Według badań Interaktywnego Instytutu Badań Rynkowych połowa Polaków boi się wizyty u stomatologa. Lęk przed dentystą, który zaczyna się od lekkiego niepokoju, może skończyć się totalnym przerażeniem, a nawet atakiem paniki. — Zdarza się, że stres związany

z wizytą osiąga takie natężenie, że leczenie stomatologiczne staje się na pewnym etapie po prostu niemożliwe. Tak dzieje się, gdy mamy do czynienia nie ze strachem, który jesteśmy w stanie pokonać chociażby racjonalnym myśleniem, ale właśnie z fobią — mówi doktor Urszula Leończak z kliniki Warsaw Dental Center. 

Skąd ona się bierze? Najnowsze badania potwierdzają, że ma to związek z kojarzeniem negatywnych bodźców. W gabinecie stomatologicznym jest ich wiele: dźwięki, zapach, przedmioty. Jeśli ktoś w dzieciństwie przeżył traumę podczas wizyty u stomatologa teraz też będzie kojarzył leczenie z bólem. — Nikt z nas go nie lubi, a najnowsze badania potwierdzają że ból niszczy komórki nerwowe w naszym mózgu, dlatego podświadomie chcemy go unikać. U dzieci strach może wynikać z lęku przed nieznanym. Tutaj bardzo dobrze działają tzw. wizyty adaptacyjne, na których dziecko tylko zapoznaje się z przedmiotami i urządzeniami w gabinecie oswajając się z otoczeniem. W ten sposób obniża się jego poziom lęku — dodaje doktor Urszula Leończak. 

Współczesna stomatologia zna wiele sposób na to, by uniknąć niechcianych bodźców, które mogą uruchomić u pacjenta traumatyczne skojarzenia. Dzisiejsza stomatologia zna wiele sposób na eliminowanie lęku przed dentystą. Doktor Bartosz Leończak, specjalista chirurg z kliniki Warsaw Dental Center, swoim pacjentom zawsze proponuje zabieg przy ulubionej muzyce lub audiobooki (każdy otrzymuje swoje słuchawki do jednorazowego użytku). — Wzrok pacjenta czasem możemy skupić na programach i teledyskach wyświetlanych na telewizorach w gabinecie. Ciekawym rozwiązaniem, oprócz wizyty u zaufanego dentysty, jest ciesząca się wielką popularnością na świecie technika "guzika". Polega ona na tym, że umawiamy się z dentystą na jakiś gest, który przerwie zabieg w dowolnym momencie. To coś w rodzaju „panic button” – guzika, którego naciśnięcie powoduje, że narzędzia dentysty w sekundę przestają działać. Tym sposobem odzyskujemy utraconą kontrolę nad sytuacją — mówi doktor Bartosz Leończak. Często już sama świadomość, że możemy przerwać zabieg w przypadku lęku lub bólu, który będzie dla nas nie do zniesienia, jest wystarczająca. 

Doktor Tomasz Kupryś, protetyk, obserwuje, że u większość pacjentów wystarczy odpowiednio dobrany rodzaj znieczulenia. Dziś są one tak skuteczne, że nie odczuwamy żadnego dyskomfortu poza ukłuciem. — Osobom z dentofobią przy braku przeciwskazań spowodowanych innymi chorobami, proponujemy znieczulenie ogólne (narkozę) nad którym czuwa anestezjolog. W trakcie zabiegu pacjent śpi, nie odczuwa żadnych bodźców, ale też niczego nie pamięta z przebiegu wizyty - opowiada doktor Tomasz Kupryś.

Zobacz także:

Dentyści zgodnie przyznają, że tym, co bardzo pomaga w podjęciu decyzji o leczeniu, jest uświadomienie pacjentowi, jakie ma problemy związane z zębami i czym może skutkować zaniechanie leczenia. Ale jeszcze bardziej przekonujące są same wizyty, w trakcie których nabiera on pewności, że technologia w gabinecie też poszła do przodu i dziś leczenie u stomatologa może być szybkie, skuteczne, bezbolesne, a czasem nawet przyjemne i komfortowe.