Przebojowa, pewna siebie, bezpruderyjna i ekstrawagancka - to pierwsze określenia jakie przychodzą na widok Lady Gagi w wymyślnych strojach na najważniejszych eventach branży, roztańczonej w teledyskach czy w odważnych pozach na sesjach modowych. Do tej pory artystce udawało się utrzymywać wizerunek spełnionej i szczęśliwej gwiazdy. Coś w niej jednak pękło.

Przełomowy etap kariery Lady Gagi

Dwa lata temu na platformie Netflix ukazał się film dokumentalny, który ujawnił niemal całą prawdę o problemach z jakimi zmaga się prywatnie gwiazda. I to był przełom wizerunkowy piosenkarki. "Gaga: Five Foot Two" z 2017 roku dokumentuje wydarzenia związane z produkcją i wydaniem piątego albumu studyjnego Gagi, "Joanne" oraz jej występem w przerwie w Super Bowl. Jednak najważniejszym punktem obrazu jest to, że Lady Gaga przyznała w nim, że cierpi na rzadki przypadek choroby autoimmunologicznej, fibromialgię - czyli chroniczny ból całego ciała, który ma podłoże psychiczne. Już wtedy można było podejrzewać, że w jej życiu musiało wydarzyć się coś strasznego, co wpłynęło na jej zdrowie psychiczne i finalnie też fizyczne. Ten dokument stał się bardzo ważnym etapem kariery Gagi - dla wielu odsłonił jej wrażliwą, ludzką stronę i pokazał wielką siłę artystki.

„Gwałt zmienił kompletnie to, kim byłam": Lady Gaga szczerze u Oprah Winfrey

W niedawnym wywiadzie prowadzonym przez Oprah Winfrey artystka ujawniła, że przyczyną tych fizycznych dolegliwości jest między innymi „wielokrotny gwałt”, którego doświadczyła jako 19-latka. Gwiazda dodała, że skrzywdził ją ktoś, kogo znała.

„Gwałt zmienił kompletnie to, kim byłam. Zmienił moje ciało i poglądy. To przerażające, że takie rzeczy dzieją się codziennie. Miałam traumę, ale po prostu starałam się iść dalej. Jak najszybciej od tego uciec. [...] Nagle stałam się gwiazdą. Podróżowałam po świecie, od pokoju hotelowego do garażu, limuzyny i sceny, i nigdy się z tym nie radziłam, a potem nagle zaczęłam odczuwać niesamowicie intensywny ból. Podobny do bólu, który poczułam po gwałcie”.

Lady Gaga od lat stara się wspierać ofiary podobnych przestępstw. Cztery lata temu napisała piosenkę "Til it happens to you" do filmu dokumentalnego "Pole walki". Dokument opowiada o tuszowaniu gwałtów na uniwersyteckich kampusach wśród młodych kobiet, które wstydzą się opowiadać o swoich doświadczeniach.

Mama Lady Gagi o depresji córki

Jak się okazuje, dziś Lady Gaga może liczyć na pomoc i wsparcie najbliższych. Choć w przeszłości nie zawsze tak było. Cynthia Germanotta, mama gwiazdy, wzięła udział w programie Through Mom's Eyes. Kobieta przyznała, że jej córka cierpi na depresję i już jako nastolatka miała jej pierwsze symptomy. Było to związane z trudnym okresem dorastania i poczuciem inności i izolacji małej Stefanii. Cynthia zbyt późno zauważyła, co dzieje się z jej córką i tym samym opowiada swoją historię ku przestrodze innych rodziców.

„Nie wiedziałam wiele, bo bała się lub wstydziła się takich rozmów. W szkole średniej miała wiele trudności z powodu swojej osobowości i wyjątkowości. Mówię o zastraszaniu, poniżaniu, izolacji. Potem zaczęła mieć depresję”. Mój mąż i ja, jako rodzice, staraliśmy się jej pomóc, ale nie wiedzieliśmy wszystkiego. Popełniłam błędy, ponieważ nie widziałam żadnych znaków ostrzegawczych”, wyznała kobieta.

Jak w wywiadzie wspomina matka Lady Gagi, gdy kariera córki rozkręciła się na dobre i zaczęły razem wyjeżdżać w trasy koncertowe, wspólne podróże dały im obu do zrozumienia, jak wiele młodych osób zmaga się z podobnymi problemami: brakiem akceptacji, poczuciem bycia innym od swoich rówieśników, co często prowadzi do dramatycznego finału. I tak w 2012 roku Cynthia i Lady Gaga wspólnie założyły organizację charytatywną "Born This Way", aby wesprzeć młode osoby, które zmagają się z podobnymi problemami. Dobro wraca, to pewne.