Zapach to jedno z najbardziej zmysłowych "ubrań" każdej kobiety. W tym sezonie najmodniejsze panie sięgają jednak nie po perfumy, a po pachnące kosmetyki do mycia i pielęgnacji skóry o jednej wyraźnej nucie, np. cytrusowej lub lawendowej. Takie stopniowe "ubieranie" ciała w zapach nazywa się layeringiem. Dzięki nakładaniu jednych wonnych kosmetyków na drugie ich aromat się uzupełnia, wzmacnia i utrzymuje na skórze przez wiele godzin. Znacznie dłużej niż zapach wody toaletowej czy perfumowanej!

Latem to "ubieranie się na zapachową cebulkę" ma też dodatkową zaletę. Zdarza się, że na skórze spryskanej perfumami pod wpływem promieni słonecznych powstają przebarwienia. Niektóre pachnące wody zawierają bowiem fotouczulające olejki eteryczne (np. bergamotowy) lub alkohol. Stosując wonne żele do mycia oraz balsamy, nie musisz tego się obawiać. W layeringu ważna jest także pora dnia.

Rano lepsze będą zapachy świeże, orzeźwiające, tzw. sportowe. Jeśli "ubierasz" ciało na wieczór, wybierz nuty piżma, ambry, przypraw bądź kwiatów.

Wybierz zapach dla siebie

Okazuje się, że niektóre nuty zapachowe są w stanie nie tylko nadać twemu ciału kuszący, zmysłowy aromat. Właściwie dobrane, potrafią też wpływać na otoczenie i kształtować sposób, w jaki jesteś postrzegana przez innych. Nuty świeżego jabłka, delikatnej lawendy i orzeźwiającego rozmarynu rozluźniają, relaksują i powodują, że inni odbierają cię jako osobę pogodną i sympatyczną. Jeśli pragniesz skupić na sobie uwagę i być w centrum zainteresowania, wybierz aromat mięty, cynamonu lub cytrusów. Akordy hiacynta, jaśminu czy irysa pozwalają lepiej się skoncentrować. Grejpfrutowe nuty odejmują lat, powodując, że inni postrzegają cię jako osobę młodszą niż w rzeczywistości, zapachy korzenno-kwiatowe zaś "wyszczuplają". Dla uwodzicielek najodpowiedniejsze są aromaty ambry, piżma i nuty słodkie, np. czekolady czy cynamonu.

Aromatyczny żel do mycia ciała

Stopniowe "nakładanie" zapachu najlepiej zacząć od umycia ciała. Zabieg ten oczyści je z potu i kurzu, odświeży i pozwoli nadać skórze subtelny aromat. Rano lepiej wziąć prysznic, wieczorem zaś odprężającą kąpiel. Zadbaj o to, by stosowany przez ciebie żel, płyn do mycia, sól czy perełki wsypywane do kąpieli zawierały olejki eteryczne, wyciągi z kwiatów lub ziół. Rano najodpowiedniejsze będą zapachy owoców albo odświeżające nuty ogórka, melona czy trawy, a wieczorem słodki cynamon bądź lawenda. Nałóż odrobinę żelu na dłoń lub myjkę i wymasuj ciało. Pozwól, by wonna piana dokładnie cię otuliła i nasyciła swoim zapachem. Pozostaw kosmetyk przez chwilę na skórze, a potem spłucz go. Jeżeli bierzesz kąpiel, zanurz się w pachnącej wodzie na 15 minut, a następnie delikatnie osusz ciało ręcznikiem.

Odświeżający dezodorant

Najlepiej wybrać antyperspirant z tej samej linii zapachowej co żel do mycia i balsam do ciała. Produkty takie mają w swojej ofercie m.in. marki Dove czy Fa. Innym rozwiązaniem jest sięgnięcie po dezodorant o delikatnym, ledwie wyczuwalnym aromacie, który nie będzie kłócił się z nutą zapachową twojego ciała. Takie antyperspiranty na opakowaniu zazwyczaj są opisane jako sensitive, light lub silk. Stosuje się je jedynie pod pachy, a ich główną funkcją jest powstrzymywanie pocenia. Wyraźne nuty zapachowe, np. kwiatów czy owoców, mają dezodoranty perfumowane w sprayu. Zdarza się jednak, że nie zawierają one odpowiednich ilości substancji powstrzymujących pocenie. Nie nadają się więc na lato.

Wonna nuta balsamu lub kremu

Po aromatycznej kąpieli i zastosowaniu dezodorantu nadszedł czas na ostatni etap layeringu - wmasowanie pachnącego, nawilżającego kremu lub balsamu. Po kosmetyk sięgnij, gdy twoje ciało jest jeszcze rozgrzane ciepłą wodą, skóra lepiej ukrwiona, a pory rozszerzone. Wtedy wcierany preparat lepiej i głębiej wniknie w naskórek, a jego zapach będzie harmonijnie współgrał z wonią ciała. Wybierz balsam lub krem z tej samej rodziny aromatów, co żel, którym się myłaś. Jeśli wybrałaś np. preparat cytrusowy, dominującą nutą twojego kremu powinny być także pomarańcze, grejpfruty lub trawa cytrynowa. Dzięki temu wzmocnisz zapach swojego ciała i zapewnisz mu odpowiednią trwałość. Pamiętaj też, że wybrany przez ciebie aromat będzie wyczuwalny raz lepiej, a raz słabiej. Zależy to od temperatury ciała. Im mocniej słońce będzie grzało, tym zapach skóry stanie się intensywniejszy. Dlatego właśnie rano warto stosować nuty łagodniejsze, a wieczorem sięgać po wonie bardziej odważne, uwodzicielskie.

Stopy pachnące miętą

Nie należy o nich zapominać zwłaszcza latem. Nie smaruj stóp balsamem do ciała. Jest dla nich zbyt tłusty i stopy szybko zrobią się wilgotne, a potem będą ślizgać się w sandałkach. Wybierz raczej specjalny dezodorujący krem. Powinien zawierać składniki antybakteryjne i antyperspiracyjne, by ograniczać pocenie i zapobiegać powstawaniu przykrego zapachu. Latem odpowiednie będą też kosmetyki z chłodzącą miętą lub kamforą i dezodoranty do stóp z nutą mentolu albo cytrusów.