Małgorzata Rozenek-Majdan ogłasza nowy projekt

Małgorzata Rozenek - Majdan podczas live na Instagramie kobieta.pl opowiadała o leczeniu niepłodności metodą in vitro. Zapytana przez Sandrę Hajduk-Popińską czy coś się zmieniło w temacie in vitro od czasu jej pierwszej ciąży, powiedziała, że widzi ogromny postęp, choć to, co się dzieje wokół in vitro, według Rozenek bardzo dobrze pokazuje nastroje i podziały społeczne.

"Jeśli chodzi o pracę społeczną, to widzę ogromny progres od czasu, kiedy ja za pomocą tej metody stałam się mamą. Dziś mówi się o tym śmielej. Jest mniej, niepotrzebnego wstydu. Natomiast, gdy patrzę na to, jak działa państwo – to widzę ogromny regres. Państwo pozostawia ludzi w tych trudnych sytuacjach samych"

Małgorzata Rozenek-Majdan poinformowała też o starcie swojego nowego projektu, który ma pomóc bezpłodnym parom.

"My sami jako fundacja przygotowujemy teraz program, który przy pomocy najlepszych klinik leczenia niepłodności w Polsce, obejmiemy patronatem, opieką, pary. Weźmiemy je za ręce i przeprowadzimy przez tę procedurę. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i dumna. Wystartowalibyśmy wcześniej, ale plany pokrzyżował nam Covid. Niedługo rozpoczniemy rekrutację do naszego programu i więcej szczegółów będzie na stronie fundacji oraz w moich social mediach". 

Gwiazda nie szczędzi też krytycznych słów pod adresem rządu. "Państwo  pozostawia ludzi w tych trudnych sytuacjach samych"

W trakcie live'a padło też pytanie o to, co rodzice przygotowujący się do wdrożenia metody in vitro powinni wiedzieć, jak powinni się przygotować, z jakim kosztem wiąże się leczenie? Małgorzata Rozenek - Majdan powiedziała, że najtrudniejszym aspektem jest aspekt finansowy.  

"To jak państwo traktuje swoich obywateli jest nie fair. To, co się dzieje wokół procedury in vitro pokazuje jak bardzo światopogląd osób rządzących wpływa na życie obywateli. Bo na ile może nam się wydawać, bo trudno nam przełożyć na nasze codzienne życie temat np. wolnych sądów, to o tyle przykład in vitro pokazuje, jak nasze decyzje, czy wybory mają wpływ na nas".

Małgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała z jakimi kosztami wiąże się leczenie metodą in vitro i w jakim stopniu jest skuteczne.

"Procedura in vitro nie jest teraz dofinansowana przez państwo. Miedzy 2013-2016 była, czego efektem był ogromny sukces prokreacyjny – 22 tys. dzieci, które dziś są obywatelami Polski, chodzi po świecie, że rodziców było stać na leczenie. Koszt in vitro waha się między 7 tys. -12 tys. zł, do tego kosztowna diagnostyka, ale nie wiemy nigdy, która próba okaże się skuteczna". 

Gwiazda nie szczędziła też ostrych słów krytyki pod adresem rządzących i ich wątpliwości, co do "moralności" podjęcia decyzji o leczeniu bezpłodności metoda in vitro.

"Nie zgadzam się na takie podejście, że jeśli jakaś metoda jest zgodna światopoglądowo, to dofinansujemy ci ją, a inna nie. Przecież wszyscy płacimy składki zdrowotne i wszyscy powinniśmy mieć równe prawa do korzystania z nich. NFZ jest opłacany również ze środków od osób walczących z bezpłodnością". 

Podczas live'a padło też pytanie, czy jako obywatele jesteśmy w stanie coś z tym zrobić, by dofinansowanie leczenia wróciło?

"Oczywiście, że tak. Najważniejsza jest spokojna praca, otwarta dyskusja, praca samorządów. Niektórzy włodarze miast współfinansują w jakimś stopniu tę procedurę i czasem można ubiegać się o współfinansują leczenie. Ale nadal  - nie tak to powinno wyglądać. My, jako obywatele powinniśmy domagać się realizacji swoich praw", zaapelowała gwiazda.