To najgłośniejsza medialna sprawa końca tygodnia. Natalia Przybysz, mama dwójki dzieci, publicznie wyznała, ze dopuściła się aborcji. "Czuję ulgę. Pięć minut i masz z powrotem swoje życie" to chyba najczęściej szerowany cytat weekendu. Jak można było się tego spodziewać,  szczery wywiad wokalistki sprawił, że zalała ją fala nienawistnych komentarzy i agresji. A ona chciała zwrócić uwagę na problem zerowej niemalże opieki psychologicznej nad kobietę, która przeszła przez to samo.

Prawda jednak taka, że legalnych aborcji w Polsce wykonano (według danych NFZ) 1812 w 2014 roku. Ogromna większość spowodowana była nieodwracalnymi (warto to podkreślić) wadami płodu i wykonana po badaniach prenatalnych, które owe wady wykrywają. Często jednak takie badania pomagają określić stopień wady u płodu i przeprowadzić operację mającą na celu jej zniwelowanie lub usunięcie. Nikomu nie wolno jednak osądzać przyszłej matki, która uważa, że powinna usunąć ciążę ze względu na przeróżne sytuacje życiowe. Co więcej, należy jej zapewnić opiekę terapeutyczną. Na taką pomoc mogą liczyć z pewnością gwiazdy i osoby publiczne na świecie i to one często przyznają się do zabiegu.

Jedną z nich jest gwiazda serialu "Girls" Jemima Kirke, przyjaciółka Leny Dunham. Wyznanie opublikowano w związku z amerykańska kampanią wspierającą wolność wyboru kobiet w 2015 roku. Do aborcji przyznała się też żona Ozzy Osbourne'a i matka trójki dzieci Sharon Osbourne. Wykonała zabieg w wieku 17 lat i do tej pory uważa, że to był największy błąd jej życia. Dramatycznie zakończyła się pierwsza ciąża słynnej aktorki Whoopi Goldberg, która miała zaledwie 14 lat. Swoje pierwsze dziecko urodziła w wieku lat 17.

Marilyn Monroe, największa i jedna z najbardziej tragicznych gwiazd kina przed 29. rokiem życia 12 razy przerwała ciążę. Francuska aktorka Catherine Deneuve podpisała w 1971 roku list, podpisane przez 343 kobiety informujący, że miały one nielegalne aborcje. To był ważny dokument w sprawie legalizacji aborcji we Francji. Gwiazdy, które publicznie przyznały się do usunięcia ciąży spotkała fala krytyki, ale też wsparcie części odbiorców. Niemniej, nie o ocenę aktu tu chodzi. Nie my powinniśmy oceniać sumienie innych kobiet. Jednak w czasach, w których w naszym kraju odmawia się kobietom podstawowego prawa - prawa do wolności wyboru, głos Natalii Przybysz jest jedną z tysięcy ważnych historii. Zanim ocenimy czyjkolwiek wybór, może warto się zastanowić na faktem, że nigdy nic nie jest i nie było czarno-białe. I podczas wysłuchiwania kolejnych wykładów ekspertów, którzy dzielą matki według ich poglądów politycznych, może warto głębiej przyjrzeć się sprawie? Szanujmy się nawzajem - każda kobieta to w końcu inna historia.