IKEA wypuściła kołdrę-płaszcz, na punkcie, której już oszalał świat. Nie byli pierwsi!

Kołdra FÄLTMAL do sprzedaży trafi w kwietniu. Na brytyjskiej stronie internetowej IKEI będzie można ją kupić za 25 funtów. Dlaczego ten temat tak rozgrzał sieć? Na pierwszy rzut oka kołdra FÄLTMAL może wyglądać jak zwykła poduszka, ale innowacyjny produkt po rozłożeniu zmienia się w nadającą się do noszenia kołdrę. Ewoluując z poduszki w pełnowymiarową odzież, IKEA podkreśla wszechstronność i praktyczność nowego produktu. Kreatywność to w końcu drugie imię marki znanej na całym świecie. W opisie produktu możemy przeczytać: „Poduszka/ kołdra, która zapewnia ciepło i wygodę podczas podróży, relaksu w hamaku lub przytulania się na sofie”. 

IKEA wprowadziła na rynek ten innowacyjny produkt jako odpowiedź na zapotrzebowanie klientów, bo jak się okazuje sprzedaż puchowych kurtek gwałtownie wzrosła w czasie lockdownu spowodowanego pandemią koronawirusa. Dlaczego? Płaszcze przypominające kołdry stały się ulubioną odzieżą wierzchnią dla wielu osób, którym domowa izolacja daje się we znaki i których sposobem na zamknięte restauracje i bary, są spotkania na świeżym powietrzu. 

ZOBACZ TEŻ:

"Sleepping bag coat"  - projekt z potrzeby, tej najbardziej fizjologicznej

Ale IKEA nie jest pierwszą marką, która wpadła na genialny pomysł kołdry-płaszcza. Powiedzmy sobie wprost – każdy z nas jest „matką tego projektu”. Nie znam osoby, która choć raz nie powiedziałaby sobie w mroźny poranek „Ach, gdyby tak nie musieć wychodzić spod tej ciepłej kołdry”. Ale tylko jedna kobieta miała odwagę urzeczywistnić te marzenia. Była nią Norma Kamali.

To ona w 1974 roku podczas pobytu na kempingu wymyśliła „sleeping bag coats”, czyli płaszcz – śpiwór, który sprawdziłby się w zimne noce w tak prozaicznych sytuacjach, jak poszukiwanie „leśnej toalety”. I to jej projekt jest prekursorem wszystkich puchowych płaszczy.

 

Jak sama dumnie pisze na Instagramie marki, jej puchowe płaszcze nosili w latach 70. ochroniarze na bramce legendarnego klubu Studio 54, a najlepszą sprzedaż zanotowała po wydarzeniach 11 września w Nowym Jorku. O zaletach puchowych płaszczy nie trzeba było wtedy przekonywać koczujących na holach hoteli i terminalach lotnisk. Jak twierdzi Norma „dawał efekt kokonu: przyjemne uczucie bycia owiniętym kołdrą, domu, bezpiecznej przestrzeni”.

Płaszcz-śpiwór - inspiracja dla wielkich domów mody

Jednak w historii mody pragmatyzm nie jest na tyle ceniony, by zapaść w pamięć i tylko najbardziej dociekliwi zafascynowani światem mody wiedzą, że prekursorką puchowego płaszcza była pomysłowa Amerykanka. W historii „pościelowej mody” zapisały się bardziej widowiskowe projekty m.in. suknia z pokazu Viktor & Rolf z 2005 r.

Własna sypialnia stała się też inspiracją dla projektu Maison Martin Margiela, którego projekt z 1999 r., najbliższy jest projekcji marzeń wszystkich porannych leniuchów. Płaszcz, który równie skutecznie pełni rolę kołdry, został przypomniany w 2012 r. podczas współpracy z H&M. Podobno był bestsellerem wspólnej kolekcji. No cóż, niektórym pomysłom sukces pisany jest już od samych narodzin.