Ewa Rabiczko
Ma 47 lat, mieszka w Warszawie, ma 15-letniego syna Filipa. Pracuje w dużej korporacji. Uwielbia długie spacery po lesie i podróże.

Zobacz wideo:

 

 

Uroda

Ekspert: makijażystka Kamila Bukowska dla AA Wings of Color

Kiedy spotkałyśmy Ewę po raz pierwszy, ujęła nas jej energia i pozytywne nastawienie do życia. Zarzekała się jednak, że potrzebuje zmiany. Chciała mieć młodszą skórę i ładniejszy uśmiech, więc wiedzieliśmy, że trafiła w odpowiednie ręce. Zabiegi w gabinetach dermatologicznym i stomatologicznym okazały się strzałem w dziesiątkę. Dzień przed sesją nasza bohaterka trafiła do fryzjerki, która nadała jej włosom nowy kształt. Gdy spotkałyśmy się w studiu fotograficznym, Ewa wyglądała pięknie. Wystarczyło tylko podkreślić jej urodę odpowiednim makijażem. Tu zaczęła się rola Kamili Bukowskiej, która zachwyciła się gładką cerą naszej czytelniczki. Nie zamierzała jej więc przesadnie malować. Użyła podkładu, który idealnie dopasowuje się do koloru cery, a przy tym jest tak lekki, że nie zbiera się w zagłębieniach skóry. Z kolei drobne niedoskonałości zatuszowała korektorem. Następnie makijażystka użyła złocistego rozświetlacza w kamieniu, którym musnęła szczyty kości policzkowych Ewy. Efekt glow był widoczny od razu. Kamila mogła więc zająć się makijażem oczu. Użyła cieni ze złocistym połyskiem, które sprawiły, że spojrzenie Ewy natychmiast nabrało młodzieńczego blasku. Potem wystarczyło jedynie podkreślić brwi specjalnym mydełkiem. Działa niczym laminacja. Delikatnie ujarzmia włoski, a jednocześnie zapewnia naturalny efekt. To lepsze rozwiązanie przy dość gęstych brwiach niż malowanie ich ciemną kredką. Potem makijażystka użyła maskary pogrubiająco-wydłużającej, która dodała rzęsom objętości. Na koniec wystarczyło już tylko podkreślić usta złocistym błyszczykiem.

Zobacz także:

Twarz

Ekspert: Dr Iwona Marycz-Langner to dermatolog z wieloletnim doświadczeniem.
Jest certyfikowanym międzynarodowym trenerem MasterClass w dziedzinie dermatologii estetycznej. Prowadzi szkolenia dla lekarzy w zakresie technik modelowania twarzy kwasem hialuronowym i chirurgicznymi nićmi liftingującymi. Od wielu lat pasjonuje się laseroterapią, wykorzystaniem zabiegów wysokoenergetycznych w leczeniu i usuwaniu defektów estetycznych skóry, a także jej rewitalizacji i spowalnianiu procesu starzenia. W Warszawie prowadzi własną klinikę Derm Clinic. Więcej na: dermclinic.pl

Zabiegi medycyny estetycznej to najlepszy sposób, by zniwelować skutki permanentnego zmęczenia i stresu. – Moi znajomi od razu zauważyli, że coś się we mnie zmieniło. Zdecydowanie teraz moja skóra jest jędrniejsza i ma więcej blasku. Nie widać też cieni pod oczami ani zmarszczek wokół nich. Tego nie potrafi żaden krem – opowiada Ewa.

Ewa trafiła pod opiekę dr Iwony Marycz-Langner w idealnym momencie. Jej skóra wydawała się lekko poszarzała i zmęczona, ale była w niezłej kondycji. Pojawiły się jednak pierwsze oznaki utraty jędrności. Po znieczuleniu doktor sięgnęła więc po preparat Saypha Volume Plus na bazie usieciowanego kwasu hialuronowego. Świetnie nadaje się do zabiegów przywracających objętość skórze. Doktor podała go w okolice skroni, dzięki czemu cała twarz nieco się uniosła jak podczas miniliftingu. Tego samego preparatu użyła również przy modelowaniu policzków. Z wiekiem tracą objętość, a przez to cały owal opada i nadaje twarzy smutny wygląd. Po podaniu preparatu natychmiast lekko się uniosły. Następnie dr Marycz-Langner sięgnęła po preparat Saypha Filler Lido z lidokainą, dzięki której zabieg jest bardziej komfortowy. Świetnie nadaje się on do modelowania ust i ich okolic. Ekspertka podała więc trochę preparatu w górną wargę i nieco więcej w dolną, przez co nabrały objętości. Potem wypełniła nim bruzdy nosowo-wargowe, dzięki czemu znacznie się spłyciły.

Skóra w lepszej formie

Wielkim odkryciem medycyny estetycznej są preparaty, które pobudzają skórę do odbudowy, czyli tzw. biostymulatory. Do tej grupy właśnie należy najnowocześniejszy preparat Juvenus Medium. Preparatu z polinukleotydami dr Marycz-Langner użyła na skórę szyi. Ten obszar wymaga regeneracji, o czym często zapominamy. Już w kilka sekund spłycił zmarszczki na szyi, ale to nie koniec pięknych zmian. Takie preparaty sprawiają, że skóra się przebudowuje. Oznacza to, że najlepsze rezultaty widać po około miesiącu. Skóra jest jędrniejsza, młodsza i wypoczęta. Kolejny świetnym preparatem jest Nucleofill Soft Plus z polinukleotydami. Dr Iwona Marycz-Langner użyła go do ostrzyknięcia okolic oczu. Preparat wpływa na poprawę jakości skóry, a jednocześnie chroni ją przed wpływem wolnych rodników i silnie nawilża. To szczególnie ważne przy cienkiej skórze wokół oczu, która szybko się starzeje i jest podatna na działanie szkodliwych czynników, przez co widać na niej zmęczenie. Wystarczyło jednak kilka ukłuć i od razu spojrzenie Ewy zyskało młodzieńczy blask. Zabieg dodatkowo spłycił także zmarszczki wokół oczu.

Ewa dzięki dr Iwonie Marycz-Langner na własnej skórze przekonała się, że odpowiednio dobrane zabiegi naprawdę odejmują lat. To widać!

Ekspert: lek. dent. Magdalena Radziejewska stomatolog, protetyk enel-med stomatologia,  Centrum stomatologii enel-med Atrium w Warszawie, stomatologia.enel.pl

– Ciągle brakowało mi czasu, by poprawić wygląd swojego uśmiechu. Po pierwszej wizycie u dr Radziejewskiej wiedziałam, że będę zachwycona. I się nie pomyliłam – cieszy się Ewa.

Nasza bohaterka zgłosiła się do metamorfoz głównie z powodu zębów. Chciała, by wyglądały jak dawniej, bo z czasem uległy zniszczeniu, dość mocno pożółkły, z kolei korona protetyczna na dwójce wyróżniała się na tle pozostałych. To sprawiało, że niechętnie się uśmiechała. Wszystko zmieniło się, gdy Ewa trafiła do centrum stomatologii enel-med Atrium w Warszawie. Tam dr Magdalena Radziejewska na początku wykonała badanie wewnątrzustne, które pomogło ocenić stan zębów naszej bohaterki. Kolejnym ważnym elementem diagnostyki był pantomogram. Dopiero tak szczegółowe dane pomogły ustalić plan leczenia. Dzięki temu dr Radziejewska mogła też uwzględnić oczekiwania Ewy oraz zaplanować wizyty.

Marzenia są do spełnienia

Ewie bardzo przeszkadzała korona ceramiczna na dwójce. Miała metalową podbudowę, a na dodatek znacznie różniła się kolorem od pozostałych zębów. A niestety wyraźne różnice w odcieniu najbardziej rzucają się w oczy. Także brzegi sieczne pozostałych zębów były nierówne oraz miały rozszczelnione stare wypełnienia kompozytowe, przez co Ewa nie do końca lubiła się uśmiechać. Po rozmowie i zaakceptowaniu planu leczenia dr Radziejewska postanowiła wymienić starą koronę na nową, pełnoceramiczną. Dodatkowo zdecydowała się zrobić trzy licówki porcelanowe na pozostałych zębach przednich. Praca została tak zaprojektowana, żeby jedynki były nieznacznie dłuższe od dwójek, co stanowi kanon idealnego i naturalnego uśmiechu. Aby uzyskać taki efekt, konieczne było kilka wizyt. Na pierwszej z nich trzeba było usunąć starą koronę, ale też dr Radziejewska wykonała koronę tymczasową. Dzięki temu Ewa opuściła gabinet z pełnym uśmiechem. Kolejna wizyta wymagała większej ilości czasu i cierpliwości zarówno naszej bohaterki, jak i stomatolog. Trzeba było przygotować cztery przednie zęby pod uzupełnienia protetyczne. Wszystko odbywało się w znieczuleniu miejscowym, dzięki czemu Ewa nie odczuwała żadnego bólu, a dr Radziejewska mogła skupić się dokładnie na pracy, bez pośpiechu. Finalna wizyta była już czystą przyjemnością i formalnością. Wtedy właśnie Ewa mogła w końcu zobaczyć swój nowy uśmiech. Pracownia protetyczna dostarczyła licówki i korony, a dr Radziejewska mogła je zamontować na stałe przy pomocy specjalistycznych cementów protetycznych. Dzięki temu wszystko jest stabilne i trwałe, więc całość będzie prezentować się świetnie przez wiele lat. Dodatkowo po zamocowaniu pracy w górnych zębach dr Radziejewska dokonała jeszcze kilku korekt na dolnych zębach. W kilku miejscach uzupełniła ukruszenia i ubytki estetycznym materiałem kompozytowym, dzięki czemu linia zębów przednich jest równa. To sprawiło, że ostateczny efekt końcowy jest naprawdę zachwycający. Uśmiech wygląda pięknie i naturalnie.

 

Proste krokii do zachowania pięknego uśmiechu

Stomatolodzy podkreślają, że dobra profilaktyka sprawia, że wystarczy raz na pół roku skontrolować zęby u dentysty. Trzeba tylko pamiętać o regularnej higienie przy użyciu odpowiednich produktów.

Idealna pasta plus superszczoteczka

Lekarze utrzymują, że najlepiej z osadem radzi sobie szczoteczka soniczna. Dzięki wibracjom, które poruszają włosiem, usuwa więcej płytki nazębnej przy niewielkim wysiłku. Jej specjalna główka ma miękkie, dwupoziomowe włosie z cienkimi końcówkami, które docierają poniżej linii dziąseł i między zęby. W porównaniu z manualną szczoteczką z płaską główką, ta usuwa 47 razy więcej płytki nazębnej poniżej linii dziąseł. Aby wykorzystać w pełni jej supermoc, ważna jest też dobra pasta, najlepiej z naturalnym wyciągiem z granatu, koenzymem Q10. Świetnie absorbuje bakterie i pozostawia powierzchnię zębów idealnie czystą. Dodatkowo wzmacnia szkliwo i odświeża oddech, bo pozostawia w ustach miętowy zapach.

Niezbędne dodatki

Chociaż szczoteczka soniczna świetnie radzi sobie z zanieczyszczeniami, dodatkowo warto użyć tej przeznaczonej do przestrzeni międzyzębowych. Ma delikatnie wygięty kształt w łuk, więc łatwo nią dotrzeć do najtrudniej dostępnych miejsc. W przeciwieństwie do nici dentystycznej jest delikatniejsza dla dziąseł, bo ma supermiękkie, gumowe włosie. Po dokładnym oczyszczeniu zębów warto jeszcze sięgnąć po płyn, który w składzie ma m.in. koenzym Q10, ekstrakty z granatu i fluor. Wystarczy płukać nim usta 30 sekund. Wspaniale odświeża i zapobiega osadzaniu się bakterii na powierzchni zębów. Tym samym przeciwdziała próchnicy. Zawiera też wyciągi z rumianku i imbiru, które działają kojąco na dziąsła

Fryzura

Ekspert: Magda Szczepka stylistka fryzur, zakład Mąż fryzjerki, ul. Wilcza 26, Warszawa

– Nie chciałam dużej zmiany, bo lubię mieć jasne włosy – opowiada Ewa. Fryzjerka Magda wybrała jedynie inny odcień blondu. Włosy są rozświetlone, pełne życia.

Nasza ekspertka od razu zauważyła, że Ewa doskonale wie, czego chce. Jej włosy nie wymagały wielu poprawek. Dobrze obcięte, pasowały do kształtu twarzy naszej bohaterki. zdecydowała się więc tylko na subtelne zmiany, w tym minimalne cięcie. zdecydowanie więcej uwagi poświęciła jednak koloryzacji. Dotychczasowy blond postanowiła zmienić na odrobinę jaśniejszy, w nieco chłodniejszej tonacji. To prawdziwy hit w koloryzacji, bo taki odcień odmładza i rozświetla cerę. Tuż u nasady Magda użyła nieco ciemniejszego odcienia, by całość wyglądała naturalnie. Następnie wymodelowała włosy Ewy na okrągłej szczotce, dzięki czemu nabrały objętości. W nowej fryzurze bohaterka wygląda nowocześnie i stylowo.

Marcin Klaban

Pielęgnacja włosów

Ekspert: Marcelina Jaros- -Sanecka brand manager marki Marion

Aby jak najdłużej utrzymać efekt jak od fryzjera, specjali- ści marki Marion polecili Ewie odpowiednie produkty. – Teraz wiem, jak sama zadbać o włosy w domu, gdy nie będę mieć czasu na wizytę w salonie. Cieszę się też, że wiem, co robić, by pasma były mocniejsze – mówi Ewa.

mat. pras.Samodzielne farbowanie, zwłaszcza na blond, nie jest łatwe, dlatego eksperci Marion dobrali Ewie delikatny wegański szampon koloryzujący. Nie ma w składzie amoniaku, więc jest łagodny zarówno dla skóry głowy, jak i pasm. Co ważne, zawiera kompleks wyciągów z ziół, m.in. nagietka, arniki oraz nasturcji, które pielęgnują włosy podczas koloryzacji. Ewie dobrano odcień srebrzysty blond, bo idealnie oddaje jej obecny kolor, uzyskany w salonie. Taki szampon perfekcyjnie pokrywa siwe włosy i utrzymuje się do 24 myć. W opakowaniu znajduje się też odżywka, którą trzeba nałożyć po koloryzacji. Ma w składzie witaminy, olej awokado oraz masło shea, które nawilżają włosy. Dodają im też blasku, dzięki czemu ich odcień wygląda naturalnie i nie jest matowy. Podczas sesji Ewa mówiła też o kłopotach z wypadaniem włosów, dlatego specjaliści Marion polecili jej wzmacniające produkty do pielęgnacji. Jednym z nich jest wcierka do skóry głowy z ekstraktem z żeń-szenia. Jest idealna do włosów cienkich i delikatnych, a jej regularne używanie wzmacnia cebulki i sprawia, że pasma są mniej podatne na uszkodzenia. Wystarczy nanieść odrobinę płynu na skórę głowy, lekko go wmasować i nie spłukiwać. Nie ma kleistej formuły, więc potem można śmiało wymodelować pasma. Kosmetyk zapobiega wypadaniu włosów, działa nawilżająco i można go stosować nawet codziennie.

Moda

Ewa na co dzień nosi ubrania w sportowym stylu. Lubi klasykę i stonowane kolory. Dodałyśmy do tego porcję modnego koloru i swobodnej elegancji. Jest nowocześnie i z klasą.

Zobacz w galerii wszystkie stylizacje ->>