Zmiany klimatu co możemy zrobić?

Nielegalna wycinka drzew w największych dżunglach i ekosystemach na świecie, brak recyklingu i pływające wyspy śmieci na oceanach oraz fakt, ekspansji terenów uprawnych - około trzy czwarte całego lądu na Ziemi jest dotknięte działalnością człowieka. Wszystko to sprawia, że nasza planeta daje nam żółte światło. Zdaniem sekretarza generalnego ONZ rok 2020 będzie punktem zwrotnym w transformacji klimatu na Ziemi. Te zmiany już od dawna śledzi wraz z całym zespołem jedna z francuskich marek i bardzo efektywnie działa na rzecz poprawy jakości środowiska.

Mathilde i Bertrand Thomas, założyciele Caudalie zadbali o to, aby od samego początku powstania firmy, wspierać planetę i dbać o środowisko, angażują się w biznesowy projekt "1% for the planet". Każdy 1 % ze sprzedaży produktów Cadaulie wspiera zalesianie, czyli sadzenie zupełnie nowych drzew. Od dziś do 2020 roku na świecie zostanie posadzonych cale sześć milionów drzew, a na swoim koncie marka ma już ich ponad cztery miliony. 

Oddać naszej planecie choć trochę tego, co ona nam daje każdego dnia. Wierzymy w zaangażowane piękno, które szanuje naszą planetę i ludzi., mówią założyciele urodowego Caudalie, Mathilde i Bertrand Thomas

Drzewa z "1% for the planet" sadzone są na całym globie - od Francji, po daleką puszczę peruwiańską, czyli andyjską Amazonię (w ciągu ostatnich lat zniknęło prawie 40% jej powierzchni, czyli ponad milion hektarów). 100 tysięcy nowych drzew posadzono na mocno eksploatowanych przez człowieka wiejskich terenach Tajlandii, gdzie karczuje się egzotyczne lasy pod pola uprawne, w brazylijskiej Amazonii rośnie z kolei 30 tysięcy posadzonych we współpracy z Caudalie endemicznych drzew. W specjalnych szkółkach leśnych nie zagraża im rozwój infrastruktury drogowej, poszukiwania ropy naftowej czy hodowla bydła.

Prócz działań globalnych, Mathilde i jej mąż Bertrand mówią stanowcze "nie" testowaniu kosmetyków na zwierzętach. Ich marka korzysta z metod alternatywnych jeśli chodzi o testowanie składników i gotowych produktów oraz nie używa składników pochodzenia zwierzęcego. Same produkty zresztą mają dawać kobietom pewność, że używając ich dbają nie tylko o swoją czystą skórę w urodowych rytuałach, ale dają drugie życie naszej mocno eksploatowanej planecie. Żeby działać na tak dużą skalę, małżeństwo Thomas zaczęło od małych kroczków - zastanawiając się jak, w związku z rozwojem technologii, stopniowo ograniczać do minimum popularne, ale toksyczne składniki w formułach olejków, kremów, wody micelarnej. Już w dzieciństwie, podpatrując swoją babcię i mamę, Mathilde nauczyła się korzystać z lokalnych, francuskich i dostępnych na wyciągnięcie ręki eko składników - zaczęła wtedy tworzyć swoje własne małe rytuały. Teraz żaden z produktów Caudalie nie zawiera parabenów, a także fenoksyetanolu, olejów mineralnych (np. wazeliny), ftalanów czy sodium i substancji pochodzenia zwierzęcego. Można za to znaleźć w składach m.in. opatentowane ekstrakty z winorośli pochodzą z francuskich winnic w Bordeaux czy ekstrakty roślinne (szałwia, rumianek, len, werbena, mięta zielona, rozmaryn, strączyniec, skwalan z oliwek itd.)

Caudalie inwestuje w biotechnologię w Laboratoriach w Gidy

Centrum badawcze Caudalie w Gidy we Francji

Nie można też przejść obojętnie obok faktu, iż francuski brand inwestuje w rozwój własnych laboratoriów. W centrum badawczym w Gidy Mathilde i Bertrand otworzyli  Laboratoria Badawcze i Receptur Naturalnych. To właśnie ta naturalność receptur jest największym wyzwaniem dla kochającej nurt eko Mathilde Thomas, która już w 2015 roku wprowadziła zespół pewnych reguł i zasad, nazywając je swoją "Kosmetyką". Dzięki nowemu Laboratorium Receptur Naturalnych nadała ona pracom badawczym nad zielonymi składnikami aktywnymi jutra priorytet. Celem jest stałe zwiększanie zastosowania surowców naturalnych i roślinnych, aby osiągnąć minimum 95% składników pochodzenia roślinnego w recepturach do 2021 roku (poza gamą kosmetyków przeciwsłonecznych). Biblioteka Surowców naturalnych będzie zawierała ponad 1000 substancji i składników aktywnych pochodzących z natury oraz najnowszych osiągnięć biotechnologii.

Co więcej w Caudalie nawet opakowania są przyjazne środowisku - powstają z papieru pochodzącego z recyklingu. Kiedy tylko jest to możliwe marka wybiera plastik pochodzący z recyklingu lub plastik pochodzenia roślinnego. 

Wszystkie produkty, Mathilde testuje czasem nawet po dwieście razy, a zaangażowanie jej i jej męża w ochronę środowiska i naukowe prace nad eko składniki w kosmetykach doceniła sama Francja, odznaczając właścicielkę Caudalie orderem Narodowym Legii Honorowej. Takie zaangażowanie jest naprawdę godne podziwu, a my powinniśmy zdecydowanie się przyłączyć. Stawiajmy na eko brandy!