Botoks na postawę ciała

Stałe napięcie w karku, ramionach i w szczęce – skarży się na nie tak wiele osób, że możemy je już chyba skutkami ubocznymi współczesnego stylu życia. Tak jak w przypadku chorób cywilizacyjnych ich przyczyny są złożone. Najczęściej wymienia się: długie godziny przy komputerze, pochylanie głowy nad smartfonem oraz przewlekły stres. Wystarczy rozejrzeć się po biurze: większość z nas chodzi i siedzi przygarbiona. Po powrocie do domu wciąż się garbimy, a dodatkowo nie przestajemy myśleć o pracy. Następstwem tych nawyków są bóle głowy, szczęki i kręgosłupa. Z czasem kiepskie samopoczucie fizyczne i psychiczne stają się nieodłącznie związane z niewłaściwą postawą ciała – jedno napędza drugie. Aby przerwać to koło, potrzebny jest zewnętrzny stymulant. W tej roli świetnie sprawdza się botoks.

Botoks na postawę ciała – jak to działa?

Botoks, czyli toksyna botulinowa, to substancja, która doprowadza do czasowego wyłączenia wybranych mięśni (do ok. 6 miesięcy). Zasłynęła dzięki zastosowaniu do wygładzania zmarszczek mimicznych. Od niedawna zaczęliśmy jednak doceniać inne skutki jej wstrzykiwania. Badacze odkryli, że osoby, który poddały się temu zabiegowi zaczynają odczuwać mniejszy stres. Usunięcie napięcia w mięśniach daje bowiem naszemu mózgowi sygnał do rozluźnienia. Ten efekt traktujemy jednak przede wszystkim jako pozytywny skutek uboczny zabiegu odmładzającego. Teraz na popularności zyskuje nowe zastosowanie botoksu – wspomaganie korekcji postawy ciała, a jednocześnie ogólnego samopoczucia.

Kwalifikację do zabiegu przeprowadza lekarz, który ocenia anatomię twarzy, ułożenie karku i kręgosłupa oraz poziom napięcia mięśniowego w tych obszarach. Następnie wyznacza miejsca w szczęce i karku, w które należy wstrzyknąć toksynę botulinową. W jakim celu? Wyłączenie pewnych mięśni zmusza inne do wzmożonego wysiłku. Na przykład – czasowe sparaliżowanie odpowiednich partii szyi powoduje automatyczne ściągnięcie łopatek i wyprostowanie kręgosłupa. W rezultacie zostajemy “zmuszone” do przyjęcia właściwej postawy, a nasza szczęka naturalnie odciążona. Znika napięcie i ból, a dodatkowo redukuje się tzw. SMS-owa szyja, czyli poziome zmarszczki, które powstają wskutek regularnego pochylania się nad telefonem. Wiele osób odczuwa też pobudzenie mięśni brzucha, które lekko się napinają. Wyglądamy i czujemy się lepiej. Czy jednak przychodzi to tak łatwo?

Botoks na postawę ciała – jak wygląda życie po zabiegu? 

Botoks szczęki i karku nie jest jednak cudownym rozwiązaniem wszystkich problemów. Tak naprawdę efekt zabiegu w dużej mierze zależy od naszej własnej pracy, a konkretnie ćwiczeń przekwalifikujących, czyli wzmacniających. Wyłączenie niektórych mięśni ułatwia nam sprawę, ale nie zwalnia z obowiązku trenowania tych, które pozostały czynne. Naszym zadaniem jest ich rozbudowanie, zanim te sparaliżowane wrócą do pełnej sprawności. Nie są to skomplikowane treningi, ale proste czynności, który powinnyśmy powtarzać kilkanaście razy w ciągu dnia. Na przykład podczas jazdy samochodem możemy odchylać ramiona do tyłu oraz dotykać językiem górnej wargi. W ten sposób zmuszamy do pracy szyję oraz rozluźniamy szczękę. O najlepsze ćwiczenia najlepiej poprosić lekarza wykonującego zabieg.

Nie musimy się martwić, że zapomnimy o ćwiczeniach. Gdy botoks zacznie w pełni działać, z pewnością to poczujemy – i na początku nie będzie to przyjemne. Czynności takie jak wpatrywanie się w telefon czy garbienie przy komputerze staną się męczące i niemal bolesne. Mięśnie, które wcześniej nam to umożliwiały będą bowiem wyłączone. Z relacji osób, które zdecydowały się na taką procedurę wynika jednak, że już po kilku dniach zaczynamy przyzwyczajać się do przyjmowania prawidłowej postawy. Odruchowo siedzimy prosto, bo tak jest najwygodniej. To taki niewidzialny “pajączek”. 

Botoks na postawę ciała – efekty

Efekty leczenia napięcia szczęki i korekty postawy można podzielić na dwie grupy: fizyczne i psychiczne. Do pierwszej zaliczamy przede wszystkim wyprostowanie pleców, rozluźnienie ramion i żuchwy, a tym samym złagodzenie ich linii. Przestajemy być wiecznie zgarbione i spięte, a nasza szczęki zaciśnięte. Oczywiście wszystkie te zmiany następują stopniowo przez kolejne tygodnie po zabiegu.

Rezultatem prawidłowej postawy jest lepsze samopoczucie. Stres i niepokój, które przez lata “gromadziły” się w naszej twarzy i szyi, zaczynają znikać. Łatwiej jest nam się zrelaksować, dzięki czemu metody takie jak ćwiczenia oddechowy czy aromaterapia, szybciej przynoszą ulgę. Botoks pozwala nam zrozumieć, jak mocno emocje są powiązane z ciałem. Oczywiście nic nie stanie się samo, ale to z pewnością świetny pierwszy krok dla osób, które już prawie straciły nadzieję na ulgę.