O czym chodzi w nowym filmie Scarlett Johansson?

Scarlett Johansson zagra główną rolę w filmie pod tytułem "Rub & Tug".  Film przedstawia biografię kontrowersyjnej postaci z Pittsburgha,  Lois Marie Gill, która nosiła przydomek Dante "Teks" Gill i była osobą transgender. To ekranizacja życia legendy amerykańskiego podziemia z lat siedemdziesiątych, która urodziła się kobietą, ale nalegała na to, by nazywano ją panem Gill’em. Reżyserem produkcji jest Rupert Sanders. Warto wiedzieć, że nie jest to pierwsza współpraca reżysera i aktorki, w 2017 roku na ekrany wszedł film "Ghost in the shell" ze Johansson w głównej roli.

Kim jest osoba, którą zagra Scarlett Johansson?

Nieliczne publikacje na temat Lois Marie Jill pojawiały się głównie na łamach "The Pittsburgh Post-Gazette". Gill urodziła się w Pittsburghu w 1931 roku. W 1950 roku pracowała w lokalnej stajni Shenli-park. W 1960 Gill zajmowała się drobnymi biznesami, które, być może, były związane z nielegalną działalnością.

W 1970 Gill zarządzała siecią trzech salonów masażu w Pittsburghu, które służyły jako przykrywka dla nielegalnej prostytucji (terminem "Rub & Tug" oznaczano salony, w których klientom za dodatkową opłatą nie tylko udzielano masażu, ale oferowano również usługi seksualne). Policja wiele lat próbowała zebrać dowody przeciwko właścicielce.

W 1984 roku Gill została aresztowana — za rzekome ukrywanie dochodów i uchylanie się od płacenia podatków. Groziło je 13 lat więzienia, ale sędzia zgodził się skrócić okres do trzech lat, jeśli pozwana zamknie wszystkie trzy salony masażu w ciągu 24 godzin. Gill zgodziła się i wyszła z więzienia. Zmarła w wieku 72 lat w 2003 roku.

Dlaczego na Scarlett Johansson spadła fal krytyki?

Wiadomość o produkcji "Rub & Tug" w USA wzbudziła ogromne kontrowersje - według opinii wielu dziennikarzy i blogerów, transseksualne postaci muszą grać transseksualni aktorzy. Johansson zamierza zagrać osobę transseksualną, będąc kobietą cisseksualną (osoba, której tożsamość płciowa pokrywa się z biologiczną płcią).

Producentom zarzuca się, iż nie szukali na castingach osób transgender, a pierwszym wyborem była pochodząca z USA aktorka.

„Istnieje małe prawdopodobieństwo, że aktorka kiedykolwiek będzie w stanie zrozumieć wszystkie zawiłości i niuanse doświadczeń transseksualistów — a brak doświadczenia osobistego nie można przykryć włosami i makijażem”. – pisze dziennikarz Vice.

Dziennikarz Slate twierdzi, że większość widzów i bez tego jest przekonana, że transseksualiści — to nie są prawdziwi mężczyźni, lecz kobiety udające mężczyzn, a film tylko podsyca to fałszywe przekonanie.

„Johansson to cisseksualna kobieta, znana ze swojej seksualności, — bardzo zły wybór do tej roli” – pisze dziennikarz Slate.

Scarlett Johansson odpowiada na krytykę

Manager amerykańskiej aktorki wydał oświadczenie w odpowiedź na krytykę: "Powiedzcie im, że mogą kierować swoje pytania do przedstawicieli Jeffrey Tambora, Jareda Leto i Felicity Huffman’a". Przypomnijmy, że Tambor, Leto i Huffman z sukcesem zagrali roli osób transseksualnych w "Transparent", "Dallas Buyers Club" i "Transamerica".