Szymon Hołownia o filmie Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu"

Po premierze filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii w kościele, rozpętała się medialna burza. Widać ją w stacjach telewizyjnych, portalach internetowych, czy rozgłośniach radiowych. I dobrze, bo wobec pedofilii wobec dzieci nie wolno nam przechodzić obojętnie.

Tomasz Sekielski po premierze filmu "Kler" Wojciecha Smarzowskiego" zapowiedział, że nakręci dokument o pedofilii polskim kościele, który wstrząśnie opinią publiczną. Nikt nie chciał sfinansować pomysłu Sekielsiego i dziennikarz musiał na własną rękę zorganizować zbiórkę pieniędzy. Udało mu się i dzisiaj czarno na białym możemy poznać prawdę o nadużyciach wśród księży.

Na temat filmu "Tylko nie mów nikomu", świeżo po jego premierze w obszernym wpisie na Facebooku wypowiedział się Szymon Hołownia. Dziennikarz napisał:

"Obejrzałem ponad połowę filmu Tomka Sekielskiego, gdzieś do księdza Cybuli. Więcej na razie nie dam rady, bo zwyczajnie rzygać mi się chce. Obejrzę do końca na pewno. Z szacunku dla ofiar, którym ci księża połamali życie, doprowadzili do prób samobójczych, późniejszego rozpadu małżeństw, anoreksji, zaburzeń osobowości. Najlepszym komentarzem do tego filmu mogą być wczorajsze słowa Franciszka: „Pewnego dnia Duch Święty przewróci kopniakiem stolik i trzeba będzie zaczynać wszystko od początku”..."

"To oczywiste, że ja ani przez ten film z Kościoła nie odejdę, ani nie będę go mniej kochał. Bo to mój dom. I właśnie to daje mi prawo do gniewu i do stanowczego domagania się od zarządzających jego instytucjonalnym wymiarem, by wreszcie posprzątali ten syf i przestali chrzanić (by nie powiedzieć mocniej) o tym, że Sekielski jest stronniczy, albo że - w tym zdaje się są zgodni z niektórymi politykami - „idzie atak na Kościół”..."

"Nie wiem, czy ten film coś zmieni. Antyklerykałów wbije w ich „a nie mówiłem”, ślepych obrońców Kościoła przed Jezusem utwierdzi w tym, że to oni są ofiarami, nie dzieci zmuszane do tych wszystkich obrzydliwości, o ktorych mówią Sekielskiemu, do seksualnego zaspokajania księży, którym po dziecięcemu ufały. Chciałbym wierzyć, że choćby dla kogoś - choćby garstki biskupów, księży, zakonnic, świeckich, będzie szczepionką, po której reagować będą na każdy sygnał prawdopodobnego dramatu. W końcu - jak trafnie zauważyła jedna z bohaterek, gwałcona na plebanii jako siedmiolatka przez księdza Jana A. - czy Jezus dobierał się do małych dzieci?!" - napisał Szymon Hołownia na swoim Facebooku.

Ostry komentarz Manueli Gretkowskiej po wpisie Hołowni

Znana dziennikarka i działaczka społeczna Manuela Gretkowska w ostry sposób zareagowała na słowa Szymona Hołowni. Nazywając dziennikarza "Woodym Allenem polskiego katolicyzmu", wytknęła mu kilka rzeczy, które szczególnie ją oburzyły.

"A mi się chce rzygać, zwyczajnie po przeczytaniu jego postu, bo jest kolejną zapowiedzią pucowania ruiny, w której już nikt normalny nie chciałby zamieszkać. Jak bardzo bezdomnym duchowo trzeba być, żeby nie czuć smrodu jej zgnilizny? Lewych finansów, prześladowania kobiet, zakłamania, pychy i chciwości. Ale Polak potrafi. Za pomocą polskiego hydraulika naprawimy watykańskie szambo, które teraz wybiło. Nie życzę nikomu renowacji gówna” – napisała Gretkowska na Facebooku.

Założycielka Partii Kobiet odniosła się również do innych słów Szymona Hołowni: "Hołownia pisze: „Chciałbym wierzyć, że choćby dla kogoś - choćby garstki biskupów, księży, zakonnic, świeckich, będzie szczepionką, po której reagować będą na każdy sygnał prawdopodobnego dramatu”.
Czy ktoś uważający się za katolickiego intelektualistę, naprawdę sądzi, że pedofilia to jedyny problem polskiego Kościoła? Przyznać się, odpokutować i dalej ubogacać „wymiar instytucjonalny”? Nie czytał „Sodomy” i nie rozumie, że te zakonnice, księża , nawet biskupi mający „reagować” niewiele mogą w „sodomskiej” machinie Watykanu? Że to nie papieże i kardynałowie zaczęli zwalczać kościelnych przestępców, ale ludzie spoza Kościoła, bo mogli…"

Szymon Hołownia postanowił odnieść się do wypowiedzi Gretkowskiej pod swoim adresem i w obszernym wpisie jasno i konkretnie pokazał jakie jest jego stanowisko.

Szymon Hołownia odpowiada Manueli Gretkowskiej

Dziennikarz postanowił nie przejść obojętnie wobec słów Manueli Gretkowskiej i na swoim Facebooku zamieścił obszerny wpis, w którym jasno i konkretnie pokazał swoje stanowisko.

"Wszystkich oburza gwałcenie dzieci przez księży. Ale to nie o dzieciach dziś dyskutujemy, tylko o tym, że zdaniem partii murarze gwałcą ich więcej. Że Gretkowska wydarła się na Hołownię, że skoro on nadal chodzi do Kościoła to też jakby te dzieci współgwałcił. Że poseł powiedział, że film Sekielskich to jak »Mein Kampf«. O arcybiskupie Głódziu, bo po raz kolejny pokazał, że z tą klasą, wrażliwością i pojęciem o ludziach, pół wieku temu byłby pewnie świetnym szefem PGR-u, ale na biskupa (i to wielkiej diecezji) nadaje się tak, jak wół do baletu"

"Ksiądz który nie rozumie, że dla dziecka jest zastępcą Boga którego to dziecko kocha, któremu ufa, a więc gwałcąc je sprawia, że owo dziecko oprócz fizycznego i psychicznego przeżywa również wstrząs duchowy, bo widzi że w osobie księdza to ów Bóg je gwałci – powinien jeszcze dziś poprosić o przeniesienie do stanu świeckiego, za cholerę nic bowiem z kapłaństwa nie rozumie” – podkreślił i dodał, że „przy okazji rozliczenia się z pedofilami przyjdzie też czas rozliczenia zakoloratkowanych rozsiewaczy debilizmów, które – dzięki tym koloratkom – też idą na konto i Kościoła i Jezusa".

"Czytanie bluzgów, które ponawypisywała na mnie pani Gretkowska (a co zaraz podchwycił nawet Dział Eseistyki Społecznej "Pudelka"), a które powielały się i na tym profilu w licznych komentarzach, też sensu nie ma. Bo to jest wciąż ta sama śpiewka, argument z "Trzech Billboardów za Ebbing, Missouri". "Nie gwałciłeś dzieci? OK, ale jesteś członkiem organizacji, której członkowie gwałcili dzieci, a więc też gwałciłeś dzieci. Odejdź z Kościoła". Jak odejdziesz z Kościoła oczywiście nadal będziesz winien bo "dlaczego tak późno odszedłeś z Kościoła". Itd. Mój komentarz do tekstu pani Gretkowskiej wrzucam w komentarzach, tu powtórzę tylko: odpowiedzialność zbiorowa jest tak samo głupia, jak brak odpowiedzialności. A argument: "skoro należysz, to wspierasz" jest tak samo sensowny jak "skoro płacisz w Polsce podatki, popierasz PiS". Dalej: obrzucanie innych "g...nem" nie jest metodą walki z "g...nem". Zła nie leczy się złem." - napisał Szymon Hołownia.

Cały wpis Szymona Hołowni możecie przeczytać na jego Facebooku.