Najlepszy krem do twarzy z filtrem

Kwiecień to właśnie ten moment, gdy przesiadamy się na poważną ochronę przeciwsłoneczną na całego. O ile wcześniej, zwłaszcza przy trybie życia praca-dom w zupełności wystarczy lekki krem BB czy pielęgnacyjny z wysokim filtrem, który nakładamy tylko rano, o tyle już pierwsze wiosenne promienie słońca zobowiązują nas do tego, by dać skórze silniejsze wsparcie w walce z jego szkodliwym działaniem.

Na szczęście producenci naprawdę ułatwiają nam zadanie: do dyspozycji mamy nie tylko lekkie, prawie nie odczuwalne formuły, które potrafią doskonale zgrać się z podkładem i pozostać całkowicie niezauważalne na twarzy. Wiele z nich uzupełnionych jest w specjalne kompleksy pielęgnacyjne, odmładzające czy korygujące nierówności i przebarwienia – to te w formie barwiących kosmetyków do opalania. Ale w tych zamysł jest odwrotny niż w klasycznych pielęgnacyjnych kremach na co dzień: ochrona przeciwsłoneczna po pierwsze, a cała gama bonusów dopiero w drugiej kolejności.

Dlatego krem z filtrem idzie na twarz jako ostatni. Poranny rytuał beauty pozostaje bez zmian: oczyszczanie, nawilżanie i natłuszczanie (jeśli jest konieczne), dalej dodatkowy element, czyli wysoki filtr SPF i na koniec makijaż. O ile spędzamy za biurkiem 8 godzin, ponowna aplikacja kremu nie będzie konieczna – po 17 wiosenne słońce dużej krzywdy nie wyrządzi. Ale jeśli wystawiamy do niego buzię we wcześniejszych godzinach i na dłużej warto zadbać o to, żeby ochronić skórę jeszcze raz. W tej sytuacji dobrze sprawdzają się preparaty z SPF z spreju, które nie naruszają makijażu.

Dlaczego krem do twarzy z filtrem powinien być stosowany codziennie?

„Dla młodego wyglądu i zdrowia naszej skóry, niezależnie od pory roku codziennie powinniśmy stosować krem fotoprotekcyjny. Idealnie jeśli oprócz filtrów przeciwsłonecznych krem zawiera również antyoksydanty, które dodatkowo wspierają ochronę naszej skóry. Badania ostatnich kilku lat uświadomiły nam również szkodliwy wpływ na skórę promieniowania podczerwonego oraz HEV (jest częścią światła słonecznego - to światło niebieskie o wysokiej energii, jest również emitowane przez nowoczesną elektronikę). – przestrzega Magdalena Kazimierczak, ekspertka marki Nimue, która w swojej ofercie ma m.in. preparaty dające pełną ochronę przed tego typu zagrożeniem.

„Słońce jest niezbędne do życia, ale na co dzień nie wolno zapominać o tym, że ma niezwykle szkodliwy wpływ na skórę. „Krem przeciwsłoneczny to najlepszy kosmetyk przeciwstarzeniowy” – twierdzi dr Chlebus i nie ma w tym przesady. Co się dzieje, gdy zabraknie go w kosmetyczce? Pod wpływem słońca włókna kolagenu i elastyny ulegają degradacji, a na skórze pojawiają się zmarszczki i przebarwienia. Ale to i tak nie najgorsze, co może nas spotkać. Badania wskazują, że rocznie 3000 Polaków umiera z powodu czerniaka, a wciągu ostatnich 10 lat rak skóry podwoił swoje żniwo.

Świadomość związana ze szkodliwym działaniem słońca na skórę jest zatrważająco niska, tymczasem nieustanne badania nad wpływem działania słońca na skórę wskazują, że chronić powinniśmy się nie tylko przed promieniowaniem UVA i UVB. Równie niebezpieczne, co ultrafiolet jest światło widzialne VIS, które oddziałuje na skórę nieprzerwanie, niezależnie od kąta padania światła. Największe zagrożenie stanowi jego początkowe spektrum – blue light, które dociera do hipodermy (czyli podskórka) i uszkadza komórki lipidowe i proteinowe, w tym ich DNA. Powoduje rumień i pokrzywkę, a finalnie przyspiesza starzenie się skóry, sprawia, że staje się matowa i poszarzała. Ale to nie wszystko: zabezpieczać się trzeba także przed promieniowaniem IR czyli podczerwienią, która dociera do głębokich warstw skóry powodując jej fotostarzenie, uszkadza włókna kolagenu i elastyny i odpowiada za powstawanie reakcji zapalnych. 

Krem do twarzy z filtrem – który wybrać?

Najlepiej ten z wysokim filtrem – wartości SFP, które mamy na twarzy za pośrednictwem różnych produktów nie sumują się, a odpowiednia ochronę zapewniają co najmniej „trzydziestki”. Na szczęście era preparatów, które mają tępą konsystencję, zostawiają białe smugi i za nic w świe3cie nie współpracują z podkładem to historia. Dziś możemy przebierać nie tylko w konsystencjach (dostępne są żele, pianki, kremy i mgiełki), ale także formułach – każda skóra znajdzie coś dedykowanego specjalnie dla siebie.  Wiele marek, jak np. Avene proponuje też kieszonkowe opakowania swych bestsellerów, które z powodzeniem zmieszczą się nawet we najmniejszej torebce. W galerii znajdziecie najlepsze kremy do twarzy z filtrem, które maja specjalne miejsce na naszej łazienkowej półce na stałe.