Czy operacje plastyczne piersi dalej znajdują się w czołówce najchętniej wykonywanych procedur chirurgii plastycznej, czy może obserwuje Pani zmianę trendu w związku z ruchem bodypositive?

Dr Charytonowicz: Według badań prowadzonych przez niezależne Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Estetycznej na całym świecie, operacje piersi niezmiennie od wielu lat znajdują się w top 3 najczęściej wykonywanych zabiegów, statystyki te potwierdzają się również w naszym kraju. Co do ruchu body positive to w moim odczuciu wniósł wiele dobrego do naszego medycznego środowiska, dlaczego? Jeszcze do niedawna chirurgia plastyczna kojarzyła się wielu osobom ze sztucznym, przerysowanym efektem, a było to szczególnie odczuwalne w chirurgii piersi. Teraz nasze pacjentki oczekują naturalności, czyli jędrnych i kształtnych piersi - jednak w wydaniu jak najbardziej naturalnym, pasującym do ich anatomii. A ja od lat jestem właśnie zwolenniczką takiego trendu. 

Dla mnie bodypositive to również regularna aktywność fizyczna - może być to spacer, czy jazda na rowerze zamiast morderczych treningów na siłowni, zdrowa dieta, która bazuje na świeżych warzywach, a nie dieta cud. Zaakceptowanie pewnych niedoskonałości swojego ciała ale też poddanie się operacji plastycznej i pozbycie się kompleksu, który często moim pacjentkom utrudnia codzienne funkcjonowanie. To wybory, które sprawiają, że cieszymy się życiem. 

Jakie oczekiwania mają klientki, które przychodzą do Pani na zabieg?

Pacjentki, które trafiają do mnie najpierw na konsultacje, a później na zabieg są nierzadko świetnie przygotowane, mają pewien zasób wiadomości na temat zabiegu, zadają bardzo konkretne pytania. Kobiety przestają wstydzić się mówić o swoim ciele i swoich potrzebach. Oczywiście zdarzają się nierealne oczekiwania, czy powielanie mitów, które nie mają nic wspólnego z prawdą jak - wybuchające w samolocie czy podczas nurkowania implanty, na szczęście słyszmy je decydowanie rzadziej. 

W jaki sposób ewoluowała procedura zabiegowa i same implanty?

Procedura zabiegowa od lat od strony chirurgicznej wygląda właściwie tak samo, jeśli chodzi o standardy medyczne. To co na pewno się zmieniło to podejście do opieki okołooperacyjnej. W naszej klinice nad pacjentem czuwa zespół osób - anestezjolog, który  czuwa nad pacjentką przed, w trakcie i całą noc po operacji, fizjoterapeuty, który uczy poruszania się i funkcjonowania po zabiegu oraz kosmetolog, układający plan pielęgnacji blizn, który przekłada się na ich jak najmniejszą widoczność. W moim odczuciu daje to pacjentowi pełną opiekę od momentu decyzji aż po rekonwalescencję.

Zobacz także:

Firmy produkujące implanty stale się rozwijają i proponują specjalistom i pacjentkom nowe produkty, wykonane z jeszcze lepszych materiałów, które w dotyku są maksymalnie zbliżone do naturalnych piersi. Dla mnie najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo pacjentki, dlatego wybieram implanty, które są dokładnie przebadane, mają certyfikat FDA (amerykańskiej agencji Food and Drug Administration) oraz dożywotnią gwarancję na wymianę implantu w razie jego samoistnego uszkodzenia - jak implanty Mentor.

Czy mogłaby Pani doktor przybliżyć pacjentkom przebieg procedury od pierwszej konsultacji do momentu gdy z radością spojrzą w lustro?

Ja zawsze sugeruje moim pacjentkom by pierwsza konsultacja nie była ich ostatnią, warto spotkać się z kilkom specjalistami i wybrać tego, który budzi nasze największe zaufanie i jest nam najbliższy jako człowiek. Na każdej konsultacji dotyczącej powiększenia piersi pierwszym etapem jest dobór odpowiedniego implantu. Wybór rozmiaru należy do pacjentki, która podczas konsultacji przymierza tak zwane sizery - aby ustalić pożądaną objętość piersi. Następnie ja dokonuje swoich „pomiarów” i wspólnie dobieramy implant idealny do warunków anatomicznych i oczekiwań pacjentki. W mojej ocenie najistotniejsza jest nie objętość, a kształt piersi. Zastosowanie zbyt dużych implantów nie tylko sprawi, że efekt będzie daleki od ideału, ale może spowodować również szereg powikłań zdrowotnych, które ujawnią się dopiero po latach.

Kiedy zdecydujemy się na zabieg i ustalimy z naszym chirurgiem datę, kolejnym etapem jest wykonanie niezbędnych badań krwi oraz USG piersi. Operacja przeprowadzana jest w znieczuleniu ogólnym i trwa około godziny. Implanty umieszczane są pod mięśniem piersiowym lub gruczołem piersiowym. Najczęściej stosowana jest tzw. technika „dual plane” - wówczas implant znajduje się częściowo pod mięśniem, a częściowo pod gruczołem. Skóra może być szyta szwem wchłanialnym lub niewchłanialnym. Jeśli istnieje taka potrzeba w loży implantu umieszczany jest dren. Po operacji pacjentka jest ubierana w specjalny stanik pooperacyjny z pasem, który nosi przez dwa miesiące. Bezpośrednio po operacji piersi są twarde i obrzęknięte. Pierwsze efekty widoczne są już po 3 miesiącach, a ostateczny efekt uzyskiwany jest rok po operacji.

Każda procedura wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Komu odradziłaby Pani Doktor powiększenie biustu i jak w tej kwestii wyglądają możliwości dla młodych mam, które rozważają taki zabieg?

Do każdej operacji estetycznej kwalifikujemy wyłącznie zdrowych pacjentów. Jeśli mają jakieś choroby przewlekłe na przykład nadczynność tarczycy czy nadciśnienie muszą je najpierw uregulować. Niezbędne jest również zaświadczenie od lekarza prowadzącego o braku przeciwwskazań do operacji. W przypadku zaburzeń krzepnięcia krwi niezbędna jest diagnostyka hematologiczna i stwierdzenie braku przeciwwskazań do operacji przez hematologa. Jeśli chodzi o młode mamy - zwykle operacje można wykonać około 9 miesięcy po porodzie lub 6 miesięcy po zakończeniu karmienia. 

Czy poza implantami może Pani zaproponować alternatywne metody powiększania biustu?

Tak - jedyną dostępną i bezpieczną jest powiększenie piersi własnym tłuszczem pacjentki, który pobieram metodą liposukcji. Podczas jednego zabiegu jesteśmy w stanie przeszczepić po około 300 ml do piersi. Pacjentka musi zdawać sobie sprawę, że część tłuszczu się wchłonie, dlatego jeśli chcemy uzyskać efekt znacznego powiększenia musimy procedurę powtórzyć. Jest to procedura na którą decydują się pacjentki posiadające miejscowo zlokalizowaną tkankę tłuszczową - np. na brzuchu czy udach i chcą przy okazji jednej procedury wymodelować piersi i ciało.

Chirurgia plastyczna umożliwia kobietom także zmniejszanie biustu. Jak wygląda ta procedura i komu ją Pani poleca?

Czasem trudno to sobie wyobrazić ale zbyt duży biust utrudnia moim pacjentkom normalne funkcjonowanie - ból pleców, otarcia i stany zapalne, problem z dobraniem bielizny, dyskomfort podczas uprawiania sportów - to tylko kilka przykładów z czym muszą się one borykać. Dlatego zmniejszenie biustu to zabieg chirurgii plastycznej, który oprócz efektów estetycznych daje również efekty zdrowotne. Podczas takiej operacji zmniejszamy wielkość gruczołu, przesuwamy kompleks brodawka-otoczka wyżej, dzięki czemu piersi stają się jędrne i kształtne. Rekonwalescencja po zabiegu redukcji piersi wygląda podobnie jak w przypadku powiększenia implantami, natomiast dolegliwości bólowe są zwykle mniejsze. 

dr Daria Charytonowicz, specjalista chirurgii plastycznej z kliniki Dr Szczyt - Charytonowicz