzieć. Ale przecież widziałem, w jakich ubraniach chodzą po górach i jakie telefony wyciągają z kieszeni. To nie była bieda. To było wygodnictwo. Zrozumiałem, że stałem się dla nich wygodnym buforem finansowym”.