Olga Tokarczuk o decyzji TK w sprawie aborcji: „Religijny fundamentalizm zawsze niósł tylko cierpienie i śmierć”

Olga Tokarczuk w mocnych słowach odniosła się do decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który w czwartek 22 października orzekł, że przerywanie ciąży z powodu ciężkich uszkodzeń lub wysokiego prawdopodobieństwa śmiertelnej choroby płodu jest niezgodne z konstytucją. Sędziowie TK pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej zakwestionowali obowiązujący od 1993 roku tzw. „kompromis aborcyjny”, który dopuszczał możliwość przerywania ciąży w trzech powodach. Orzeczenie TK oznacza w praktyce niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce, ponieważ większość z nich była dokonywana właśnie z powodu uszkodzeń płodu. Olga Tokarczuk przypomina, że to nie pierwszy raz w historii, gdy prawa kobiet są podważane.

- Religijny fundamentalizm zawsze niósł tylko cierpienie, tortury i śmierć. Znamy to już z historii. Pamiętacie próbę wody? Podejrzaną o czary kobietę wiązano i wrzucano do wody. Jeżeli uratowała się, sąd uznawał ją za winną. Kiedy zaś tonęła, była niewinna i odzyskiwała szacunek. Podobnie dziś - bez winy i godne szacunku mają być te kobiety, które zostaną skazane na urodzenie zdeformowanego i/lub niezdolnego do życia dziecka – napisała na swoim Facebooku noblistka.

Zobacz też: Będzie nowelizacja przepisów o aborcji w Polsce. Czego możemy się po niej spodziewać?

Olga Tokarczuk: „Rządzący uwikłali polskie państwo w inkwizycyjne prawo”

Olga Tokarczuk zwraca też uwagę na to, że prawa kobiet nie są nam dane raz na zawsze – i trzeba ich nieustannie bronić:

- To kolejna odsłona wojny prowadzonej od wieków przez patriarchat przeciwko kobietom, tym razem pod pretekstem ochrony życia. Obsesyjna nienawiść do kobiet, do ich ciała, kompulsywna potrzeba kontroli seksualności i rozrodczości, bierze się z przeczuwanej własnej słabości. Patriarchat to kolos na glinianych nogach – kwituje Olga Tokarczuk.

Zdaniem noblistki każda sytuacja kryzysowa na świecie może stać się pretekstem do podważenia praw kobiet. Jak pisze Olga Tokarczuk, rządzący doskonale o tym wiedzą i nie wahają się, by wykorzystać tę sytuację i uderzyć w kobiety:

- Nie oszukujmy się - ten system cynicznie będzie wykorzystywał każdy moment kryzysu, wojny, epidemii, żeby cofnąć kobiety do kuchni, kościoła i kołyski. Prawa kobiet nie są dane raz na zawsze. Musimy ich strzec, jak każdej innej zdobyczy poszerzającej zakres swobód obywatelskich i ludzkiej godności. Od dziś wszyscy jesteśmy wojowniczkami – podsumowuje Olga Tokarczuk.

Zobacz też: Mołek, Ostaszewska, Rubik, Trzaskowska, Środa, Frycz, Lis, Nogaś komentują wyrok TK: "To wyrok na nasze córki"

Aborcja w Polsce: trwają masowe protesty w całym kraju

Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, w całej Polsce nie ustają masowe protesty. Największe odbyły się w piątek, 23 października w całej Polsce, jednak protestujący codziennie wychodzą na ulicę i planują kolejne strajki. W poniedziałek 26 października ma się odbyć blokada miast, a w najbliższą środę 28 października planowany jest Generalny Strajk Kobiet. Jak podkreśla Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, decyzja o tym proteście zapadła 24 października, w rocznicę słynnego protestu kobiet w Islandii z 1975 roku. Tamte wydarzenia zakończyły się sukcesem. Czy w Polsce powtórzy się islandzki scenariusz?

Zobacz też: Tłumy wściekłych kobiet pod Trybunałem Konstytucyjnym. Trwają protesty

Protest Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Co czują kobiety, które wychodzą na ulice?