Koroniewska zdecydowała się na oddanie komórek macierzystych do banku

Joanna Koroniewska kilka dni temu pochwaliła się na Instagramie, że urodziła córeczką. Aktorka wstawiła zdjęcie różowego tortu i zamieściła wpis:

Marzenia się spełniają. Mała Księżniczka jest już z nami w domu. Zdrowa i bezpieczna. Spełniając tym samym największe marzenie swojej starszej Siostry. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli nam zrealizować to marzenie a także tym, którzy trzymali mocno kciuki. - napisała Koroniewska na Instagramie

Teraz aktorka poinformowała, że w trakcie porodu zdecydowała się oddać krew pępowinową, żeby pobrane z niej komórki macierzyste przechowywać w banku krwi. Joanna Koroniewska napisała, że podjęła tę decyzję, ze względu na strach, który towarzyszy każdej matce jeśli chodzi o zdrowie dziecka. 

Każda kobieta i matka zna dobrze uczucie strachu. Obyśmy wszystkie odczuwały go jak najrzadziej. Dziękuję położnej, lekarzom i pielęgniarkom ze szpitala na Bielanach za fachową opiekę, dzięki której nie musiałam się bać. Jesteście wielcy! Zdecydowałam się PBKM, mam jednak nadzieję, że życie nie zmusi mnie do skorzystania z komórek macierzystych...
Wszystkim Mamom życzę jak najmniej strachu a za to wiele radości i miłości. A właściwie to życzę tego wszystkiego wszystkim wspaniałym kobietom. - napisała aktorka

Pobranie krwi pępowinowej: temat wciąż kontrowersyjny

Pod wpisem Joanny Koroniewskiej na Instagramie część mam deklarowało, że też podjęło taką samą decyzje w obawie przed strachem o zdrowie swoich dzieci. Jadnak pojawiały się też wpisy osób, które uważają, że banki krwi pępowinowej to naciąganie rodziców na niepotrzebne koszty, bo nie ma gwarancji, że gdy zdarzy się poważna choroba, jak np. nowotwór, to komórki macierzyste uratują nasze dzieci.

Pani Joanno- proszę wybaczyć , ale odnoszę wrażenie, że banki krwi właśnie na tym naszym strachu żerują. Sama będąc w 2. ciąży interesowałam się tematem. Chciałabym bym mieć takie zabezpieczenie w razie choroby, niestety płacenie krocie za bankowanie niczego nie gwarantuje. W innych europejskich państwach istnieją publiczne banki, gdyż to właśnie komórki obcego człowieka częściej są wykorzystywane niż te własne lub od spokrewnionego dawcy. Oczywiście nie wiemy, jak daleko zajdzie medycyna za kilka/ kilkanaście lat itd. i itp., ale myślę, że gdyby świat upatrywał w tym jakiejś dużej szansy- ludzie masowo by z takich pakietów korzystali. Tymczasem są one dostępne tylko w Polsce. Smutne. - napisała jedna z mam

Na oddanie krwi pępowinowej do banku zdecydowały się również Anna Mucha, Katarzyna Cichopek, Katarzyna Zielińska, Marta Żmuda Trzebiatowska i Natalia Siwiec.

Przechowywanie krwi pępowinowej: ile kosztuje?

Krew pobrana z pępowiny po porodzie jest przechowywana, aby w przypadku wystąpienia choroby, np. białaczki, można było ją użyć do przeszczepu. Krew pępowinowa pobierana jest ze sznura pępowinowego po porodzie do specjalnego zestawu dostarczonego położnej przez rodziców. Wraz z całą dokumentacją dziecka trafia do jednego z banków krwi. Tam krew jest zamrażana i przechowywana w tzw. kriostatach z ciekłym azotem o temperaturze ok. minus 196 stopni Celsjusza. Samo pobranie krwi pępowinowej kosztuje ok. 2000 zł, a opłacanie rocznego abonamentu to koszt ok. 500 zł.