Zmiany w ciele po porodzie to problem wielu z nas 

Kobiety, które urodziły dziecko doskonale wiedzą, że ciało po ciąży nie wraca do tego samego stanu co przed nią. Jedne z nas zauważają minimalne zmiany, a dla innych kobiet zmiany są o wiele bardziej widoczne. Wiotka, pomarszczona, zwisająca skóra - z tymi problemami zmagamy się po urodzeniu dziecka. Jeśli zmiany są mało widoczne to z czasem jesteśmy w stanie to zaakceptować, gorzej kiedy nasze ciało tak się zmieniło, że nie jesteśmy w stanie przejść nad tym do porządku dziennego.

Hayley Garnett - mama trójki dzieci na swoim Instagramie pokazuje macierzyństwo bez lukru i pomaga innym matkom akceptować swoje ciało po ciąży. Kobieta niedawno zamieściła niezwykle ważny wpis swojego męża.

Ten mężczyzna szczerze wyznał, co myśli o ciele kobiety po porodzie

"Hayley zapytała mnie, czy napiszę coś o jej poporodowym ciele. Pomyślałem, że będzie to łatwe, ale później zacząłem myśleć: co ja właściwie mogę napisać?" - zaczął swój wpis mąż kobiety. Warto przeczytać jego słowa:

"Oczywiście ciało wygląda inaczej, ale ogólnie rzecz biorąc, nie zmieniło się nic. Powody, dla których się w niej zakochałem, nie mają nic wspólnego z jej poporodowym ciałem.

Ona wciąż ma ten sam piękny uśmiech, zdeterminowany umysł, ruchliwe ciało i silną etykę pracy, tak jak dziewczyna, w której zakochałem się 15 lat temu.
Nadal ma to samo poczucie humoru.
Nadal wspaniale pachnie i smakuje.

Jej poporodowe ciało wygląda nieco inaczej, ale dlaczego miałoby mieć to jakieś znaczenie?
Miękka, puszysta skóra wokół jej pępka podtrzymywała moich 3 najlepszych przyjaciół przez 18 miesięcy. Znaki na skórze pokazują siłę, jaka była wymagana do uniesienia ciężaru dwóch pięknych dziewczynek, które wychowuje ta mama.

Nic się nie zmieniło i nic nie zmieniło mojej miłości do żony.
Jestem chwalony za to, że jestem "świetnym mężem", ale to nonsens. Nie robię nic wielkiego, kocham po prostu moją żonę, za to, kim jest ze wszystkimi "niedoskonałościami". To właśnie te niedoskonałości sprawiają, że świat jest zabawny.
Gdyby wszystko było perfekcyjne tak jak lalki Barbie, czy nie bylibyśmy znudzeni?

Jak inaczej pokazalibyśmy, czym doświadczyło nas życie?
Nie ważne czy są to tatuaże, blizny, operacje, głupie włosy na twarzy, czy brzuch po porodzie, szczerze mówiąc... kogo to obchodzi?
Bądźmy dla siebie dobrzy. Uczmy się na błędach — swoich i innych. Pomagajmy tym w potrzebie i przestańmy skupiać się na tym, kto jak wygląda.⁣⁣⁣⁣

Moja żona nie jest idealna i to sprawia, że ​​ją kocham.
Dlatego wszyscy to czytacie.
Gdyby była idealna, nikt z was nie byłby w stanie znaleźć z nią wspólnego języka.
Do tych mężów, którzy nie dzielą się uczciwie przebieraniem pieluszek, gotowaniem, sprzątaniem i mówieniem żonie, jaka jest piękna — ogarnijcie się.
Jesteście zespołem.

Tak, miałem napisać o brzuchu... ale uczciwie, robi to na mnie tak małe wrażenie, że bez ładu i składu napisałem o wszystkim innym" - zakończył swój wpis mężczyzna.

Myślimy, że te słowa powinny pójść w świat i stać się viralem. Dlaczego? Po pierwsze powinna przeczytać je każda mama dążąca do perfekcyjności pod każdym względem, również tym cielesnym. Po drugie dlatego, że niepotrzebnie wpędzamy się w kompleksy myśląc, że nasi mężowie, partnerzy, ojcowie naszych dzieci patrzą na nas krytycznym okiem, chociaż wcale tak nie jest. Po trzecie powinien przeczytać to każdy facet, żeby uświadomić sobie, że my kobiety potrzebujemy takich słów. Są one dla nas ważne i niejednokrotnie dodają nam pewności siebie i uczą akceptacji.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Words written by my husband:⁣⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣⁣ Hayley asked me to write something about her postpartum body.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ I figured it’d be easy but then I started thinking—what is there to even write about?⁣⁣⁣⁣⁣⁣ Sure, things look and feel slightly different--but in the grand scheme of things, nothing changed.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ The reasons I fell in love with her had nothing to do with any of the body parts affected by her postpartum.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ She still has the same beautiful smile, determined mind, banging body, and strong work ethic as the girl I fell in love with over 15 years ago.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ She still has the same sense of humor.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ She still smells great and tastes great too.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ Her postpartum body does look and feel slightly different, but why should that be a factor in my life at all?⁣⁣⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ The soft pillowy skin around her belly button held my three best friends for 18 months.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ The marks show the strength it took to carry the weight of two beautiful girls that will be raised by this bad ass mom.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ Nothing has changed or altered my love for my wife.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ I get praised for being a ‘great husband’, but that’s nonsense.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ I’m literally doing the bare minimum by loving my wife for who she is, “imperfections” and all. ⁣⁣⁣⁣ Imperfections make the world fun.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ If everything was Barbie doll perfect, wouldn’t we all get bored?⁣⁣⁣⁣⁣⁣ How else would we show what life has put us through?⁣⁣⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ So whether it’s regrettable tattoos, scars, surgeries, dumb facial hair, or a postpartum tummy, honestly...who gives a shit?⁣⁣⁣⁣⁣⁣ Be good to each other. Learn from mistakes-yours and others. Help those in need and let’s stop dwelling on who looks like what.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ My wife isn’t perfect and that’s what makes me love her.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ That’s why you are all reading this. ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ If she was perfect, not a one of you would be able to relate to her. ⁣⁣⁣⁣⁣⁣ And to the husbands out there that don’t do their fair share of diaper duty, cooking, cleaning, and telling your wife how beautiful she is—step up your game bro.⁣⁣⁣⁣⁣⁣ You’re a team.⁣⁣⁣⁣ ⁣⁣⁣⁣ So yeah, I was supposed to write about a belly.... but honestly, it affects me so little I rambled about everything else.

Post udostępniony przez h a y l e y. g a r n e t t (@th3littlestavenger) Paź 2, 2019 o 11:32 PDT