Jak naprawdę wygląda brzuch po porodzie?

Jak naprawdę wygląda brzuch po porodzie? Doskonale wiedzą to mamy, które urodziły dziecko. Te kobiety w ogóle nie były zdziwione wyglądem Meghan Markle, która dwa dni po narodzinach pierwszego dziecka pokazała się oficjalnie prezentując swojego synka. Skąd zatem burza wokół brzucha księżnej Sussex i komentarze w stylu: „Ale ma brzuch”, „Wygląda, jakby urodziła bliźnięta”, „Po co założyła do tego białą sukienkę” czy „Mogła bardziej się postarać”.

Która z nas chciałaby dwa dni po porodzie z uśmiechem na twarzy być wystawiona na osąd opinii publicznej? Szkoda, że Internauci, którzy bez zastanowienia wypisywali takie rzeczy nie wczuli się w rolę świeżo upieczonej mamy.

Sama jestem mamą i mam za sobą dwa porody oraz co wiążę się z tym dwa obrazy brzucha po porodzie. Zwłaszcza za pierwszym razem doznałam szoku, kiedy stanęłam przed lustrem ze swoim nowym brzuchem i pierwsza myśl, jaka pojawiła się w mojej głowie  to taka, czy ja naprawdę już urodziłam, bo mój brzuch wcale o tym nie świadczy. Chwilę musiało mi zająć zaprzyjaźnienie się z moim nowym ciałem, ale kiedy spojrzałam w stronę maleństwa leżącego w łóżeczku wszelkie wątpliwości minęły.

Niestety Instagram często kreuje fałszywy obraz macierzyństwa stąd zapewne te negatywne komentarze pod adresem Meghan Markle. Na szczęście jeśli poszukamy głębiej, to możemy znaleźć wspaniałe zdjęcia "prawdziwego macierzyństwa" bez wstydu i krytyki. 

Zdjęcie brzucha po porodzie w połogu zamieściła influencerka Jayme Billy Pierce. Ta mama, dla której widok ciała po porodzie nie powinien być obcy, ponieważ jest mamą kilkoro dzieci, zrobiła sobie zdjęcie w majtkach poporodowych. Jayme pokazała brzuch tuż po narodzinach swojego synka, brzuch, który doskonale znają mamy w połogu.

Takich zdjęć jak to powinno być więcej, ponieważ brakuje nam świadomości jak zmienia się ciało po porodzie i dlatego właśnie łatwo nam krytykować innych. Tylko czy na taką krytykę czekają mamy w połogu, dla których i tak pokochanie się na nowo jest trudne? Czy nie wolałyby otrzymywać słów wsparcia od innych kobiet, matek, które mają za sobą podobne doświadczenia?

Właśnie dla takich mam na Instagramie powstał specjalny profil, na którym publikowane są autentyczne zdjęcia kobiet po porodzie, czy mam z noworodkami, które nie chcą ukrywać swoich ciał i udawać, że ciąża w ogóle ich nie zmieniła. Pod hasztagiem #takebackpostpartum mamy nie godzą się na ślepe dążenie do ideału i frustrujące próby dorównania celebrytkom, które chwalą się płaskimi brzuchami już kilka tygodni po porodzie. "Nie godzimy się na to, żeby się wstydzić!" - mówią głośno.

Te świadome kobiety akceptują swoje ciała i pokazują zdjęcia swoich brzuchów po porodzie: z rozstępami, obwisłą skórą, spuchnięte, z dodatkowymi kilogramami. Brzuchy prawdziwe i autentyczne, brzuchy, które same się proszą, żeby być bohaterami akcji społecznej uświadamiającej obraz prawdziwego ciała po porodzie. Właśnie takiego jaki pokazała Meghan Markle zapewne zdając sobie sprawę, co może usłyszeć na swój temat. 

My uwielbiamy zdjęcie Jayme Billy Pierce po porodzie i właśnie taką postawę będziemy promować.