Na reklamie gotowanie w tej maszynie wydaje się być proste i przyjemne, ale z przekory postanowiłam sprawdzić jak to się ma do rzeczywistości. Ponieważ o moim kompletnym braku zdolności kulinarnych krążą w rodzinie legendy, mam zamiar ściśle trzymać się przepisów i instrukcji. Ciekawa jestem ile czasu zajmie mi ugotowanie obiadu z trzech dań – przystawki, zupy i drugiego dania. I jak kłopotliwe jest mycie tego cudownego wynalazku.
Wszystko rzetelnie tu opiszę a jako dowód posłużą mi zdjęcia
.

Na przystawkę postanowiłam zrobić Smażone siekane warzywa.
W książeczce z przepisami danie wygląda bajecznie kolorowo i wydaję się być banalnie proste w przygotowaniu.

Składniki:

2 cebule
2 czerwone papryki
2 kabaczki
2 miarki naturalnego przecieru pomidorowego
2 bakłażany
½ miarki oliwy z oliwek
mała gałązka tymianku
2 jajka
sól

Ponieważ nie dysponuję świeżym tymiankiem postanowiłam użyć suszonego. Zamiast kabaczków dodam cukinię, moje dzieciaki ją uwielbiają. Mam nadzieję, że nie przekombinuję.

Zgodnie z instrukcją producenta teraz wystarczy włączyć funkcję „FRY” i nastawić sprzęt na 25 minut. Minutę przed końcem wbić jajka i przemieszać drewnianą łyżką.

Danie faktycznie wygląda apetycznie i pysznie smakuje pierwszy sukces.
Teraz wystarczy, że wyjmę pojemnik i dokładnie go wypłuczę, czym jestem przyjemnie zaskoczona. Myślałam, że czeka mnie szorowanie.

 

Kolejną potrawą, która przykuła mój wzrok jest Krem z dyni z orzechami i grzankami.

Składniki:

500 g obranej i pokrojonej dyni
2 obrane i pokrojone pory
2 obrane i pokrojone ziemniaki
½ miarki oliwy z oliwek
30 g masła
¼ miarki śmietany
gałka muszkatołowa
2 grzanki pokrojone w małe kosteczki
litr wody
10 g orzechów włoskich
sól

Nie miałam grzanek, czemu szybko zaradziłam, wkładając chleb do tostera.

Przygotowanie tego dania jest nieco bardziej skomplikowane- zaczynamy od włożenia do pojemnika pora, masła i oliwy z oliwek. Nastawiamy smażenie na 7 minut. Po 4 minutach dodaję pokrojone ziemniaki i dynię.

Po zakończeniu smażenia dodaję gałkę muszkatołową i wodę. Naciskam na gotowanie i nastawiam na 25 minut. Na 3 minuty przed końcem dodaję śmietanę.

Siekam orzechy i ozdabiam nimi i grzankami zupę.

Zupa jest aromatyczna i sycąca.

Po umyciu pojemnika zabieram się do kolejnego dania.

Makaron z kalmarami
Uwielbiam makaron, ale zamiast kalmarów użyję krewetek, które czekają na jakąś okazję w zamrażarce.

Składniki:

200 g makaronu
125 g kalmarów – u mnie krewetek
1 starta cebula
ostry sos tabasco lub chilli
1 miarka wody
1 miarka naturalnego przecieru pomidorowego
½ miarki oliwy z oliwek
1 liść laurowy
1 ząbek czosnku
sól

Użyję nieco innego makaronu niż na zdjęciu – pod ręką mam „świderki”


Zgodnie z instrukcją wkładam do maszyny cebulę, czosnek oraz nalewam oliwę z oliwek. Wybieram funkcję smażenia i nastawiam na 14 minut.
Po 7 minutach dodaję krewetki, przecier pomidorowy oraz liść laurowy i mieszam drewnianą łyżką.


Smażę kolejne 7 minut od czasu do czasu mieszając. Wsypuję (suchy!) makaron i dokładnie mieszam. Dolewam do pojemnika wodę i ostry sos. Wybieram funkcję „PASTA” – na liczniku wyświetla się czas 35 minut.


Naciskam „START”


Makaron mile mnie zaskoczył – obawiałam się, że będzie rozgotowany, ale jest w sam raz. Wszystkie składniki pięknie się połączyły. Dodanie krewetek zamiast kalmarów, zdecydowanie nie zaszkodziły daniu – jest naprawdę bardzo smaczne.


 

PODSUMOWANIE:

1.      Czas przygotowania – przygotowanie wszystkich potraw zajęło mi 1 godzinę 39 minut, czyli krócej niż przy użyciu tradycyjnych metod gotowania.

2.      Smak potraw – niesamowite, ale wszystko się udało.

3.      Ile osób się naje/ pojemność urządzenia – pełen obiad dla 4 osobowej rodziny

4.      Łatwość czyszczenia sprzętu – bardzo łatwo się czyści, nic nie przywiera, nie trzeba szorować.

No cóż - jedyne, co mi pozostaje to podziękować teściowej.

Dla zainteresowanych: http://www.mango.pl/kuchnia/mango_smart_cooker



Artykuł sponsorowany