Rady, które pomogą dziecku

KIEDY?

Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez karmiące mamy jest: "Jak długo powinnam karmić dziecko piersią?". I, niestety, nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wielu doradców laktacyjnych powie, że co najmniej do końca pierwszego roku życia - "bo mamine mleko to najlepsza inwestycja w zdrowie dziecka". Babcia już po kilku tygodniach twojego macierzyństwa może namawiać do podania maluszkowi butelki - by "wreszcie się najadł". Zaś przyjaciółka - mama trzech zdrowych szkrabów - będzie zachęcała, byś postąpiła tak jak ona, czyli karmiła swojego smyka nawet do 2. urodzin. A co zrobisz ty? Najlepiej to, co dyktuje ci serce. Gdy podejmiesz już decyzję, że odstawiasz malca od piersi, najważniejsze jest, by nie ulegać dziecku, kiedy będzie żądało cycusia. Szkrab powinien wiedzieć, że twoja decyzja jest nieodwołalna - dzięki temu łatwiej będzie mu się nią pogodzić.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca mamom karmienie dziecka piersią przez 2 lata, a nawet dłużej.

JAK?

Akcja "butelka"
Jeśli odstawiasz od piersi dziecko w pierwszym półroczu jego życia, możesz podawać mu mieszankę butelką lub kubeczkiem-niekapkiem z silikonowym ustnikiem. Starszy niemowlak może dostawać mleko z kubka, a kaszkę na mleku - łyżeczką. To duże ułatwienie, bo niektóre maluchy (zwłaszcza te, które nie mają smoczka-uspokajacza) odmawiają picia przez smoczek. Warto pamiętać o tym, że przestawiając dziecko, nie trzeba podawać mu butelki tak często, jak piersi - czasem smyk ssał, by tylko zaspokoić potrzebę bliskości z mamą, a nie z powodu głodu. 

Przytulania większa dawka
Dla niemowlaka maminy cycuś to nie tylko pokarm, ale i gwarancja bezpieczeństwa. Im starsze dziecko, tym częściej dopomina się karmienia piersią nie z powodu głodu, lecz szukając właśnie poczucia bezpieczeństwa. I dlatego odstawianie od piersi, np. dwulatka może (ale nie musi) być trudniejsze. Najważniejsze dla malca będzie to, że gdy tego potrzebuje, mamusia jest tylko dla niego. W okresie odstawiania od piersi staraj się, by dziecko nie czuło się opuszczone. Dużo się przytulajcie (ale unikaj przytulanek, w których malec jest w pozycji podobnej, jak podczas ssania piersi), bawcie tylko we dwoje. 

Mocne argumenty
Bez względu na to, w jakim wieku jest twój szkrab, powiedz mu dlaczego już nie będzie dostawał ukochanego cycusia, np.: "Mamusia jest bardzo zmęczona i chciałaby, byś najedzony przespał całą noc", "Chciałabym, abyś odkrywał nowe smaki" albo "Cycuś zachorował, musimy zastąpić go butelką". Lepiej nie mów, że dziecko "jest już za duże" na mamine mleczko, bo przecież ono nadal czuje się (i jest!) "małe". Za każdym razem, gdy odmawiasz maluchowi piersi, zapewniaj go, że nadal kochasz go tak samo mocno: "Kocham cię bardzo, ale nie dam ci już cycusia". Przygotuj się na to, że takie lub podobne zdania wypowiesz naprawdę wiele, wiele razy. Pamiętaj, że im bardziej konsekwentnie oraz stanowczo będziesz powtarzała "nie", tym szybciej dziecko zrozumie, że to naprawdę oznacza defi nitywne pożegnanie z piersią.

TO DZIAŁA!

3 sprawdzone sposoby
1. Warto zaplanować odstawianie od piersi wcześniej, by mieć czas na spokojne działanie. Lepiej nie rób definitywnego pożegnania z cycusiem z dnia na dzień – dziecko może źle znieść nagłą zmianę, a ty mieć zastój pokarmu. Na początek proponujemy, byś karmiła smyka tylko, np. po przebudzeniu, przed dzienną drzemką i nocnym snem oraz w nocy. Następnie (np. po miesiącu) ogranicz się tylko do nocnego przystawiania. A dopiero po kilku tygodniach, kiedy dziecko już będzie lepiej znosiło brak karmień w czasie dnia, zrezygnuj z przystawiania malca nocą. To zazwyczaj najtrudniejszy dla szkraba i rodziców czas w całej akcji odstawiania dziecka od piersi – malec może budzić się z płaczem wiele razy. Dlatego warto zaplanować to tak, by pierwsza noc bez cycusia wypadała w piątek. Dzięki temu będziesz mogła liczyć na pomoc męża, który w sobotę ma szansę odpocząć po nieprzespanej nocy.
2. Wiele mam uważa, że dobrą metodą jest kilkudniowy ciekawy wyjazd taty z dzieckiem, np. do dziadków na wieś. To radykalna metoda i lepiej stosować ją w przypadku szkraba, który ma ponad roczek. Jeśli się na nią zdecydujesz, pamiętaj także, by uprzedzić dziecko, że cię nie będzie przy nim oraz zapewnić je, że wkrótce znowu wszyscy będziecie razem.
3. Jeśli karmienie piersią należało do jednego z rytuałów dnia (np. element usypiania), warto zamienić go na inny. Może np. tata będzie kładł szkraba do łóżka – to dobry pomysł także ze względu na to, że dziecko nie będzie płakało i domagało się piersi, gdyż wie, że tata nie ma mleczka. Warto podarować dziecku przytulankę, którą szkrab powinien się zaopiekować i np. kłaść ją spać – może to choć trochę odciągnie uwagę malca od tego, że mamusia nie da mu wieczorem piersi.

Są dzieci, które rozstają się z piersią bezboleśnie. Popłakują jeden dzień lub tylko wieczór... i już po sprawie.

Rady, które pomogą mamie

Odstawianie od piersi dotyczy każdej mamy, która zdecydowała się karmić naturalnie. I jeszcze zanim nastąpi, to już budzi emocje: "Czy nie skrzywdzę dziecka?", ";Czy dam radę?", "Dlaczego chcę kończyć coś tak pięknego w relacji z dzieckiem, co już tak naprawdę nigdy więcej nie wróci?", "Czy mój malec jest już gotowy na rozstanie z piersią?". Warto poukładać sobie to wszystko w głowie - zadać samej sobie te pytania, które przychodzą na myśl i spróbować na nie odpowiedzieć. Możesz o tym porozmawiać z mężem lub przyjaciółką - dzięki temu łatwiej będzie ci podjąć decyzję, a następnie wytrwać we wprowadzaniu jej w życie. Najważniejsze jest to, byś była przekonana, że tego chcesz! Reszta pójdzie gładko... Wkrótce przekonasz się sama.

WĄTPLIWOŚCI I ROZTERKI

Kiedy dziecko płacze i rozpaczliwie domaga się piersi, kobiecie może się wydawać, że krzywdzi szkraba odmawiając mu. Ale przecież tak nie jest! Mama swój pokarm zastępuje innymi wartościowymi posiłkami, a za chwile bliskości przy piersi oferuje "dodatkową" dawkę pieszczot. Pamiętaj też, że o tym, czy jesteś dobrą matką, nie decyduje to, czy karmisz naturalnie! Nie słuchaj więc tych, którzy mogą krytykować twoją decyzję (np. koleżanka, która karmiła swoje dziecko bardzo długo). To ty jesteś matką i wiesz, co dla was jest najlepsze, prawda?

Może się tak zdarzyć, że smyk będzie cię odpychał i nie pozwalał się przytulać. Tak może odreagowywać stres związany z pożegnaniem z cycusiem. Wtedy okazuj mu jak najwięcej miłości i wymyślaj różne preteksty do przytulania.

CO Z MAŁYM BUNTOWNIKIEM?

Czasem to dziecko samo sygnalizuje, że już nie chce ssać piersi. Ale tak naprawdę decyzję o odstawieniu go podejmuje mama. To od niej zależy, czy poda szkrabowi inny pokarm, czy też będzie zachęcała go do ssania. Zdarza się tak, że mama nie jest jeszcze gotowa na zerwanie tej niesamowitej więzi, jaka łączy ją z karmionym naturalnie malcem - może jej być po prostu żal tych chwil, kiedy ma ukochane maleństwo przy sobie i tylko dla siebie. I o ile warto walczyć o to, by "zbuntowany" niemowlak nadal jadł mamine mleko, to już protestującemu dwulatkowi można pozwolić na pożegnanie się z cycusiem. To naturalne, że w życiu dziecka pojawia się taki okres, kiedy, np. chce sam zostać na noc u dziadków (bo tam np. są także jego mali kuzyni, z którymi świetnie się bawił w dzień). Nagle okazuje się, że są sprawy "ważniejsze" niż ssanie piersi wieczorem, tuż przed snem. Dziecko po prostu staje się coraz bardziej samodzielne!

JAK WYTRZYMAĆ POTOK ŁEZ

To normalne, że dziecko protestuje, kiedy mama nie daje mu piersi. Trudno mu zrozumieć zmianę! Dla niego to "zmiana na gorsze" - rezygnacja dotyczy czegoś tak dla niego ważnego i miłego: smakowitego mleczka i kojącej bliskości mamy. Szkrab ma prawo prostestować: złościć się i płakać. Zanim pogodzi się ze stratą, musi minąć trochę czasu. Łatwiej będzie przetrzymać ten okres, jeśli będziesz wychodziła z domu w porach, kiedy zwykle domaga się piersi. Niech maluchem zajmie się wtedy tata, ukochana ciocia lub babcia. Mogą niemowlaka zabrać na długi spacer, podczas którego dostanie butelkę z mlekiem i spokojnie zaśnie (bez cycusia!), a roczniakowi zaproponować jakiś smakołyk (np. ciekawie ozdobione kanapki, mleczny deser) i atrakcyjną zabawę. Pamiętaj, że nie warto ulegać łzom dziecka. Jeśli będziesz "w drodze wyjątku" podawała maluchowi pierś, odstawianie odwlecze się w czasie, a przez to malec dłużej będzie przeżywał ten trudny okres. Poza tym, gdy maluch zauważy, że mu ulegasz kiedy rozpacza, na pewno przy kolejnej twojej odmowie zaprotestuje jeszcze gwałtowniej (przecież przekonał się, że to działa!).

Zobacz także:

A CO Z PIERSIAMI?

Karmieniem piersią rządzi natura. A co za tym idzie - zarówno początek, jak i koniec laktacji powinien być "naturalny". Jeśli będziesz stopniowo rezygnowała z karmień, piersi będą się do tego dostosowywały i same zmniejszały produkcję mleka. Gdy odstawienie od piersi nastąpi z dnia na dzień, możesz mieć pewne problemy. Jeżeli poczujesz, że piersi robią się twarde i nabrzmiałe, odciągnij ręką odrobinę pokarmu, tak żeby poczuć ulgę. Możesz pić napar z szałwi (zmniejsza produkcję pokarmu) i okładać piersi zimnymi kompresami. Jeśli zrobią się grudki, delikatnie je rozmasuj. Przez kilka dni możesz odczuwać napięcie w piersiach. Później laktacja zdecydowanie się zmniejszy, ale kiedy np. uciśniesz brodawki, może polecieć kilka kropelek mleka - proces zupełnego zaniku laktacji może trwać nawet do kilku miesięcy.

To, że odmawiasz dziecku piersi, nie wpłynie na to, że przestanie cię kochać. Nadal będziesz dla niego najwspanialszą mamą na świecie.


MOJA RADA

"Tak naprawdę to nie ja odstawiałam córkę od piersi, lecz ona odstawiła moje piersi. Julka w drugim półroczu swojego życia, kiedy poznawała nowe smaki, stopniowo zaczęła rezygnować z mojego pokarmu. Karmienia były coraz rzadsze i krótsze - właściwie służyły tylko do uspokajania. Pewnego dnia Julka zastrajkowała i nie chciała w ogóle ssać piersi. Moim zdaniem córeczka miała jakiś kryzys (słyszałam, że dzieci tak miewają), a ja wcale nie zabiegałam o jego przezwyciężenie. Kiedy następnego dnia mała nie upomniała się o pierś, ja sama jej tego nie zaproponowałam. I w ten sposób definitywnie Julka pożegnała się z moim mleczkiem - obyło się to bez jej łez i mojego stresu."
Paulina Hermanowska z 2,5-letnią Julką