Historie
„Córka mówiła, że sanatorium nad Bałtykiem dobrze mi zrobi. Nie dodała, że podczas mojej nieobecności opróżni moje konto”
„Przez lata odkładaliśmy każdy grosz na lokatę, a po jego odejściu kontynuowałam ten nawyk. Zgromadziłam kwotę, która dawała mi poczucie absolutnego bezpieczeństwa. Wiedziałam, że cokolwiek się wydarzy, nie będę dla nikogo ciężarem. Do czasu aż pojechałam do sanatorium w Kołobrzegu”.