Agnieszka Chylińska na temat wyroku TK

Agnieszka Chylińska, która jest szczęśliwą mamą Ryszarda, Estery i Krystyny wyznała, że ,,dwoje dzieci są dzieciakami szczególnej troski". To pierwszy raz, gdy Agnieszka Chylińska mówi publicznie o trudnych doświadczeniach macierzyństwa. Jej szczere i bardzo intymne wyznania zostały sprowokowane decyzją Trybunału Konstytucyjnego, według którego "aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z konstytucją". Jakie jest stanowisko Agnieszki Chylińskiej w tym temacie?

ZOBACZ TEŻ: Małgorzata Trzaskowska: "Tylko kobiety, które przez to przeszły, są w stanie to zrozumieć. Nikt inny"

Artystka postanowiła nagrać bardzo poruszające video, które opublikowała na Instagramie. W ten sposób dołączyła do grona gwiazd i ludzi kultury i nauki m.in. Olgi Tokarczuk, Magdaleny Środy, Michała Nogasia i Małgorzaty Trzaskowskiej, którzy wyrazili swoje zdanie na temat kontrowersyjnej decyzji TK, uderzającej w podstawowe prawa człowieka.

Agnieszka Chylińska na temat wyroku TK: "Nigdy nie chciałam, żeby ktoś żył tak jak ja"

Artystka opublikowała bardzo poruszające nagranie, w którym zdobyła się na trudne wyznanie:

,,Nigdy się nie żaliłam. Nigdy nie opowiadałam publicznie o tym, jak jest mi ciężko z tego tytułu, że dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski. Nie przypominam sobie tak bardzo, że ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tzw. państwo. Dlatego szczególnie mnie, jako mamie jest trudno na to wszystko patrzeć i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne, osoby niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim powinny być zaopiekowane, a wymusza się na kobietach rodzenie kolejnych chorych dzieci", mówi Agnieszka Chylińska".

Gwiazda oddaje tę najtrudniejszą decyzję w ręce i sumienie kobiet. Podkreśla, że zawsze uważała, że nikogo nie można do niczego zmuszać, nie można narzucać, zakazywać czegokolwiek, zwłaszcza podkreślając fakt, że każda kobieta ma zupełnie inną sytuację rodzinną, finansową, zdrowotną. Dodaje, że potem z tą decyzją tak naprawdę zostaje się samotnie, bo, jak mówi po swoich doświadczeniach, nie otrzymała odpowiedniej pomocy od państwa.

,,Jestem przerażona tym, co się dzieje. Jestem zbulwersowana jako matka i osoba, która od lat boryka się różnymi trudnościami z tym, że moje dzieci potrzebują więcej troski, więcej do zaopiekowania. Gdyby nie prywatne czy społeczne placówki, byłoby mi bardzo ciężko. Przede wszystkim moim dzieciom. Nigdy nie chciałam, żeby ktoś żył tak jak ja. Nigdy nie oczekiwałam od moich bliskich czy przyjaciół, żeby żyli tak samo jak ja. Nie chciałam nigdy sytuacji, żeby ktoś kto się waha, wiedząc o tym, że jego dziecko może urodzić się chore, ma decydować, czy ma podejmować decyzję patrząc na moje życie".

Agnieszka Chylińska tym samym wsparła protesty kobiet, które od kilku dni blokują ulice miast. Jej nagranie jest głosem o wielkiej sile przekonywania: nie jest duchownym, politykiem, urzędnikiem - jest matką, doświadczoną trudnym macierzyństwem i opiekującą się dziećmi wymagającymi szczególnej opieki. To niezwykle wartościowy głos w aktualnej dyskusji.

,,Wspieram wszystkie kobiety, które dziś tak bardzo rozpaczają i głośno o tym mówią. Chcę być za wolnością wyboru z pełnymi konsekwencjami, które psychicznie kobieta ponosi. Natomiast na litość boską, nie możemy na ludziach wymuszać decyzji. Szczególnie tak drastycznych związanych z życiem kobiet, ale też z całą odpowiedzialnością. To nieludzkie zachowywać się w ten sposób. Przeciwko temu protestuję. [...] Jest tyle problemów obecnie. Jest już wystarczający chaos. Wspieram Was, jestem z Wami nawet nie wiecie, jak bardzo. Chciałabym dożyć czasów, w których żyjące osoby niepełnosprawne, będą mogły żyć w spokoju i państwo będzie pomagało nie wymuszaniem narodzin, a opiekowaniem się tymi, którzy już są i potrzebują pomocy".