Dlaczego kobieta może nagle stracić chęć na seks?

Często ma to podłoże psychologiczne. Partnerzy chcą czegoś od siebie na wzajem, nie dostają tego i w dodatku nie rozmawiają na ten temat. Czasem kobieta ma wygórowane oczekiwania wobec partnera, chce dużo otrzymać i pozostawia inicjatywę mężczyźnie, sama nic nie wnosząc. Poza tym, gdy nieco ostygnie namiętność, do życia pary może wkraść się rutyna, a z nią nuda i zniechęcenie. Jeśli partnerzy nie starają się temu przeciwdziałać, oddalają się od siebie – także fizycznie.

Kobieta nie ma ochoty na seks także wtedy, gdy nie czuje bliskości z partnerem, np. po kłótni. Po wymianie raniących zdań, nie można oczekiwać miłości (chyba że lubicie się tak godzić). By czuć spełnienie i cieszyć się miłością fizyczną, kobieta musi czuć się bezpieczna. Rozczarowania, nierozwiązane konflikty nie pozwolą na to. Warto więc rozmawiać, „czyścić” sprawy do końca. Także strach przed ciążą, przykre doświadczenia seksualne lub niska samoocena (niezadowolenie z wyglądu), mogą powodować „niechęć do sypialni”.

Czy stan zdrowia ma duży wpływ na życie seksualne?

Tak. Powodem braku ochoty na seks są m. in. choroby (np. cukrzyca) i stany fizjologiczne kobiety. W czasie ciąży, połogu i w okresie menopauzy w organizmie dochodzi do rewolucji hormonalnej, na którą niektóre panie reagują spadkiem libido.

Jak leczy się zaburzenia popędu u kobiet?

Najpierw należy uporać się z chorobami i problemami ginekologicznymi. Gdy przyczyny są natury psychologicznej, stosuje się leki i psychoterapię. Lekarstwa podaje się też, kiedy niechęć do seksu wiąże się z okresem menopauzy, depresją i napięciem przedmiesiączkowym – często równolegle prowadzona jest terapia indywidualna lub małżeńska. Dopóki bowiem nie wyjaśni się przyczyny konfliktów i do relacji nie wróci bliskość oraz wzajemne zaufanie, dopóty nie ułoży się życie intymne pary.

Jak kobieta może sama sobie pomóc, zanim zdecyduje się na wizytę u lekarza?

Warto pójść na konsultację do seksuologa – nawet jedno spotkanie może wnieść wiele dobrego. Jeśli problemy są na początkowym etapie, można popracować nad swoją seksualnością – zaakceptować swoje ciało, zastanowić się nad pragnieniami. Trzeba też spróbować odbudować bliskość z partnerem. Po prostu... kochać bardziej. Okazywać mu uczucia dotykiem, słowami, interesować się jego przeżyciami, doceniać pozytywne cechy i przyjazne zachowania. Kobieta powinna umieć otwarcie mówić o seksie: o swoich potrzebach, ulubionych pieszczotach, a w czasie zbliżenia skupić się bardziej na dawaniu niż braniu.

Jak może pomóc partner?

Kobieta potrzebuje adoracji. Trzeba zapewniać ją o uczuciach, prawić komplementy. Pomoc mężczyzny polega na poznaniu jej marzeń, lęków, emocji. Cenne jest także wychodzenie naprzeciw jej pragnieniom i fantazjom. Partner może urozmaicić pieszczoty, nie kończąc ich stosunkiem. Musi dbać o nastrój w czasie zbliżeń, swój wygląd i zapach. Prysznic, perfumy, świece i muzyka nie zaszkodzą.

Jeśli para nie może rozwiązać problemu, powinna zgłosić się do seksuologa?

Oczywiście. Wizyta u specjalisty jest wręcz konieczna, jeśli obniżenie potrzeb seksualnych jest bardzo wyraźne, trwa dłużej niż trzy miesiące, wiąże się z oziębłością płciową, brakiem orgazmu (anorgazmią) lub bolesnością współżycia (dyspareunią).

Czego mogą się spodziewać w gabinecie seksuologa?

Na pewno życzliwej rozmowy. Pytań dotyczących życia seksualnego, wcześniejszych doświadczeń, fantazji i pragnień. Niektóre z tych rozmów przeprowadzane są indywidualnie z każdym z partnerów. Potem może nastąpić cykl spotkań, a czasem lekarz zleca badania hormonalne i ginekologiczne.