Koronawirus zamroził branżę ślubną, więc Polacy biorą ślub na...Zanzibarze

Już od kilku miesięcy branża ślubna z powodu koronawirusa jest zamrożona. O ile sezon zimowy od dawna nie był w Polsce popularnym sezonem ślubnym, to zbliżająca się wielkimi krokami wiosna jak najbardziej sprzyja rozpoczęciu ślubów i wesel. Jednak wszystko wskazuje na to, że pandemia nam tego nie ułatwi, a wręcz przeciwnie. Rosnąca fala zakażeń i wprowadzenie nowych obostrzeń na kolejne województwa nie nastraja optymistycznie.

Jak radzą sobie narzeczeni, którzy chcą wziąć ślub? Jadą na Zanzibar!

Za wyborem Zanzibaru przemawia też fakt, że po przylocie nie ma obowiązku odbycia kwarantanny. Jak czytamy na stronie ambasady RP, maseczki podróżni muszą nosić jedynie na lotnisku. Tam też sprawdza się im temperaturę. Poza budynkami portu lotniczego nie obowiązują żadne restrykcje dotyczące przemieszczania się, czy zachowania dystansu. Nie ma nawet obowiązku zasłaniania ust i nosa - czytamy na stronie Money.pl

Taką decyzję o ślubie na Zanzibarze podjęli Ewelina i Adrian Musiałowie, którzy w rozmowie z portalem mówią:

I to właśnie jest cudowne, można odpocząć od całego tego tematu. Ludzie są tam niesamowici, przyjaźnie nastawieni do wszystkich, każdy każdego pozdrawia i ogólnie gołym okiem widać u nich wielką radość z życia. W hotelu normalnie działa restauracja, basen i każda możliwa atrakcja - podkreśla Ewelina Musiał.

Oczywiście wybór tego miejsca nie był przypadkowy: "Każde z nas od zawsze marzyło o ślubie na plaży, więc już w dniu zaręczyn było pewne, że ceremonia odbędzie się za granicą. Początkowo myśleliśmy o Cyprze, ale pod koniec stycznia stwierdziliśmy, że nie ma sensu czekać na poprawę sytuacji i spontanicznie zorganizowaliśmy wszystko w lutym na Zanzibarze, gdzie normalnie płynie życie bez maseczek i kwarantanny" - dodaje pani Ewelina.

Ślub na Zanzibarze: jak to zorganizować?

Wiele firm, które można znaleźć w Internecie, specjalizuje się w organizacji ślubów za granicą. Jak podaje Money.pl, "ceny takiej usługi w wariancie podstawowym wahają od 1,3 tys. dolarów do ok. 2,3 tys. dolarów. Przy obecnym kursie dolara (3,85 zł) daje to nieco powyżej 5 tys. złotych w najniższym wariancie i ok. 8,9 tys. złotych w najwyższym." Oczywiście to zależy od tego, jakie atrakcje chcą zaplanować nowożeńcy.

Aby wylecieć do Tanzanii, koniecznie trzeba załatwić sobie wcześniej wizę. Do tego dochodzą koszty związane z transportem i testami. 

To, co głównie kusi młodych za ślubem właśnie na Zanzibarze, to fakt, że po przylocie nie ma obowiązku odbycia kwarantanny.

Jak czytamy na stronie ambasady RP, maseczki podróżni muszą nosić jedynie na lotnisku. Tam też sprawdza się im temperaturę. Poza budynkami portu lotniczego nie obowiązują żadne restrykcje dotyczące przemieszczania się, czy zachowania dystansu. Nie ma nawet obowiązku zasłaniania ust i nosa - czytamy na Money.pl

Źródło: Money.pl