Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego ziemia po deszczu pachnie tak przyjemnie? To skutek uboczny zachodzących w niej procesów chemicznych. Powstaje wtedy niezwykły zapach – petrichor, który podoba się większości z nas. Po raz pierwszy nazwali go dwaj australijscy badacze, którzy w 1960 roku odkryli, że ciepły, ziemisty zapach, który czujemy po deszczu jest wytwarzany przez określony szczep bakterii. Nazwa „petrichor” wywodzi się z języka greckiego i jest zlepkiem dwóch słów „petra” (kamień) i „ichor”, które według mitologii greckiej oznacza substancję płynącą w żyłach bogów. Skąd jednak tak naprawdę pochodzi ta “boska” mieszanka?

Wszystkiemu winna jest chemia.

Ożywczy, świeży aromat, jaki czujemy w powietrzu po deszczu powstaje na skutek procesów chemicznych zachodzących w ziemi. W 2015 roku naukowcy z Instytutu Technologicznego Massachusetts przeprowadzili badanie z użyciem specjalnych kamer, rejestrujących w jaki sposób zapach jest uwalniany do atmosfery. Sprawdzono ponad 28 rodzajów podłoża, obejmujące zarówno te pochodzenia naturalnego, jak i syntetyczne materiały. Podczas deszczu bakterie obecne w glebie, zwane streptomyces, wytwarzają związek chemiczny zwany geosminą. Gdy krople deszczu spadną na ziemię, molekuły geosminy są uwalniane i przenikają do powietrza, roznosząc dobrze znany nam zapach. Co ciekawe, jeśli krople deszczu spadają na ziemię w wolniejszym tempie, powstaje więcej cząsteczek geosminy. To tłumaczy, dlaczego petrichor jest bardziej wyczuwalny po mniejszym deszczu niż po oberwaniu chmury.

– Gdy zachwycamy się zapachem ziemi po deszczu, tak naprawdę wdychamyt molekuły, wytworzone przez określony rodzaj bakterii – mówi BBC profesor Mark Buttner, ekspert w dziedzinie mikrobiologii molekularnej.

Dlaczego jesteśmy tak podatni na ten zapach?

Jak dodaje profesor Buttner, ludzki nos jest bardzo podatny na petrichor. Wszystko za sprawą geosminy, którą wyczuwamy nawet w bardzo niewielkiej koncentracji (wystarczy 5 na trylion cząsteczek!). Niektórzy naukowcy uważają, że zapach ziemi po deszczu jest dla nas atrakcyjny, bo nasi przodkowie byli silnie związani z deszczem – tylko on gwarantował powodzenie upraw i w konsekwencji – przetrwanie. Nic dziwnego, że geosmina coraz częściej jest wykorzystywana w przemyśle perfumiarskim.

- Ten składnik ma ogromny potencjał w tworzeniu kompozycji zapachowych – mówi twórczyni perfum, Marina Barcenilla. – Zapach ziemi po deszczu przywodzi na myśl zapach mokrego betonu. Jest w nim coś prymitywnego i bardzo pierwotnego.

Co ciekawe, choć dla większości z nas zapach geosminy jest bardzo atrakcyjny, już jej ziemisty smak zdecydowanie nas odrzuca. Nawet niewielkie ilości zawarte w wodzie czy winie sprawiają, że nie będzie nam to smakować.