Farba to samo zło

Nawet jeśli, to czy miliony farbujących włosy kobiet mogą się mylić? Oczywiście, każdy zabieg chemiczny w jakimś stopniu niszczy włosy. Nie stworzono jeszcze w 100% bezpiecznej farby fryzjerskiej. Szkody powodowane koloryzacją są porównywalne z tymi, które wyrządza naszym włosom samo życie (metale ciężkie, anemia, stres, słońce). Podczas farbowania w salonie powstaje we włosach podobna ilość wolnych rodników jak w trakcie plażowania w ostrym słońcu Chorwacji. Z punktu widzenia psychologii farba może uszczęśliwiać! Około 20% kobiet przed trzydziestką ma pojedyncze siwe włosy. Po trzydziestce ma je co druga! Nie widać tego na ulicach, prawda? Zatem bilans zysków i strat wychodzi na zero.

Nie łączyć chemii z naturą

Kiedyś fryzjerzy odsądzali od czci i wiary kobiety, które po użyciu klasycznej farby przerzucały się na farbowanie włosów roślinną henną. Straszyli groźnymi reakcjami chemicznymi, które zniszczą włosy. Włosy rzeczywiście wyglądały marnie, gdy pod rozchylone łuski dostawały się cząstki henny, trudne do wymycia. W końcu robiły się matowe, a z czasem nawet zielonkawe (Aniu z Zielonego Wzgórza, hello!). Dzisiaj naukowcy bez najmniejszego problemu łączą w formułach farb utleniacze i koloranty z wyciągami roślinnymi, a co drugi rozjaśniacz zawiera olej arganowy. I to jest właśnie ten krok w stronę bezpiecznej koloryzacji – bez wątpienia olejki, które podczas koloryzacji wnikają po łuskę, chronią włosy przed niszczeniem. W farbie fryzjerskiej INOA L'Oréal Professionnel zastąpiono chemiczne utleniacze formułą koloryzujących olejków! To dobre rozwiązanie dla alergików. Fuzja chemii z naturą nie powoduje problemów z włosami ani utraty jakości koloru. Wręcz przeciwnie!

Ciąża wyklucza koloryzację

W naszym odczuciu to mit, choć trudny do obalenia. Nie wiemy, czy farba szkodzi kobietom w ciąży, bo nikt nigdy nie przeprowadził na nich żadnych badań (tylko tego by brakowało!). Samo przenikanie kolorantu przez skórę jest znikome, ewentualny problem, który trzeba wziąć pod uwagę, to wdychanie oparów amoniaku. Mogą sprawić, że mdłości będą nie tylko i wyłącznie ciążowe. Ale przecież fryzjer może zaproponować farbowanie przy otwartym oknie. Nie ma nic smutniejszego niż przyszła mama w depresji z powodu centymetrowego odrostu. Są szkodliwsze rzeczy od koloryzacji, choćby jedzenie z supermarketu.

Naturalna farba czy natura?

Zobacz także:

Może wydawać się dziwne, że wolimy wydać pieniądze na uzyskanie naturalnego koloru, niż po prostu MIEĆ naturalny kolor, ale... nowoczesne farbowanie jest jak dobry makijaż, a włosy po nim nawilżone, rozświetlone, gładsze. Zwyczajnie ładniejsze niż w wersji sauté.