Jennifer Gray w najnowszej części „Dirty Dancing”

Jannifer Gray z pewnością z miejsca zjedna sobie sympatię widzów. Czy jej obecność ma za zadanie przyciągnąć przed ekrany tych, którzy będę się kierować sentymentem? O pojawieniu się w najnowszej części „Dirty Dancing” donosi dyrektor generalny studia Lionsgate, Jon Feltheimer. Wiemy już, że reżyserem zostanie Jonathan Levine, twórca takich filmów jak "Wiecznie żywy" oraz "Niedobrani”. Jon Feltheimer już teraz wróży produkcji sukces.

Będzie to dokładnie taki film, na jaki czekali fani. Romantyczny i nostalgiczny.

Na razie nie wiemy, jak będzie wyglądał scenariusz. Czy Jennifer Gray zagra swoją starą postać, czyli Baby po latach, czy też wcieli się w kogoś zupełnie nowego? Jedno jest pewne, produkcja już teraz może liczyć na wielkie zainteresowanie. Pierwsza część „Dirty Dancing” od kilku dekad cieszy się niesłabnącą popularnością. W erze VHS była jednym z najpopularniejszych filmów. Również nad Wisłą ma wielu fanów, których nie zraża kuriozalne, polskie tłumaczenie – „Wirujący seks”.

„Dirty Dancing” opowiada historię 16-latki z dobrego domu, Baby, której nudne, snobistyczne wakacje zostają przerwane, gdy w jej życiu pojawia się Johnny Castle, grany przez Patricka Swayze. Chłopak uczy ją tańczyć mambo i wspólnie przygotowują się do turnieju tańca. Hitem stała się również piosenka pochodząca z filmu, „I’ve had the time of my life” wykonana przez Billa Medleya i Jennifer Warnes.

ZOBACZ TEŻ: Kto zagra Whitney Huston w „I wanna dance with somebody”? Czekamy na nowy film biograficzny

Jennifer Gray: co działo się z aktorką po sukcesie „Dirty Dancing”

Dla 60-letniej obecnie Jennifer Gray „Dirty Dancing” był ostatnim, wielkim filmem w jej karierze. Wcześniej aktorka zagrała w „Czerwony świt” czy w „Wolny dzień pana Ferrisa Butlera”. Trudno byłoby jej jednak przebić rolę w „Wirującym seksie”.

Jennifer Gray po sukcesie „Dirty Dancing” zdecydowała się na szereg operacji plastycznych. Po pewnym czasie nawet jej bliscy mieli problem z rozpoznaniem aktorki. W związku ze swoim nowym wyglądem rozważała również zmianę imienia i, co za tym idzie, tożsamości. Jako nowa osoba planowała ponownie pojawić się w show-biznesie.

Jennifer Grey jakiś czas temu przypomniała o sobie, wygrywając 11. edycję amerykańskiego "Tańca z gwiazdami". Pojawiła się też w "Chirurgach". W naszej galerii możecie obejrzeć jej zdjęcia kiedyś i dziś. Co sądzicie o przemianie aktorki?

ZOBACZ TEŻ: Pamiętacie "Zbuntowanego Anioła"? Nowy film o Natalii Oreiro już wkrótce na Netflixie