Pośród przechodniów na zatłoczonych ulicach Sao Paulo nie ma mężczyzny, który by się nie obejrzał za szczupłą, wysoką blondynką o ogromnych, ciemnych, sarnich oczach. Mistrz olimpijski w jeździe konnej i skokach przez przeszkody Alvaro Alfonso de Miranda Neto (dla przyjaciół - Doda), zawsze trzyma się blisko swojej ukochanej i czujnie się rozgląda. Co wnuczka legendarnego Arystotelesa Onassisa robi w Brazylii ze starszym od siebie o 12 lat playboyem? Planuje ślub. 20-letnia Athina wyrwała się wreszcie spod skrzydeł rodziny i ma zamiar ułożyć sobie życie z ukochanym mężczyzną. Gdyby stawką w tej grze było tylko jej szczęście, ojciec Thierry Roussel prędzej czy później musiałby się pogodzić z wyborem córki. Ale tu chodzi o coś więcej.

W wyniku życiowych decyzji Athiny wiele osób może zyskać lub stracić.

Po stronie "poszkodowanych" jest Rouussel, który przez 17 lat zarządzał spadkiem córki. Teraz utracił część dawnej kontroli, a w przyszłości straci ją całkiem. Zaniepokojeni są też zarządzający Fundacją im. Aleksandra Onassisa Grecy, w tym jej prezes Stelio Papadimitriou. Zgodnie ze statusem fundacji Athina, jako krewna Aleksandra, po ukończeniu 21 lat ma prawo zasiąść w jej zarządzie.- Nie mamy zamiaru przekazać zarządzania najpotężniejszą grecką fundacją komuś, kto nie ma związku z naszą kulturą, religią, językiem, a kto na dodatek nie ma wykształcenia i nie przepracował w swoim życiu ani jednego dnia - powiedział Papadimitriou dziennikarzowi magazynu Vanity Fair. Ostatnie słowo ma jednak sama Athina. Jeżeli jej plan się powiedzie, zyska bajeczną fortunę i mężczyznę swoich marzeń. A Doda wygra los na loterii i pojmie za żonę jedną z najbogatszych kobiet świata.

Spadek Athiny to jednak więcej niż pieniądze.

To również ponura rodzinna historia rodem jak z greckiej tragedii. Jej sławny dziadek Arystoteles Onassis rozwiódł się ze swoją pierwszą żoną Athiną Livanos w 1960 roku. Konserwatywna Greczynka nie była w stanie dłużej znosić jego romansu z Marią Callas. Od niewiernego męża dostała na  pożegnanie spory majątek. Dokładnie: 77 milionów dolarów. Opiekę nad dwojgiem ich dzieci, Aleksandrem i Christiną, mieli sprawować oboje. Onassis uwielbiał szczególnie syna, który stał się jego oczkiem w głowie i przyszłym dziedzicem rodowej fortuny. Nagła śmierć Aleksandra w wypadku samolotowym położyła kres tym planom. Zaledwie półtora roku po wypadku na skutek przedawkowania barbituranów zmarła Athina Onassis, a Arystoteles (wówczas już żonaty z Jacqueline Kennedy) - pół roku później. Christina została sama. Zagubiona i załamana. Ale bardzo, bardzo bogata.

Christina nie chciała jednak pieniędzy. Chciała miłości.

Owszem, ojciec obsypywał ją prezentami, nazwał na jej cześć najbardziej luksusowy jacht świata, ale życie jego dzieci nigdy go zbytnio nie interesowało. Miał ważniejsze sprawy na głowie - zarządzanie jedną z największych flot handlowych świata. Odziedziczona fortuna stała się przekleństwem Christiny. Od chwili gdy jej ojciec zamknął oczy na zawsze, nie mogła nigdy być pewna, czy kolejny "mężczyzna jej życia" kocha ją czy jej miliony. Szukała pocieszenia w podróżach, ekstrawaganckich zachciankach i zakupach. Im więcej wydawała pieniędzy, tym mniej miała z tego przyjemności. Jej trzy małżeństwa były równie burzliwe, co krótkie. Czwarte - z Francuzem Thierrym Rousselem, miało być inne. Thierry był miłością jej życia. Szaloną, od pierwszego wejrzenia. Nie przeszkadzała jej jego fatalna reputacja playboya, a Roussel nie potrafił zrezygnować ze starych nawyków i przez cały czas małżeństwa z Christiną, nawet gdy była już w ciąży, spotykał się z dawną kochanką, Szwedką Marianne "Gaby" Landhage. Ich pierwsze dziecko, syn Erik, urodził się zaledwie kilka miesięcy po narodzinach Athiny. Zdesperowana córka Onassisa próbowała ratować związek, zgadzając się nawet na wspólne wakacje z Gaby. Kolejna ciąża kochanki męża wyczerpała jednak jej cierpliwość i w 1987 roku Christina i Thierry wreszcie się rozwiedli.

Maleńka Athina była najbardziej rozpieszczanym dzieckiem na świecie.

Mogła mieć całe sklepy z zabawkami, pałace dla lalek, kucyki, sukienki od projektantów i czego tylko dusza tak małego dziecka była w stanie zapragnąć. Christina chciała dać jej wszystko, ale nie była w stanie zapewnić jej normalnego domu. Zostawiała córeczkę pod opieką zastępów niań, a sama, ciągle w pogoni za kimś, kto ją pokocha, znikała na długie tygodnie. Tego dnia trzyletnia Athina bawiła się samotnie w matczynej posiadłości w Gingins niedaleko Genewy. Christina była w Buenos Aires. Brała kąpiel i zasłabła. Może z powodu kolejnej drakońskiej diety, z których każda coraz bardziej nadwerężała jej zdrowie? Kilka godzin później jej przyjaciółka Marina Dodero znalazła ją martwą.

Po pogrzebie Christiny Athinę natychmiast zabrał do siebie ojciec.

Od tej chwili jej domem stała się willa w Lussysur-Morges nieopodal Lozanny, w której zamieszkała z Rousselem, Gaby i trojgiem przyrodniego rodzeństwa. Macocha wychowała Athinę i swoje dzieci w miłości, ale również w poszanowaniu reguł protestanckiej dyscypliny. Thierry wyznaczał córce niewielkie kieszonkowe, posłał ją do publicznych szkół i starał się ze wszystkich sił, aby miała normalne, anonimowe dzieciństwo. Do spółki z czteroosobowym greckim zarządem zajął się kontrolą jej fortuny. Ku zgrozie Greków nie wypełniał jednak ani jednego z postulatów, które zawarła w swoim testamencie Christina. Jej dziecko miało być wychowane w poszanowaniu greckiej kultury, wiary i przede wszystkim - powinno mówić po grecku. Choć Athina dość wcześnie ujawniła swój talent do języków (płynnie mówi po francusku, angielsku i szwedzku), tradycja przodków zupełnie jej nie interesowała. Jej pasją stały się konie.

Jedna z pierwszych kłótni, którą miała z ojcem, dotyczyła właśnie tego hobby - dziewczynka chciała, by tata kupił jej konia wyścigowego za pół miliona dolarów, a on się nie chciał zgodzić. Miała 17 lat, gdy postanowiła wyprowadzić się z domu i wyjechać do słynnej szkoły jazdy konnej w Brukseli. Ojciec nie oponował. Doszedł do wniosku, że dziewczynie z takim majątkiem matura nigdy się w życiu nie przyda. Dziś Thierry zastanawia się, jak wyglądałyby sprawy, gdyby podjął inną decyzję. Bo tydzień po wyjeździe do Belgii Athina poznała Dodę.

Trudno się dziwić, że tak młoda dziewczyna zakochała się w przystojnym, światowym Alvaro,

który na dodatek był już mistrzem olimpijskim w jej ukochanej dyscyplinie. To, czego jednak nie wiedziała, to fakt, że Doda od lat związany był z brazylijską modelką Sibele Dorsa, z którą miał córkę Viviane. Sibele nie jeździła konno i pobyt w Brukseli u boku wiecznie trenującego narzeczonego śmiertelnie ją nudził. Gdy tylko wróciła do ojczyzny, jej miejsce zajęła zapatrzona w Dodę nastolatka. Stało się jasne, że Alvaro porzucił ją dla młodości i pieniędzy Onassisów. W rzeczywistości majątek, którym dysponowała na co dzień Athina, nie był wcale imponujący. Ojciec trzymał ją na krótkiej finansowej smyczy. 10 tysięcy euro miesięcznie wobec należnej jej fortuny, było śmieszną kwotą. Dziewczyna nie była tym przesadnie przejęta. Nigdy nie interesowały jej drogie ciuchy ani biżuteria - konie i związane z nimi wydatki były jedyną ekstrawagancją, na którą sobie pozwalała. Jej pierwsza, wielka miłość pochłaniała ją całkowicie. Ale wraz z nią pojawił się rosnący apetyt na niezależność, a tę mogły dać tylko pieniądze.

Wkrótce po 18. urodzinach Athiny Doda zabrał ją do Sao Paulo,

aby poznała jego rodziców i córkę. Komentarze Sibele musiały mimo wszystko zapaść jej w pamięć, bo zrobiła sobie operację plastyczną odsysania tłuszczu w jednej z najlepszych klinik w mieście. Potem przyszły wakacje w Urugwaju, w kurorcie Punta del Este, w którym niegdyś bywał jej dziadek - Arystoteles. Zasypywała ukochanego drogimi prezentami. Jednym z takich podarunków była krowa championka dla rodzinnej farmy Alvaro, warta 320 tysięcy dolarów. Doda i Athina przenieśli się na stałe do Sao Paulo. Dziedziczce Onassisów prędko znudziło się mieszkanie w wynajętym apartamencie, kupiła więc posiadłość w najelegantszej dzielnicy miasta. Niedługo później złożyła wizytę greckiemu konsulowi, aby omówić szczegóły planowanego na grudzień tego roku ślubu. Wątpliwe, aby na liście zaproszonych na tę uroczystość gości znalazł się jej ojciec.

Roussel od początku patrzył niechętnym okiem na fascynację córki brazylijskim przystojniakiem.

Miał powody przypuszczać, że dla Dody bardziej niż uroda i talent jeździecki Athiny atrakcyjne są jej pieniądze. Nie ukrywając swojej antypatii, nie widział również powodu, aby przekazać dziewczynie kontrolę nad jej własnym majątkiem. Gdy potrzeby finansowe przekroczyły wyznaczany przez niego limit, Athina usłyszała od asystenta ojca, że nie dostanie ani dolara więcej.

Słynny wybuchowy temperament Onassisów natychmiast dał o sobie znać: ledwo ochłonęła po napadzie furii, z pomocą Dody wynajęła londyńską kancelarię prawniczą i rozpoczęła bezpardonową bitwę o pozbawienie ojca wszelkiej kontroli nad jej fortuną, firmami, akcjami i nieruchomościami w różnych częściach świata, w tym posiadłościami na Skorpios i Chios, mieszkaniami w Paryżu, Londynie, Genewie i na Ibizie. Roussel w odpowiedzi wystawił armię szwajcarskich prawników, którzy podjęli rzuconą im rękawicę. Bitwa na pozwy trwała przez większą część ubiegłego roku. Athina była tak wyczerpana sporem, że chciała nawet oddać ojcu połowę pieniędzy, aby położyć kres rodzinnym swarom. Alvaro i prawnicy odwiedli ją jednak od tego pomysłu.

Pod koniec 2004 roku zawarto wreszcie ugodę, na mocy której Athina odzyskała kontrolę nad majątkiem (ocenianym na 2 miliardy dolarów), a Roussel zadowolił się stu milionami. Jego córka z własnej woli zapisała też spore kwoty macosze i trójce przyrodniego rodzeństwa, z którym jest bardzo związana i pozostaje w stałym kontakcie.

Czy wyczerpana bojami o pieniądze Athina będzie chciała upominać się o swoje miejsce w zarządzie fundacji imienia jej wuja? Co da jej fortuna, o której zarządzaniu nie ma pojęcia? Czy Alvaro dowiedzie swoich czystych intencji i podpisze z młodą narzeczoną intercyzę o rozdzielności majątkowej? Te pytania Athina zapewne jeszcze sobie zada. Wygrała wielką bitwę, ale wojna o normalne, szczęśliwe życie jeszcze jest przed nią.