Brownie – najpopularniejsze czekoladowe ciasto na świecie

Najlepsze rozwiązania najczęściej powstają przez przypadek – chyba nikt nie ośmieliłby się podważyć tego twierdzenia, ale żeby miało zastosowanie także w kuchni? Okazuje się, ze tak. Choć z reguły nietrzymanie się przepisu ma opłakanie skutki, a otrzymany wskutek pomyłki smak w niczym nie przypomina tego, czego oczekiwałyśmy, ani szerzej: niczego, co chciałybyśmy zjeść, akurat w przypadku tego ciasta jest zupełnie inaczej.

PROSTY i sprawdzony przepis na mazurek wielkanocny

Kruchy lekko popękany wierzch i oszałamiająco czekoladowy, kremowy, prawie płynny środek , który sprawia, że nigdy nie kończy się na jednym kęsie. ale co ciekawe, to wcale nie tak miało być! Pani Brown, bibliotekarka jednej z amerykańskich szkół, która oczekiwała na gości postanowiła zaserwować błyskawiczne i proste w przygotowaniu ciasto. Szkopuł polegał na tym, że zapomniała o jednym ze składników: proszku do pieczenia i ciasto nie wyrosło. Zamiast tego, niezrażona swoim roztargnieniem, postanowiła postawić na stole swoje niedoskonałe dzieło. Tak wyglądało na pierwszy rzut oka: nie tylko nie wyrosło, ale było nawet gorzej – na środku całkowicie się zapadło czyniąc wierzchnią warstwę wilgotną i wyglądającą średnio apetycznie – o chrupiącym kęsie tym razem miało nie być mowy. Ale jak się okazało, goście nie zostawili ani kawałka – rozpływające się w ustach, czekoladowe bardziej od samej czekolady i rozkosznie sycące ciasto na stałe wpisało się w plan wizyt u pani Brown i na jej cześć i na pamiątkę ochrzczone zostało jej nazwiskiem.

Fenomen brownie – dlaczego to najpopularniejsze ciasto na świecie?

Choć pierwsze przepisy pochodzą z 1904 roku, brownie po dziś dzień nie oddało lauru pierwszeństwa żadnemu innemu wypiekowi jeśli chodzi o popularność i sympatię nawet tych, którzy wcale do miłośników słodkości nie należą. I wcale nie chodzi o to, że cała robota trwa niecałe 15 minut. To ciasto udaje się każdemu. Nie ma opcji, żeby je zepsuć, co nie znaczy, że istnieje tylko jedna jego doskonała forma. Wskutek innej pomyłki inna niezdarna gospodyni odkryła, że jeśli ciasto na brownie płasko rozsmarować na blasze zamiast upychać je w formę, wychodzi tyle niekształtny to przeobłędnie chrupiący, doskonale przypieczony, zaskakujący miękkim środkiem twór, który w równej mierze zasługuje na to miano. Amerykańskie brownie jest tylko z pochodzenia – w krajach europejskich, a przynajmniej w Polsce przyjęło się na dobre. Google nie może się mylić – ilość wyszukań pokazuje zamiłowania smakowe rodaków jak na dłoni.

Nowa zaskakująca odsłona brownie – Milka Choco Brownie

Ale to nie wszystko. Na szczęście jest jeszcze jedna wersja tego najpopularniejszego ciasta na świecie, która pozwala cieszyć się nim wszędzie, nawet jeśli nie mamy czasu go przygotować. Wersja dla zabieganych to nowość od Milki: Milka Choco Brownie – to miękkie i intensywnie czekoladowe ciastko, zawierające kawałki czekolady Milka i rozpływający się w ustach czekoladowy środek. Dzięki nowoczesnej formie jest zawsze na wyciągnięcie ręki. Konsumenci mogą sięgnąć po wygodne opakowanie 150 g (zawierające 6 oddzielnie pakowanych ciastek) dostępne w szerokiej dystrybucji lub pojedyncze ciastko 50 g. Milka Choco Brownie świetnie sprawdza się w chwilach relaksu i odpoczynku. To idealna przekąska na przyjemny moment dla samego siebie.