Skutki nadmiernego opalania: starzenie się skóry

Czy opalanie postarza? Wszystkie osoby, które nie dowierzają dermatologom powinny zapoznać się ze słynną historią Greka, który przez 28 lat pracował jako kierowca samochodu dostawczego. Jak można się domyślić jedna strona jego twarzy była stale wystawiona na działanie promieni słonecznych. Mimowolne opalanie wyrządziło na niej tak duże zniszczenia, że jego przypadek został zbadany i opisany przez naukowców z "New England Journal of Medicine". Codzienne wystawienie na słońce pozostawiło na niej głęboki bruzdy, powiększone i otwarte pory, a cera stała się sucha, szorstka i gruba. 

Promienie UVA i UVB: czy opalanie jest szkodliwe? 

Promienie dzielimy na UVB i UVA. Pierwsze z nich odpowiadają za opalanie się skóry oraz oparzenia słoneczne. Co zaskakujące – promienie UVB stanowią tylko kilka procent całego promieniowania ultrafioletowego i działają na naszą skórę głównie w miesiącach letnich. Są bardzo niebezpieczne, bo wywołują zmiany nowotworowe.

Inny, ale również negatywny, wpływ na nasze komórki, mają promienie UVA, pod których wpływem znajdujemy się przez cały rok. Chociaż nie czujemy ich na skórze, to właśnie one wnikają w jej najgłębsze warstwy i przyspieszają procesy starzenia. W jaki sposób? 

Pod wpływem promieni słonecznych w naszym organizmie zachodzi reakcja obronna w postaci zwiększonej produkcji melaniny. Im więcej melaniny wytwarzamy – tym skóra staje się ciemniejsza, a tym samym odporniejsza na słońce. Jednak osiągnięcie opalonej skóry nie sprawia, że promieniowanie UVA i UVB przestaje być szkodliwe dla naszych komórek. To z zasady nie jest dobry objaw, ale konieczne dla ich przetrwania samouszkodzenie. 

Promienie UVA pobudzają proces fotostarzenia się skóry. Obserwujemy je jako wysuszenie, zwiotczenie i pierwsze płytkie zmarszczki. Wszystkie te objawy wynikają ze stopniowo postępującego niszczenia włókien kolagenowych i elastynowych w naszej skórze, które odpowiadają między innymi za jej jędrność, sprężystość oraz zatrzymywanie wody. 

Pamiętajmy więc, że promieniowanie UVA niszczy naszą skórę nie tylko wtedy, gdy opalamy się na plaży, ale także wtedy, gdy spacerujemy w delikatnych promieniach słońca. Z tego powodu ochrona przeciwsłoneczna powinna być obecna w naszej pielęgnacji nawet w pochmurną zimę. Z kolei wiosną i latem wymaga ona dodatkowego wzmocnienia ze względu na zagrożenie wystąpienia chorób nowotworowych. 

Skutki nadmiernego opalania: czy opalanie pomaga na trądzik?

Jedną z najpopularniejszych opinii na temat opalania jest mit, że słońce pozytywnie działa na trądzik. Prosta logika wskazuje bowiem, że wysuszające działanie promieni słonecznych, zadziała na stany zapalne podobnie jak wysuszający żel antytrądzikowy. Nic bardziej mylnego. Każda z nas, która kiedyś skusiła się na opalanie skóry z wypryskami, potem mogła zaobserwować ich nawrót ze zdwojoną siłą. Dlaczego?

Wysuszenie skóry przez słońce sprawia, że gruczoły łojowe zaczynają wydzielać jeszcze więcej sebum, które jest doskonałą pożywką dla powodujących trądzik bakterii. To jednak nie wszystko. Opalanie się powoduje zwężanie ujść gruczołów łojowych, co nasila zatykanie porów i powstawanie zaskórników. Dodatkowo uszkodzona skóra, na przykład w wyniku wyciskania pryszczy, pod wpływem słońca wytwarza w danym miejscu jeszcze więcej melaniny, co powoduje powstawanie ciemnych śladów po wypryskach.  

Bezpieczne opalanie: kremy z filtrem

Kiedy wiemy już, że opalanie postarza skórę, nasila trądzik oraz zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów, pora przejść do najlepszych sposobów na zabezpieczenie się przed słońcem. Pierwszym z nich są oczywiście kremy z filtrem. Wybierając kosmetyk zwracajmy uwagę, aby zawierał filtr zarówno UVA, jak i UVB, oraz aby ochrona nie była niższa niż 20 SPF. W przypadku opalania na plaży potrzebny będzie oczywiście wyższy filtr (przynajmniej 50 SPF). Pamiętajmy też, aby zawsze nakładać dosyć grubą warstwę kosmetyku, bo inaczej nie spełni on swojej roli.  

Niezwykle ważne jest, aby co 2-3 godziny ponownie nakładać filtr, ponieważ po takim czasie kosmetyk znika ze skóry pod wpływem potu lub wytarcia przez ubrania. Jeśli pływamy w morzu czy basenie, krem z filtrem powinniśmy nałożyć po każdy wyjściu z wody. Pamiętajmy też, aby szczególną uwagę zwrócić na pieprzyki, blizny i wszelkie znamiona. W tym wypadku konieczny jest zawsze jak najwyższy filtr przeciwsłoneczny. 

Bezpieczne opalanie: stopniowe opalanie

W związku z tym, że nasza skóra potrzebuje trochę czasu na wyprodukowanie zabezpieczającej ją melaniny, opalanie trzeba sobie dawkować. Jeśli mamy bardzo bladą skórę, to nawet po użyciu wysokiego filtru nie powinniśmy spędzać na słońcu kilku godzin. Na początek warto ograniczyć opalanie do około godziny i dopiero z czasem, gdy skóra zacznie nabierać brązowego odcienia, możemy pozwolić sobie na dłuższe kąpiele słoneczne. 

Bezpieczne opalanie: ochrona głowy

Szczególnie mocno na działanie słońca narażona jest nasza głowa. Mamy tu na myśli zarówno skórę, włosy, jak i czaszkę. Pamiętajmy, że opalanie może doprowadzić do poparzenia skóry pod włosami i na uszach, a także wysuszenia i zniszczenia włosów. Jeśli nie nakładamy czapki ani kapelusza, konieczne jest zastosowanie na te miejsca kremu z filtrem. W przypadku fryzury warto zaopatrzyć się w specjalne spraye z filtrem. 

Gdy planujemy dłuższe opalanie, same filtry nie wystarczą. Długie godziny na plaży mogą skończyć się przegrzaniem naszej głowy, a rezultacie udarem słonecznym. Jego objawy to między innymi: zawroty głowy, nudności, gorączka, dreszcze, osłabienie, a nawet omdlenie. Aby się przed nim ochronić, nakładajmy na głowę jasne nakrycia oraz pijmy dużo wody. 

Bezpieczne opalanie: kosmetyki i leki 

Przed opalaniem nie powinniśmy stosować produktów, które w niebezpieczny sposób wzmacniają działanie promieni słonecznych lub pozbawiają skórę naturalnej bariery ochronnej. Jeśli chodzi o pierwszą grupę to należy wystrzegać się wszystkich kosmetyków z alkoholem (np. dezodorantów czy perfum), a także produktów z wysokim stężeniem witaminy C. W drugiej grupie znajdują się przede wszystkim kosmetyki złuszczające, takie jak peelingi mechanicznene czy wszelkiego rodzaju kwasy.

Pamiętajmy też, że pewne leki mogą nasilać szkodliwe działanie promieni słonecznych. Należą do nich niektóre antydepresanty, środki przeciwbólowe i przeciwzapalne, leki na choroby układu krążenia i cukrzycę czy antybiotyki. Lista jest bardzo długa i nie sposób wymienić wszystkich możliwości, dlatego zawsze, gdy przyjmujesz leki skonsultuj się z lekarzem albo dokładnie przeczytaj dołączoną do nich ulotkę.  

Bezpieczne opalanie: nawilżanie

Nawet jeśli stosujemy filtry przeciwsłoneczne, opalanie powoduje nagrzanie i wysuszenie wierzchnich warstw skóry. Dlatego po każdej kąpieli słonecznej warto nałożyć na skórę produkty o działaniu łagodząco-nawilżającym. Świetnie sprawdzą się żelowe, chłodzące formuły, które dodatkowo uspokoją i ukoją naszą skórę. 

Bezpieczne opalanie: opalania natryskowe

Często zamiast klasycznego opalania na słońcu lepiej zdecydować się na alternatywną metodę, jaką jest opalanie natryskowe. Zabieg przeprowadzany jest w gabinecie kosmetycznym za pomocą profesjonalnych środków. Polega na dokładnym spryskaniu ciała mgiełką kosmetyku opalającego. Cały proces trwa 15-20 minut. Efekty utrzymują się około 7 dni. 

Bezpieczne opalanie: samoopalacze i bronzery do ciała

Kolejną, tym razem nie trwałą metodą opalania bez słońca są samoopalacze i bronzery do ciała. W tym wypadku efekt opalonej skóry utrzymuje się albo kilka dni, albo do pierwszego mycia. Niezwykle istotne jest to, aby przed nałożeniem kosmetyku nasza skóra była nawilżona i gładka, w przeciwnym razie zrobimy sobie tzw. plamy. Dodatkowym minusem opalania samoopalaczem jest fakt, że duża część z tych produktów ma intensywny, charakterystyczny zapach. Dlatego samoopalanie najlepiej jest wykonywać wieczorem, aby woń kosmetyku miała szansę się ulotnić. 

Opalanie w ciąży: czy jest bezpieczne? 

Opalanie się już samo w sobie wiąże się z dużą ilością zagrożeń, dlatego kobiety w ciąży powinny być szczególnie ostrożne. Kąpiele słoneczne powodują przegrzewanie się i odwodnienie organizmu oraz obniżenie odporności. Ponadto w czasie opalania rozszerzają się naczynia krwionośne, co może nasilić dolegliwości towarzyszące ciąży, takie jak puchnięcie stóp czy poczucie osłabienia. Dodatkowo zmiany hormonalne w trakcie ciąży sprawiają, że nasza skóra jest jeszcze bardziej wrażliwa na promienie słoneczne, dlatego o wiele łatwiej o przebarwienia i oparzenia. Z uwagi na te wszystkie niebezpieczeństwa kobiety w ciąży zdecydowanie powinny unikać długiego przebywania na słońcu. 

Nie do końca dobrym pomysłem jest również stosowanie samoopalaczy, w których składach znajdują się mocno chemiczne substancje. Po zetknięciu ze skórą przenikają do krwi przyszłej mamy, a następnie także dziecka.