Nawet najbardziej pomysłowe pary mają kłopot z wymyślaniem coraz to nowych zabaw w sypialni. Jednak inspiracji dla miłosnych igraszek można przecież poszukać w szafie... albo w komputerze. W twoim domu znajduje się mnóstwo przedmiotów, które możecie wykorzystać w trakcie upojnego sam na sam. Masz boa z piór? Możesz uszczknąć kilka kolorowych piórek i wykorzystać je w trakcie masażu. A raczej jego odmiany – miziania i muskania. Poproś partnera, by zamknął oczy i wódź piórkiem po jego klatce piersiowej, udach, twarzy, ustach... Taki rodzaj dotyku, zabawny, także budzi i rozgrzewa zmysły. Nie masz piór? Ale być może masz ogromny puszek z opakowania pudru do ciała – też się nada!

KAPELUSZ, PERŁY, KRAWAT

Masz ochotę na coś więcej niż milutkie zabawy z piórkiem? Proszę bardzo. Wyciągnij czarny kapelusz włóż go na głowę, na szyi zawiąż krawat męża. Nie zakładaj nic więcej, no, może seksowne majteczki i stanik. Możesz na łóżku odtańczyć taniec Lizy Minelli, możesz paradować po waszej alkowie, groźnie wymachując drugim krawatem, a potem delikatnie, luźno, przywiązać za jego pomocą ręce twojego kochanka do zagłówka. Będzie zachwycony! Kolejną rolą, którą możesz odegrać, czerpiąc z bogactwa nagromadzonych w szafach i komodach dóbr, jest księżniczka. Może to być bardzo elegancka księżniczka w białej bieliźnie i sznurze pereł – taka, którą trzeba zdobywać, albo księżniczka perska ubrana w pareo, z mocnym makijażem, ogromnymi kolczykami. Ta może być mistrzynią seksu, która powiedzie swojego mężczyznę do krainy rozkoszy. Rusz głową, spełniaj własne fantazje. Boisz się, że głupio to wypadnie? Podejdź do tego na luzie, a wszystko będzie w porządku