Historie
„Nic mnie tak nie związało z mężem jak kredyt. Miłość dawno wygasła, ale rata przypomina nam, że nadal jesteśmy drużyną”
„Przypominałam sobie nasze początki – wieczory nad Wisłą, wypady nad morze, rozmowy do późna w nocy. Wtedy nie potrzebowaliśmy tematów zastępczych. Wystarczała obecność drugiej osoby. Teraz nawet jej nie zauważaliśmy. Zostaliśmy sami w wielkim domu. Przerażało nas to, że bez wspólnych długów nie mamy, o czym ze sobą rozmawiać”.