• stylista fryzur SŁAWOMIR ZASŁONKA właściciel salonu Bizarre
  • lek. med. estetycznej MACIEJ ROGALA właściciel Miejskiej Farmy Piekności
  • dr n. med. stomatolog WOJCIECH RYNCARZ właściciel kliniki dentystycznej Proimplant
  • lek. med.IVANA STANKOVIC specjalista dermatolog
  • kosmetyczka i lingeristka MAGDALENA BOGULAK właścicielka Instytutu Zdrowia i Urody Sharley
  • kreatorka wizerunku KATARZYNA UNDZIŁŁO stylistka współpracująca na stałe z „Claudia”

Agnieszka (l. 33)i Artur (l. 33) Razem są od czasów szkoły podstawowej, a poznali się jeszcze wcześniej, „pod trzepakiem”– mieszkali w jednym bloku. Pobrali się w 2000 r. Dziś mają dwoje dzieci, Nikodema (6 lat) i Natalię (3). Wspólnie z rodzicami prowadzą sklep i stoisko ogólnospożywcze w rodzinnym mieście. Parą jesteśmy już czternaście lat, małżeństwem osiem. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci i piękny dom, na który ciężko pracowaliśmy. Kochamy się, żyjemy w miarę zgodnie, ale chcielibyśmy odnaleźć w związku tę iskrę, która towarzyszyła nam przez pierwsze wspólne lata. A która, przez codzienną gonitwę, przygasła– napisali do nas państwo Zielińscy w zgłoszeniowym e-mailu. Kilka miesięcy temu zaprosiliśmy ich na casting do redakcji. Podczas spotkania pani Agnieszka sprawiała wrażenie mocno speszonej, ale widać było, że bardzo chciałaby trafić pod skrzydła naszych speców od urody. A jej małomówny mąż ujął nas jednym zdaniem: „Chciałbym, żeby żona się uśmiechała, żeby nie była przygnębiona”. Jak można było niespełnić takiego marzenia? Zwłaszcza że – jak opowiadał pan Artur– z racji wykonywanej pracy (oprócz prowadzenia sklepu państwo Zielińscy, w upał czy mróz, sprzedają na targu) na ich twarzach widać upływ czasu. Wyraźniej niż u rówieśników.– Jesteśmy tak zapracowani, że brak nam czasu, by zastanawiać się: co też założyć rano, gdy spieszymy się do pracy. Ma być odpowiednio do pogody! A to nie sprzyja patrzeniu na siebie maślanym wzrokiem – dodawała jego żona. Dziś wspomina, że nie mogła odżałować, iż nie wzięła udziału w poprzedniej akcji „Claudii”.– Zabrakło mi wiary w szczęście. A teraz dałam Bogu szansę. I udało się. Nam obojgu! Chciałabym kiedyś uwierzyć mężowi, gdy mówi, że jestem piękna. Może tak się stanie? Byłabym przeszczęśliwa! Chcę mu się podobać Artur mówi, że lubi mój wygląd, ale ja swoje wiem. I ciągle stękam, że tu mam za dużo, tu mi wisi, tam można by coś zrobić… Tak naprawdę jestem jednym wielkim zastrzeżeniem wobec swojej osoby – stwierdza z rezygnacją. – Zwłaszcza od pasa w dół. Ale i zęby, włosy, skóra… Jak chciałabym wyglądać? Jak Cindy Crawford? Cóż, raczej nie mam szans – pani Agnieszka parska śmiechem. Jak mówi: nigdy nawet się nie malowała. Choćby na studiach (kończyła administrację). – A pourodzeniu dwójki dzieci została mi pamiątka: nadmiar kilogramów. To, co udało misię zrzucić, wracało z nawiązką. Całe moje życie to jedna wielka walka z kilogramami– wzdycha. – A teraz mam tyle zajęć, że umyka myśl o urodzie. Zwłaszcza gdy wracam do domu po wielu godzinach pracy na powietrzu, ze zmarzniętymi, czerwonymi policzkami. I chyba tylko ja wiem, jak bardzo chciałabym zobaczyć w oczach męża, że naprawdę ładnie wyglądam…

ON O NIEJ

O rany, żonę znam od tylu lat... Podoba mi się! Nic mi w niej nie przeszkadza. Jedyne, czego bymsobie życzył, to żeby była weselsza.

ONA O SOBIE

Czy coś w sobie lubię? Kompletnie nic! Najbardziej przeszkadza mi figura. Jaka szkoda, że w tej akcji nie ma chirurga plastyka!

Skóra pod lupą

Przeczytałam kiedyś, że kremy trzeba zmieniać, więc tak robię. Od zawsze używam dobrych, najchętniej Vichy. Tyle że dotąd dobierałam je do swojego wieku i dopiero pani dermatolog zwróciła mi uwagę, że trzeba też kierowaćs ię rodzajem cery. Śmiała się, gdy wyznałam, że cały mój pakiet higieniczny to mydło, woda i ręcznik. No i dobry krem, który jednak zwykle był bezradny wobec moich popękanych naczynek i szorstkiej skóry. Pani doktor dobrała kosmetyki specjalnie dla mnie i widać zmianę.

U DERMATOLOGA

Doktor Stanković zauważyła, że cera pani Agnieszki jest nieco odwodniona i ma tendencję doprzetłuszczania się. Zaleciła jej na dzień krem nawilżający AqualiaThermal (71 zł), a na noc krem z gamy Normaderm (73 zł), Vichy. 

Odjęcie lat twarzy i ciału

Jestem zachwycona zamknięciem naczynek.  No i zastrzykami: z Botoksu i kwasu hialuronowego. Kilka nakłuć i zniknęły zmarszczki, a pojawiły się pełniejsze usta. Polecam! Wprawdzie ja sama szybko przywykłam do widoku swojej nowej twarzy (swoją drogą, czy to nie dziwne, że człowiek tak łatwo się przyzwyczaja?)– ale ciągle ktoś mnie pyta, co się stało, że tak odmłodniałam. Bardzo to miłe. Oprócz zabiegów na twarz miałam też na ciało. Ono jednak początkowo nie było podatne na zmiany. O ile nie martwiłam się siniakami – pierwszym efektem słynnej lipolizy (dałabym się pokroić, byle wyglądać lepiej!) – to mój tłuszcz długo nie chciał się rozpuścić. Nawet przemiły doktor Rogala był tym zaskoczony. Ale się udało, gdy zwiększył liczbę zastrzyków...

CZAS NA ZMIANY 

W Miejskiej Farmie Piękności zafundowano naszej czytelniczce sesję upiększania. Doktor Rogala wygładził zmarszczki wokół oczu i na czole serią zastrzyków z Botoksem, wargi zaś powiększył za pomocą kwasu hialuronowego (Surgilips). Uzupełnieniem sesji było nawilżanie i rozświetlanie cery podczas zabiegów Hydradermiei Beaute Neuve, Guinot. Widoczne, popękane naczynka zamknięto laserem. Z kolei brzuch i uda wyszczuplono za pomocą lipolizy łączonej z serią zabiegów endermologii i mezoterapii bezigłowej TMT.

Niewielka korekta natury

Miałam dwa rodzaje uczuć: niepokój że będzie bolało (lekko szczypało, fakt), a już po zabiegu– radość, że efekt jest taki, jak go opisują wszystkie panie: świetny! U mnie linię brwi pani lingeristka narysowałanieco wyżej, niż przewidziała natura. Efekt: z korzyścią dla mnie. Tak samo poprawiła usta. Ale to także wygląda zupełnie naturalnie. Może niezręcznie zabrzmi, ale podobam się sobie (śmiech).Teraz każdy zwraca uwagę na mój makijaż, każdy!

PODKREŚLANIE URODY

Makijaż trwały Conture Make-up, Long Time-Linerw Sharleyu był strzałem w dziesiątkę. Podkreślenie konturu warg i wypełnienieich barwnikiem pozwoliło nieco powiększyć usta pani Agnieszki i dodało im zmysłowości. Dopełnieniem był wyraźny rysunek brwi oraz kreski na powiekach. 

U stomatologa

Marzyłam o pięknych zębach, chyba jak wszyscy. Dotąd jednak było to poza moimimożliwościami. A teraz… W miejsce wielokrotnie łatanych zębów mam korony (które, nie żartuję, wyglądają jak własne zęby). W dolnej szczęce – implanty. I wszystkie zęby równe, lśniące i białe. Po prostu piękne! Już po wszystkim nie mogłam nadziękować się doktorowi, za jego pracę, za talent. I za delikatność– takiego dentysty dotąd nie spotkałam, serio. Chciałabym zapisać do niego moje dzieci.

NOWY UŚMIECH

U pani Agnieszki zdecydowano się nazałożenie koron pełnoceramicznych. Tego typu korony dają gwarancję naturalnego wyglądu i pewność, że nawet za kilka lat nie będzie sinej obwódki na dziąśle. Braki zęba uzupełniono implantem Xive®, który wspomaga gojenie kości, dając maksymalne poczucie bezpieczeństwa, a koronka zbudowana na nim posłuży długo. 

Fryzjer wkracza do akcji...

Pięć godzin spędziłam na fotelu! Farby, odżywki, strzyżenie…A wieczorem nową fryzurę zniszczył mi wiatr, bo wybraliśmy się z mężem na 30. piętro Pałacu Kultury i Nauki. I choć uczesanie przepadło, to moje włosy, dotąd sianowate, do dziś mam mocne, żywe. Lśnią! Sławek nałożył mi na nie specjalny nabłyszczacz. Myślałam, że zaraz się zmyje, ale nie! A już minęły dwa miesiące...

UCZESANIE, KTÓRE ODMŁADZA

Nasza czytelniczka miała zniszczone pasma i wypłowiały kolor. Zabiegi rozpoczęły się od odżywiania i nawilżania włosów preparatami K-Pak,Joico. Koloryzacja odrostów i wyrównywanie odcienia pasm na całej długości było kolejnym etapem przemiany. Wykorzystano do tego farby Vero Color i VeroChrom, Joico. Odpowiedni okazał się chłodny brąz. Pasma na karku obcięto krótko i wycieniowano na końcach. Boki pozostawiono dłuższe, a grzywkę ściętona ukos. Na koniec włosy nabłyszczono balsamem Smoothing Balm, Joico (90 zł).

Podpowiedzi stylistki

Ponieważ nasza bohaterka nie przywiązuje wagi do stroju, może sprawiać wrażenie starszej, niż jest w rzeczywistości. Agnieszce poradziłabym więc odmłodzenie stylu, tym bardziej że doskonale prezentuje się ona w zestawach o sportowym bądź młodzieżowym charakterze. Do pracy polecam jej T-shirty w delikatne wzorki, asymetryczne sweterki i wygodne dżinsy (w wersji wyjściowej zestawione z butami na wysokim obcasie: botkami lub szpilkami). Wieczorem sprawdzą się klasycznes ukienki z zakrytymi ramionami lub noszone w duecie z szalem. Do takiego stroju przydadzą się kozaki na obcasie – świetnie wyszczuplają łydki!

Chcę jej się podobać

Udział w tej akcji to pomysł i marzenie mojej żony. Cieszę się, że właśnie się spełnia. A ja? Niewiem, jak miałbym się zmienić. Najchętniej tak, by budzić jej zainteresowanie. Wiem, że lubi patrzeć na mnie latem, gdy jestem mocno opalony – pan Zielińskinie bez trudu opowiada o swojej powierzchowności.– I że chciałaby, żeby ktoś zajął się skórą mojej twarzy. Jest problematyczna, przez co niechętnie się golę, a Agnieszka lubi mnie bez zarostu. W zgłoszeniowym e-mailu do redakcji napisała, że marzyłaby się jej zmiana mojego stylu ubierania, ze sportowego na bardziej elegancki. Cóż, kiedy rano spieszę się na targ, trudno rozmyślać o ciuchach – uśmiecha się na samą myśl. – Ciekaw jestem, jaki pomysł na mnie będą mieli eksperci „Claudii”. Tylko proszę bez żadnych operacji plastycznych czy liposukcji!

ON O SOBIE

Normalny, przeciętny chłopak!(śmiech) Nigdy nie zastanawiałem się, jak wyglądam.Ostatnio zdałem sobie sprawę,ż e chyba urósł mi brzuch. No, ale kiedyś sporo jeździłem rowerem, a teraz wszędzie autem.

ONA O NIM

Czy mi się podoba? Pewnie! Przede wszystkim to niezwykle kochany człowiek. I facet. Ma piękną pupę(śmiech). I cudnie krzywe nogi, którymi do dziś jestem zachwycona.

Twarzą w twarz

Przyznam, że doktor Stanković uspokoiła mnie: zapewniła, że niegrozi mi trądzik, którego zawsze się obawiałem. Nawet cieszyła mnie moja mocno wysuszona skóra. Rozumowałem tak: sucha, to krostki na niej nie urosną – śmieje się. – Dermatolożka wyprowadziła mnie z błędu. Zaleciła stosowanie preparatów nawilżającychi ochronę przed aurą, której zawdzięczam m.in. popękane naczynka. I może to głupio zabrzmi w ustach faceta, ale mam teraz bardzo przyjemną skórę twarzy.

POD LUPĄ DERMATOLOGA

Zdaniem doktor Stanković skóra pana Artura wymaga ochrony przeciwsłonecznej i nawilżenia. Odpowiednie będą: lekkie mleczko-żel CapitalSoleil SPF 50+ (50 zł) i krem nawilżający Hydra Mag C (70 zł) z magnezem i witaminą C Vichy Homme, Vichy.

Zęby jak perły

O rozjaśnieniu szkliwa nigdy wcześniejnie myślałem – pan Arturw szerokim uśmiechu odsłania efekt pracy naszego stomatologa.– Dotąd sądziłem, że to wymaga strasznie dużo zachodu. Nieprawda. Wieczorem zakłada się na obie szczęki szyny z żelemi idzie spać. Rano zdejmuje się je, myje zęby, a po dwóch tygodniach na swój widok przedlustrem zastyga się z zachwytu! Choć wcześniejnic nie miałem zębom do zarzucenia, to teraz widzę: różnica jest kolosalna. Nawet moi rodzice pytali, kto mi tak zrobił. Też tak chcą!

Odmładzanie twarzy

Najpierw miałem masaż (niezwykle przyjemne 20 minut!), maseczkę, potem laserowy zabieg zmniejszenia zarostu na twarzy (pomogło!).Pożegnałem się też z trapiący mimnie od lat rumieńcami. A na koniec …ze zmarszczkami. Powiem tak: trochę byłemzaskoczony propozycją wygładzenia bruzd. Ale czemu nie?Najpierw oczywiście poczytałem,c zym ten Botox jest. Myślałem: skoro to preparat naturalny, po kilku miesiącach po prostu rozkłada się w ciele i znika, to czego miałbym się bać? Zwłaszcza że żona już go miała podskórą. Wypatrywaliśmy u siebie nawzajem oznak zmian. Pojawiły sięo koło trzech dni później. Zastygło czoło,skóra przy oczach. Jakbyśmy mieli dziesięć lat mniej!

MĘSKA SESJA

Zastrzyki z Botoksu w Miejskiej Farmie Piękności pomogły wygładzić zmarszczki wokół oczu i na czole. Wyraźne, popękane naczynka na twarzy pana Artura zostały zamknięte laserem. Świeży, równy koloryt i prawidłowe nawilżenie przywróciły z kolei zabiegi Hydradermie i Beaute Neuve, Guinot. W salonie fryzjerskim Wszystko trwało chwilę. Sławek posadził mnie w fotelu, wziął nożyczki, i bez objaśniania czegokolwiek, szast-prast, w kwadrans wykroił nową fryzurę z moich włosów. Bardzo fajną. Ale najlepsze jest to, że kiedyś one mi się zupełnienie układały. W jednym miejscu stały. Żaden specyfik nie dawał im rady. A teraz, proszę– pan Artur nie kryje satysfakcji – dzięki odpowiedniemu strzyżeniu nie ma problemu. Czy chciałbym zostać przy takim wyglądzie? Pewnie. Ale kto w Radomiu tak mnie obetnie :)

WŁOS MA GŁOS

Grube i sztywne pasmapana Artura były zaniedbane. Sesję w salonie rozpoczęto więc od ich nawilżenia i zmiękczenia produktami Moisture Recovery, Joico. Włosy po bokach i z tyłu skrócono i wycieniowano. Na górze zaś pozostawiono dłuższe kosmyki. Dzięki temu za pomocą kremu lub żelu można teraz szybko ułożyć modną fryzurę. 

Podpowiedzi stylistki

Sylwetka Artura zyskała, gdy sportowy styl,  który preferuje (dżinsy, T-shirty), przełamaliśmy typowo eleganckimi elementami (marynarki, koszule). Mąż Agnieszki zabójczo też wygląda w dobrze skrojonym garniturze – powinien zainwestowaćw jeden o uniwersalnym kolorze (granatowy, grafitowy lub szary).

Czas na finał

Niedawno znajoma na mój widok zakrzyknęła, że chyba miałam operację plastyczną. Nie chciała wierzyć, że przeszłam raptem kilka zabiegów– opowiada pani Agnieszka. Jej mąż dodaje:– Ruch nam się zwiększył w sklepie, bo wszyscy przychodzą nas, a zwłaszcza żonę, oglądać. Stała się tak atrakcyjna, że czasems łyszę, że to chyba nie ona, i posądzają mnie o niewierność! – śmieje się pan Artur. Oboje przyznają, że udział w akcji dużo im dał. Nie tylko zestaw zabiegów, których sami pewnie by sobie nie zafundowali.– Poza wizytami w gabinetach piękności mieliśmy tydzień tylko dla siebie– rozmarza się pani Zielińska.– Bez dzieci, za którymi tęskniliśmy, ale też bez żadnych obowiązków. A gdy wróciliśmydo zwykłego życia, to już odmienieni.

On o Niej

Stała się weselsza, i to znacznie. Zmieniła się jej twarz, zwłaszcza dentysta dokonał cudu. Nie ma dnia, by któryś z klientów jej nie zaczepiłi nie zapytał, skąd taka zmiana. Znajomi żartują nawet, że chyba zmieniłem żonę na młodszą!

Ona o Nim

Czy nie przypomina teraz aktora Williama Baldwina? Zawsze mi się z nim kojarzył, ale teraz naprawdę wygląda jak gwiazdor komedii romantycznych. Wiem, że nie od dziś mam przystojnego męża, ale teraz nie mogę się na niego napatrzeć. Nie zmienił się bardzo, dzieci rozpoznały go bez kłopotu (śmiech),ale stał się taki... bardzo elegancki!