Weronika Rosati o porodzie w USA

Weronika Rosati od kilku miesięcy jest szczęśliwą mamą małej Elisabeth. Dziewczynka przyszła na świat w Stanach Zjednoczonych, gdzie Rosati wyjechała krótko przed planowanym porodem. W podróży i przygotowaniach do porodu towarzyszyła aktorce mama, Teresa Rosati. Partner i ojciec dziecka, Robert Śmigielski, musiał zostać w Polsce. Skąd decyzja o rozłące w tak ważnym momencie życia?

Weronika Rosati przyznała ostatnio w rozmowie z magazynem "Uroda życia", że wyjazd do Los Angeles był przemyślanym krokiem - Rosati chciała przede wszystkim zapewnić córce amerykańskie obywatelstwo, a przy okazji zyskać trochę prywatności w ostatnich dniach przed porodem:

Zależało mi na tym, aby ten czas był dla nas wyjątkowy, a przede wszystkim prywatny. Chciałam też zapewnić Eli amerykańskie obywatelstwo. Bo choć w Warszawie jest mój dom, to jednocześnie pragnę dać jej możliwość wyboru w przyszłości. Ofiarować to, co jest w moim zasięgu, dostarczyć narzędzi, które może wiele jej ułatwią, sprawią, że będzie mogła czuć się obywatelką świata. 

Weronika Rosati: w porodzie pomagała jej mama

Robert Śmigielski, starszy od Rosati ortopeda światowej sławy oraz ojciec czwórki dzieci z poprzedniego związku, nie mógł wyjechać z Weroniką z powodu licznych obowiązków służbowych. Dlatego w przygotowaniach do porodu pomagała córce Teresa Rosati: chodziła z nią na zajęcia dla kobiet w ciąży i wybierała szpital.

Rosati sprostowała też pogłoski, jakoby rodziła w prywatnej klinice w USA za ogromne pieniądze. Poród odbył się w państwowym szpitalu, a za pobyt Weronika Rosati nie zapłaciła ani grosza, ponieważ posiada amerykańskie ubezpieczenie.

Przypominał polskie szpitale prywatne. Mniej więcej ten sam poziom komfortu. Czysto, ładnie, sympatycznie. I przed porodem i po miałam swój pokój. Na tym skończyły się luksusy.

Weronika Rosati - drugie dziecko?

Weronika Rosati przyznała w wywiadzie, że marzy o drugim dziecku, na razie jednak skupia się na obowiązkach zawodowych i roli w serialu "Diagnoza". Podczas jej pracy małą Elisabeth zajmuje się babcia. Czy Weronika Rosati szybko zdecyduje się na drugą ciążę?

Mój brat jest ode mnie o 12 lat starszy, więc oboje byliśmy wychowywani trochę jak jedynacy. Wiem, jak to jest, dlatego bardzo bym chciała, żeby Elizabeth miała rodzeństwo. Chciałabym mieć większą rodzinę. Ale na razie skupiam się na Eli.