Mąż nakłania mnie, bym do łóżka wkładała wyzywającą bieliznę

Panowie są wzrokowcami, czyli pobudza ich widok mniej lub bardziej roznegliżowanych kobiet. Stąd prośba partnera o włożenie do łóżka koronek bądź pończoch nie jest jeszcze odstępstwem od normy. Dopóki garderoba stanowi jedynie dodatek do intymności i służy budowaniu więzi, wszystko jest OK. Może to być nawet dobra zabawa i sposób na uatrakcyjnienie wzajemnych kontaktów. Na przykład wspólne wybieranie bielizny w sklepie idealnie sprawdza się jako element budowania atmosfery erotycznej. Oczywiście pod warunkiem, że kobieta również to akceptuje. Bo wszystko jest w porządku, póki oboje partnerzy nie robią niczego wbrew sobie. Gorzej, jeżeli po jakimś czasie okazuje się, że kochanka staje się mało ważna, ponieważ mężczyźnie do uzyskania zaspokojenia seksualnego wystarczają jej buty albo stringi. Wtedy mamy już do czynienia z patologią zwaną fetyszyzmem. W tym wypadku należałoby zaproponować partnerowi wspólną wizytę u seksuologa.

Odczuwam ból w trakcie stosunku

Bolesność może mieć kilka przyczyn, m.in.: infekcje pochwy i dróg moczowych, niedopasowanie wielkości narządów, wrodzony defekt pochwy, blizna po porodowym nacięciu krocza. Jeśli lekarz nie stwierdzi stanów chorobowych, a mimo to ból nadal się pojawia, może to być sygnał, że kobieta nie akceptuje sposobu pobudzania czy pozycji proponowanych przez partnera. Być może odczuwa też lęk przed stosunkiem z powodu wcześniejszych złych doświadczeń lub obawy przed ciążą. Wtedy pochwa jest zbyt słabo nawilżona, co staje się przyczyną dyskomfortu w czasie aktu. Postępowanie zależy od powodów bólu. Jeżeli jest on następstwem schorzenia, trzeba iść do ginekologa, by je usunąć lub złagodzić. Gdy jednak problem jest natury psychicznej, zaleca się długą grę wstępną, wspomaganie nawilżania specjalnymi żelami, kochanie się w pozycji zapewniającej kobiecie szerokie rozłożenie nóg. A w razie lęków nawet wizytę u psychoterapeuty.

Mój partner ma krzywy członek

Zjawisko to jest niepotrzebnie demonizowane. Z punktu widzenia odczuć seksualnych kobiety skrzywienie członka nie ma żadnego znaczenia, bo jej narząd rodny przystosowuje się do kształtu penisa. Co więcej, odgięcie członka może nawet spotęgować stymulację trudniej dostępnych miejsc pochwy. Na ogół sam partner też nie ma powodu do niepokoju ani interwencji lekarskiej. Penis można oczywiście operować, jeżeli kąt jego odgięcia jest na tyle duży (ok. 90 stopni), że sprawia dyskomfort w trakcie zbliżenia: gdy mężczyzna np. nie jest w stanie wprowadzić go do pochwy albo odczuwa bólu przy kochaniu. Zanim jednak zapadnie decyzja o zabiegu chirurgicznym, należy poszukać innego rozwiązania. Chodzi o zmianę pozycji seksualnych na takie, w których dolegliwości związane z różnicą budowy anatomicznej będą zredukowane. Często skuteczna jest pozycja siedząca tylna "na krzesełku" albo kobieta tyłem "na jeźdźca".

Mąż sądzi , że jestem oziębła, i chyba ma rację, bo seks mógłby dla mnie nie istnieć

Oziębłość może być pierwotna albo wtórna. Pierwszy przypadek dotyczy pań, które nigdy z nikim nie przeżyły podniecenia i traktują seks jak zło konieczne. Jedną z przyczyn mogą tu być błędy wychowawcze polegające na wmawianiu dziecku, że jego intymne miejsca są nieprzyzwoite. Oziębłość wtórna dotyczy zaś kobiet, które odczuwały satysfakcję seksualną, lecz utraciły tę zdolność, np. z powodu przykrych bądź też niezadowalających doświadczeń seksualnych. Kobieta upora się z tym, jeżeli będzie w stanie skupić się na swych doznaniach. W tym celu wskazana jest długa gra wstępna, brak ponagleń ze strony partnera i niemyślenie o jego zaspokojeniu. Z kolei oziębłość pierwotna wymaga konsultacji seksuologicznej i psychologicznej.

Czy cierpię na anorgazmię?

Mówimy o niej wtedy, gdy mimo akceptacji partnera i prawidłowego przebiegu stosunku nie przeżywa się orgazmu. Tak jakby podniecenie dochodziło do pewnego progu, którego nie może przekroczyć. Jednak nie każdy brak orgazmu jest od razu anorgazmią. U jej podłoża leżą głęboko zakorzenione, nieuświadomione lęki, z którymi kobieta sama nie jest w stanie sobie poradzić i potrzebuje pomocy seksuologa. Proces terapeutyczny bywa długi i trudny, ale ma szansę się powieść - zwłaszcza jeśli pacjentka może liczyć na wsparcie, wyrozumiałość i zaangażowanie partnera. Tym bardziej że celem leczenia anorgazmii jest odtworzenie optymalnych warunków zapewniających kobiecie orgazm, a do tego potrzeba dwojga. Ponieważ najczęściej przyczyny są natury psychicznej, terapię rozpoczyna się zwykle od naprawy więzi w związku. W tym celu stosuje się metody treningów partnerskich. Wskazane jest też polepszenie edukacji seksualnej kochanka. Przekazuje mu się wiedzę o możliwości jednoczesnej stymulacji pochwy i łechtaczki, o intensywniejszym pobudzaniu szyjki macicy podczas głębokich ruchów frykcyjnych, o stymulacji przestrzeni Grafenberga (obszaru na przedniej ścianie pochwy, którego pieszczenie ułatwia osiąganie orgazmu). Przydatne są także treningi masturbacyjne, pozwalające odkryć wzorce pobudzania sfer erogennych. Wskazane jest też wzmacnianie mięśnia Kegla przez rytmiczne napinanie i rozluźnianie krocza.

Nasi specjaliści: Katarzyna Waszyńska seksuolog z poznańskiej Akademii Medycznej; Lech Medard ginekolog, ekspert Europejskiego Towarzystwa Antykoncepcji; Piotr Marczyński urolog z Enel-Medu