Z przeprowadzonych w zeszłym roku na zlecenie WHO badań wynika, że jedynie 5% Polek czuje się dobrze w swoim ciele i w pełni akceptuje swoje ciało, natomiast co najmniej 90% z nich narzeka na swój wygląd i najchętniej skorzystałaby z usług chirurgii plastycznej. Tymczasem wystarczy kilka prostych tricków bieliźnianych, by odjąć sobie parę kilogramów, poczuć się lepiej we własnej skórze i dzięki temu zaakceptować siebie taką, jaką się jest. 

Chociaż bielizny nie widać na zewnątrz, pod żadnym pozorem nie powinnyśmy zaniedbywać tej części garderoby. Nieprawidłowo dobrana uciska, powoduje deformację oraz odkształcanie ciała („wałeczki”) i potrafi zepsuć cały efekt stylizacji. Jeśli zależy nam na wyeksponowaniu swoich atutów i jednocześnie ukryciu tych części ciała, z których nie jesteśmy zadowolone, warto udać się po poradę do brafitterki, która profesjonalnie dopasuje bieliznę do sylwetki.  

Bo w życiu chodzi o balans

Większość niedoskonałości można sprytnie zatuszować profesjonalnie dobraną bielizną. I nie mowa tu o średniowiecznych gorsetach, które były prawdziwym narzędziem tortur, a nowoczesnych konstrukcjach bieliźnianych, których zadaniem jest odpowiednie wymodelowanie poszczególnych partii ciała. Wybór bielizny powinien być przyjemnością, ale żeby czuć się w niej atrakcyjnie i seksownie, należy zaufać profesjonalistom. Wystarczy określić swoją sylwetkę, a resztę zrobi ONA – modelująca bielizna.

O umiejętnym korygowaniu figury bielizną opowiada międzynarodowa ekspertka brafittingu, Izabela Sakutova:

-Dobrze dobrana bielizna daje nam przede wszystkim komfort, wygodę i pewność siebie na co dzień. Kobiece sylwetki możemy podzielić na kilka podstawowych typów (klepsydra, gruszka, rożek, cegła, jabłko) i jeśli chcemy odpowiednio wymodelować figurę, właśnie to powinno być naszym punktem odniesienia podczas zakupu bielizny.

Coś dla małych i dużych… biustów

Jeśli pierwszą rzeczą, która przychodzi Ci do głowy po powrocie do domu jest myśl, aby ściągnąć biustonosz, świadczy to o tym, że najprawdopodobniej jest on niewłaściwie dobrany zarówno do piersi, jak i figury. Warto pamiętać więc, że zarówno obfite, jak i niewielkie biusty potrzebują odpowiedniego, stałego wsparcia i podtrzymania.

Dość często spotykam się z opinią, że kobiety z małymi piersiami nie muszą nosić biustonoszy, bo ich biusty nie potrzebują podtrzymania, tak jak w przypadku kobiet z ich większym rozmiarem. Nic bardziej mylnego! Każde piersi, niezależnie od rozmiaru, muszą być podtrzymane dobrze dopasowanym stanikiem, gdyż wszystkie podlegają wpływowi grawitacji. Nienoszenie biustonosza naraża więzadła znajdujące się w piersiach na rozciąganie, co będzie skutkować ich opadaniem, nawet jeśli są małe. Noszenie stanika jest więc kwestią utrzymania piersi w zdrowej kondycji. – przekonuje Izabela Sakutova.

Skoro małe biusty tego wymagają, to nie trzeba raczej nikogo przekonywać, że obfite biusty tym bardziej potrzebują odpowiedniej konstrukcji, która podtrzyma i zbierze piersi w biustonoszu:

W dobrze dobranym staniku większe piersi z kolei, paradoksalnie, wyglądają na mniejsze. Są bowiem bardziej uformowane, uniesione i zebrane. Poprzez uniesienie i odpowiednie ukształtowanie piersi proporcje ciała ulegają zmianie, zarysowuje się talia w wyniku czego wyglądamy na co najmniej 5 kilogramów szczuplejsze. Ubrania zaczynają leżeć rewelacyjnie! Cała sylwetka się prostuje, co powoduje, że wyglądamy na wyższe i smuklejsze. Dobrze dobrany biustonosz to pewność siebie i zadowolenie z tego, jak się wygląda oraz pełen komfort użytkowania stanika przez cały dzień, bez konieczności notorycznego poprawiania go.

Pamiętaj, że idealnie dopasowana bielizna to tajna, kobieca broń i każda z nas powinna czuć się w niej atrakcyjnie i seksownie - bez względu na rozmiar ubrań, który nosi na co dzień. Więcej praktycznych porad dotyczących bieliźnianych trików znajdziesz w poradniku Izabeli Sakutovej „Brafitting. Lifting piersi bez skalpela”.