Choć głównymi winowajcami przyczyniającymi się do powstania drugiego podbródka są wiek i tusza (a najczęściej ich połączenie), bywa on także zmorą osób szczupłych i młodych. Na różnych forach internetowych trwa wymiana informacji. Dziewczyny przerzucają się opiniami na temat wypróbowanych już metod uporania się z tym problemem i wciąż mają nadzieję, że uda się im odkryć jakieś nowe, skuteczniejsze.

Całe życie marzę o łabędziej szyi Angeliny Jolie, tymczasem zdecydowanie bliżej mi do potężnego podgardla Tony’ego Soprano – pisze 24-letnia „ali_gatka”. – Ważę 50 kg przy 170 cm wzrostu, więc nie ma to chyba związku z tuszą? – pyta. – W takich wypadkach duży podbródek jest kwestią genetyczną i najprawdopodobniej występuje u różnych członków danej rodziny – mówi dr Monika Serafin. – Odchudzanie się nie będzie wówczas skuteczną metodą na wyszczuplenie tej okolicy, bo zapas tłuszczu tam zgromadzony organizm zostawi sobie „na koniec”, jako żelazną rezerwę – dodaje. – U takich osób dobry rezultat da lipoliza (ostrzyknięcie substancją rozpuszczającą tłuszcz) lub liposukcja, czyli jego odessanie. Paniom nieobciążonym genetycznie również nie zawsze łatwo jest zgubić „drugą brodę”. Dlaczego? Ponieważ do tego, by spalanie tłuszczu odbywało się szybko, potrzebne jest dobre ukrwienie tkanek. A te zlokalizowane w podbródku otacza tkanka włóknista, w której nie ma dużej liczby naczyń krwionośnych – dodaje dr Serafin.

Złe nawyki, kamufażowe triki

Tworzeniu się podwójnego podbródka sprzyja zła postawa. Jeśli więc nie pilnujemy tego, by chodzić z wyprostowanymi plecami, wciskamy głowę w ramiona i garbimy się podczas pracy przy biurku czy komputerze, zapewniamy podbródkowi doskonałe warunki do „stopniowego rozwoju”. Gdy mięśnie szyi za bardzo zwiotczeją, komórki tłuszczowe skwapliwie wykorzystają dodatkowe miejsce do tego, by się rozrosnąć. Warto więc zmienić nawyki, ściągnąć łopatki i – w razie potrzeby – poćwiczyć, znane z pensji dla panien, chodzenie z książką na głowie. Zachowaniu sprężystości podbródka nie sprzyja też noc spędzona na wysokiej poduszce; wałek do spania lub płaski jasiek będą znacznie lepszym rozwiązaniem.

Czy podbródek można w jakiś sposób ukryć, zakamuflować? – Można, choć aby zrobić to dobrze, potrzeba sporej wprawy – mówi Sergiusz Osmański, dyrektor artystyczny Sephory. – Skuteczne jego zamaskowanie wymaga bardzo dobrego wyczucia nasycenia koloru. Wszystko, co chcemy ukryć, pomniejszyć, trzeba przyciemnić. W tym wypadku oznacza to wymodelowanie całej powierzchni pod nasadą żuchwy. Można to zrobić albo za pomocą pudru brązującego, albo podkładu o dwa tony ciemniejszego od użytego do pokrycia twarzy – dodaje. – Podbródek i żuchwa są jednak stosunkowo trudne do dokładnego, samodzielnego obejrzenia (absolutnie niezbędne jest dobre światło w łazience albo – jeszcze lepiej – światło naturalne), niełatwo jest więc kontrolować równomierne rozprowadzenie kosmetyku. Sztuką jest też tak wymieszać ze sobą różne odcienie podkładu, by płynnie się przenikały. Korygujący makijaż zdecydowanie znacznie łatwiej jest wykonać koleżance niż samej sobie. Dobrym wyjściem jest więc wzięcie paru lekcji u doświadczonego makijażysty.

Zakamuflować podbródek pomoże również odpowiednio dobrane uczesanie. Wystrzępione, zachodzące na twarz końce włosów odwrócą uwagę od brody.