Coraz więcej kobiet na świecie bierze czynny udział w życiu politycznym swoich państw. Mimo że czasy wciąż „idą do przodu”, a liczba płci pięknej stanowi ponad połowę populacji, odsetek kobiet – polityków wciąż jest niewielki. Tymczasem po zawiązaniu nowej koalicji estońskiego rządu, spotkaliśmy się z sytuacją, która zapisze się na kartach historii jako pierwsza. Na czele rządu ma stanąć Kaja Kallas. Oznacza to, że Estonia będzie jednym z pierwszych krajów, w którym władza spocznie w stu procentach w rękach kobiet.

Kaja Kallas – pierwsza pani premier w historii Estonii

Od 2016 roku funkcję prezydenta Estonii pełni Kersti Kaljulaid. Po dymisji dotychczasowego rządu Jüriego Ratasa w gabinecie doszło do radykalnych zmian. Wypłynięcie afery korupcyjnej doprowadziło do tego, że kraj wymagał utworzenia całkiem nowej perspektywy parlamentarnej. Kaja Kallas już w 2019 roku otrzymała od pani prezydent misję utworzenia rządu, jednak nie udało jej się wówczas zdobyć odpowiednio wysokiego poparcia Riigikogu. Dziś niedoszła pani premier dopięła swego. Już wkrótce stanie na czele władzy wykonawczej rządu Estonii.

Zobacz też: 

Maia Sandu - pierwsza kobieta prezydent w Mołdawii

Kim jest żona Grzegorza Brauna, Aleksandra Gruziel? Choć pracuje w branży filmowej, dobrze strzeże swojej prywatności

Do zmian w gabinecie doszło w związku z dymisją rządu Jüriego Ratasa, który ustąpił ze stanowiska w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji wśród członków rządu.

Ugrupowanie Ratasa porozumiało się jednak z pozostającą dotychczas w opozycji Partią Reform (RE) Kai Kallas i po trwających nieco ponad tydzień negocjacjach obie partie ogłosiły zawarcie koalicji – czytamy w Euractiv.pl

Zobacz też: 

Wybory prezydenckie w USA 2020. Kim jest Jill Biden, żona Joe Bidena?

Estonia – kraj, w którym rządzą kobiety

Choć nowy rząd wciąż czeka na uzyskanie wotum zaufania Riigikogu, nie zapowiada się na to, by coś mogło stanąć na przeszkodzie. Kaja Kallas już wkrótce oficjalnie zostanie  premierem Estonii. Jest to dosyć ciekawa i na pewno przełomowa chwila dla całego świata. Od 2016 roku państwem rządzi Kersti Kaljulaid – oznaczałoby to, że Estonia stanie pierwszym krajem Europy, w którym rolę głowy państwa i szefa rządu będą pełnić kobiety. Obie panie są polityczkami centrum – prezentują liberalny pogląd na sprawy gospodarcze i umiarkowanie konserwatywny pogląd na świat. Jak do tej pory z podobną sytuacją polityczną mogliśmy się spotkać tylko w Nowej Zelandii i Dani – w obu państwach występuje jednak monarchia, w których rolę państwa odgrywa królowa.

Rola kobiet w polityce przez wiele lat ograniczała się jedynie do cichych rządów. Może i mężczyźni obejmowali władzę, ale to kobiety pociągały za sznurki. Dziś, w czasach równouprawnienia, polityczna moc płci pięknej wyszła na światło dzienne - czy będzie działać równie sprawnie? Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. 

Zobacz też: 

Jacinda Ardern - premier Nowej Zelandii, która obroniła kraj przed koronawirusem

Kamala Harris w trampkach na okładce "Vogue'a" wywołała burzę w sieci. Czy słusznie?