Dziecko zostawione w oknie życia w Koszalinie: jest decyzja sądu

Przez cały tydzień żyliśmy historią dwumiesięcznej dziewczynki pozostawionej w poniedziałek rano w oknie życia w koszalińskim Domu Samotnej Matki. Dziecko po zbadaniu zostało przekazane do tymczasowej rodziny zastępczej, gdzie miało pozostać w oczekiwaniu na adopcję. Następnego dnia po córkę wrócił ojciec.

Jak się okazało, to matka zdecydowała o pozostawieniu dziecka. "Ojciec był całą sytuacją zaskoczony. Nie wiem, jakie mogły być motywy działania matki. Można stwierdzić jedno, to nie jest patologiczna rodzina" - mówił sędzia Sławomir Przykucki, rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie, po tym, jak ojciec dzień po zdarzeniu zgłosił się po córkę.

Sąd miał zdecydować o dalszym losie dziecka. "Sąd będzie musiał sprawdzić okoliczności zdarzenia, zanim podejmie decyzję o powrocie dziecka do tej rodziny" - dodał sędzia.

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:

Po bliższym przyjrzeniu się sprawie, podjęto już decyzję w sprawie dziewczynki.

Z ustaleń sądu wynikało, że oddanie dziecka do okna życia było wyłączną i nie do końca przemyślaną decyzją jego matki. Nie wiedział o niej ojciec dziewczynki. Sąd zlecił sporządzenie kuratorowi wywiadu środowiskowego i po jego uzyskaniu w środę podjął decyzję, że dziecko wraca do domu rodzinnego – powiedział sędzia Przykucki.

W uzasadnieniu decyzji sąd podkreślił, że najważniejsze jest dobro dziecka. Dodał, że pod uwagę był brany fakt, że rodzina może liczyć na wsparcie bliskich.

Istotne jest to, by podobna sytuacja już się nie wydarzyła. Dla sądu najważniejsze było dobro dziecka – mówił rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Na szczęście ten finał historii miał szczęśliwe zakończenie.

To trzeci przypadek w koszalińskim oknie życia. "W styczniu 2016 roku znalazłyśmy chłopca, którego nazwałyśmy Gabriel, a w czerwcu 2018 roku dziewczynkę, której nadałyśmy imiona Maria Zofia" - mówi siostra Barbara Wilkowska ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej, kierowniczka Domu Samotnej Matki.

O tym ostatnim przypadku pisałyśmy w czerwcu 2018 roku na łamach serwisu kobieta.pl. Dziewczynka znaleziona w oknie życia miała jeszcze pępowinę. "Dziecko było dopiero co urodzone. Widać było owiniętą pępowinę" - mówiła wówczas pracownica ośrodka. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Dziecko zostawione w "oknie życia" w Koszalinie miało jeszcze pępowinę"