Letnia moda zobowiązuje. Krótka sukienka, szorty czy bluzka bez rękawów wymagają idealnie gładkiej skóry. Bez depilacji osiągnąć się tego nie da. Do niedawna zabieg ten, choć niezbędny, nie należał do "ulubieńców" kobiet. Był trochę jak wizyta u dentysty. Nie można wiecznie jej odkładać, ale nikt nie chodzi tam z ochotą. Na szczęście kosmetologia robi postępy i depilacja powoli przestaje być zmorą. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że staje się... chwilą przyjemności.

W DOMOWYM ZACISZU

Naszym zdaniem wśród wielu sposobów usuwania zbędnego owłosienia w domu godne polecenia są depilacja chemiczna oraz depilatory elektryczne. Pierwsza metoda jest bezbolesna. Druga pozwala dłużej cieszyć się piękną, gładką skórą.

Kremy, pianki, żele...

Dzięki nowoczesnym produktom do depilacji chemicznej metoda ta stała się nie tylko tania i prosta, ale też skuteczna i bezpieczna. Jest również całkowicie bezbolesna. Kiedyś kremy czy pianki trzeba było trzymać na skórze co najmniej kwadrans. Dziś rekordzistom, np. preparatom firm Veet, Tanita, Joanna czy Eveline, do usunięcia włosów wystarczą jedynie 3 minuty. Depilatory sprzed lat po nałożeniu na skórę nieprzyjemnie pachniały siarką i podrażniały ciało. W dzisiejszych kosmetykach woń jest niemal niewyczuwalna. Producenci maskują ją bowiem delikatnymi substancjami zapachowymi. Problemy z drażnieniem skóry także udało się rozwiązać. W nowoczesnych kosmetykach do depilacji znajdują się bowiem substancje łagodzące i kojące naskórek, takie jak miód, wyciąg z aloesu, awokado czy jojoby. Jedyne, co się nie zmieniło, to zasada działania chemicznego depilatora. Trzeba posmarować nim oczyszczoną skórę i poczekać, by zawarte w produkcie związki chemiczne rozpuściły włosy aż do nasady. A po określonym czasie dokładnie usunąć preparat razem z włoskami. Używa się do tego specjalnej plastikowej szpatułki lub gąbki dołączonej do opakowania. Jeśli używasz kosmetyku zgodnie z zaleceniami zawartymi w ulotce, jest on całkowicie bezpieczny. Nie można trzymać go na ciele dłużej, niż zaleca producent. Najlepiej więc przed nałożeniem kosmetyku włączyć timer albo nastawić alarm w telefonie komórkowym. Wtedy prawdopodobieństwo, że zapomnisz o zmyciu preparatu w odpowiednim czasie, zmniejszysz do minimum.

Polecamy: depilator w kremie do bikini. Sally Hansen, 27 zł/50 ml; krem do depilacji skóry suchej. Veet, 37 zł/400 ml; cukrowy krem do depilacji Vanity. Bielenda, 7,50 zł/ /100 ml; błyskawiczny krem do depilacji nóg Just epil. Eveline Cosmetics, 80 zł/125 ml.

Depilatory elektryczne

Największą zaletą tych urządzeń jest fakt, że pozwalają usunąć włoski na 3-4 tygodnie. Wadą zaś, że to sposób wyjątkowo bolesny. Producenci depilatorów elektrycznych od lat starają się zmniejszyć uczucie dyskomfortu podczas zabiegu. Trzeba przyznać, że chyba im się udało. Najnowsze depilatory mają kilka wymiennych głowic. Na początku usuwa się włoski głowicą z mniejszą liczbą pęset, a gdy skóra przyzwyczai się do zabiegu, zmienia się ją na bardziej efektywną (z większą liczbą pęsetek). Ból minimalizują nakładki relaksujące. Możesz wybrać taką, która masuje skórę albo lekko schładza jej powierzchnię. Są też chusteczki przygotowujące skórę do depilacji (Braun dołącza je do depilatora Silk-épil Xpressive). Zawierają składniki "znieczulające" skórę i zmniejszające odczuwanie bólu. Depilatora najlepiej używać kwadrans po kąpieli. Skóra jest wówczas rozluźniona i miękka, więc zabieg przebiega sprawniej i jest mniej bolesny.

Polecamy: depilator EP5000 z głowicą golącą i depilującą, Remington, 219 zł; bezprzewodowy depilator Silk-épil Xpressive. Braun, 499 zł.

Balsamy po depilacji

Chcesz wydłużyć czas pomiędzy zabiegami? Sięgnij po kosmetyki, które opóźnią odrastanie włosków. Mogą mieć formę balsamu, kremu, serum, a nawet dezodorantu w kulce. Prócz substancji kojących zaczerwienioną skórę zawierają też enzymy, które wnikając w głąb naskórka, rozmiękczają i rozpuszczają odrastające włoski. Kosmetyki te trzeba nakładać codziennie, poczynając od dnia depilacji. Wówczas enzymy uzyskają właściwe stężenie i zaczną działać, zanim włosek wyrośnie ponad powierzchnię skóry. Warto też wspomnieć, że dzięki składnikom nawilżającym preparaty te nie działają już tak wysuszająco jak dawniej.

Polecamy: balsam łagodzący po depilacji, opóźniający odrastanie włosków Effectiv Depile. Ziaja,7,60 zł/ /200 ml; regenerujący balsam przedłużający efekt depilacji Tanita Effective. Tanita, 11 zł/150 ml; serum po depilacji twarzy Epil Visage. Ultim.e, 59 zł/10 ml.

Jeśli skóra po depilacji jest bardzo podrażniona, spryskaj ją najpierw wodą termalną w sprayu, a potem delikatnie wklep balsam.

W SALONIE KOSMETYCZNYM

Oferta salonów jest nieustannie wzbogacana. Możesz tam skorzystać z wosku, pasty cukrowej i tzw. depilacji po depilacji (epilar system). Do lamusa odchodzą za to zabiegi usuwania włosków prądem.

Pasta cukrowa

To nowość w polskich gabinetach kosmetycznych, choć sposób ten znany był w krajach arabskich już w starożytności. Wtedy do usuwania włosów używano karmelu, czyli roztopionego cukru. Dziś stosuje się specjalną masę, która prócz cukru zawiera sok z cytryny i mieszankę łagodzących ziół. Jednak o coraz większej popularności tej "słodkiej" depilacji decyduje nie jej egzotyczny charakter, a zalety. Pasta cukrowa nie przykleja się do skóry, lecz jedynie okleja włoski, co zmniejsza bolesność zabiegu. W przeciwieństwie do wosku stosuje się ją na zimno, więc nie ma mowy o poparzeniu wrażliwych okolic, np. pach czy bikini. Można też depilować nią nogi z rozszerzonymi naczynkami albo żylakami. Pastę nakłada się w kierunku przeciwnym do wzrostu włosa, wmasowuje w skórę (dzięki temu ryzyko, że podczas zabiegu włos złamie się tuż przy skórze, jest minimalne) i zrywa. Resztki pasty zmywa się delikatnie wodą. Zmniejsza to ryzyko podrażnienia, bo nie trzeba pocierać skóry. Za pomocą jednej porcji pasty da się wydepilować np. całe nogi. Depilację cukrową można przeprowadzić, gdy włoski są bardzo krótkie (mają 1- 2 milimetry). Pozwala to więc usuwać je na bieżąco, bez czekania, aż odrosną. Ceny zabiegów zależą od depilowanej powierzchni ciała (np. nogi - 200 zł, french bikini - 120 zł; bikini brazylijskie - 150 zł).

Słowniczek depilacji intymnej

BIKINI REGULARNE - zwane też zwykłym; usuwane są włosy z pachwin i środkowej górnej części ud.
FRENCH BIKINI - znacznie głębsze od regularnego. Zostaje jedynie cienki pasek włosów z przodu.
BIKINI BRAZYLIJSKIE - czasem nazywane hollywoodzkim; depilowane są wszystkie włosy. Jeśli chcesz, możesz zostawić cienki pasek włosków z przodu.

Zobacz także:

Wosk w przerwie na lunch

Umawianie się na zabieg depilacji do kosmetyczki bywa kłopotliwe: trzeba zapisać się z wyprzedzeniem i zjawić o ustalonej godzinie. Wiele osób ma z tym problemy, stworzono więc nowy rodzaj gabinetów: bary szybkiej depilacji zajmujące się głównie usuwaniem zbędnego owłosienia. Tam nie musisz umawiać się na konkretny termin. Przychodzisz i zostajesz przyjęta natychmiast. Poza oszczędnością czasu takie rozwiązanie ma też inne zalety. Kosmetyczki pracujące w barach zajmują się wyłącznie depilacją (woskiem), dlatego wykonują zabiegi z bardzo dużą wprawą. Po depilacji można skorzystać z zabiegów manikiuru i pedikiuru.

Polecamy: Studio depilacji woskiem Time for Wax w Warszawie. Więcej informacji znajdziesz w internecie: www.timeforwax.pl

Epilar System

Można określić go mianem depilacji po depilacji. Opracowany przez skandynawskich lekarzy pomaga trwale usunąć niechciane włoski. Na czym polega? W skórę wydepilowaną woskiem wmasowuje się mieszaninę dwóch żelów: pierwszy zawiera trypsynę, czyli enzym, który niszczy mieszki włosowe; drugi aktywuje jej działanie. Żele nakłada się na ciało bezpośrednio po usunięciu włosów. Wówczas, po depilacji, mieszki włosowe są otwarte, więc aktywne składniki z preparatów łatwo w nie wnikają. Podczas jednego zabiegu zniszczeniu ulega ok. 20 proc. włosów znajdujących się w skórze. Pozostałe zaś odrastają wolniej. Epilar System niszczy zarówno jasne, jak i ciemne owłosienie. Przeszkodą nie jest też opalenizna (przeciwnie niż w depilacji laserowej). Warunkiem przeprowadzenia zabiegu tą metodą jest długość włosków: powinny mieć co najmniej 5 milimetrów. Aby trwale wygładzić skórę, potrzeba od 8 do 12 zabiegów. Cena jednego waha się od 110 do 270 zł i zależy od depilowanej partii ciała.

Więcej informacji: www.epilar.pl (link do strony amerykańskiej: www.epilar.com) lub w klinice Epi-Centrum w Warszawie, tel. 0 22 844 92 94.

W GABINECIE DERMATOLOGA

Zabiegi w gabinecie medycyny estetycznej lub u dermatologa pozwalają wydepilować włosy na trwałe. Ale potrzeba na to serii zabiegów i czasu - zwykle od kilku do kilkunastu miesięcy.

IPL, czyli depilacja światłem

Skrót IPL (Intense Pulse Light) oznacza nielaserowe lub pulsacyjne źródło światła. To jedna z nowszych metod usuwania owłosienia na stałe. Jej główną zaletą jest to, że pozwala jednorazowo usunąć włoski z dużej powierzchni ciała (laser działa bardziej punktowo). Włosy niszczy się za pomocą głowicy emitującej impulsy świetlne, przesuwając ją po skórze posmarowanej wcześniej żelem. Światło dociera do mieszków włosowych, powodując ich rozgrzewanie i w efekcie uszkodzenie. Zabieg nie należy do przyjemnych, ale nie jest tak bolesny jak laser. Trzeba powtarzać go od trzech do kilkunastu nawet razy, co kilka tygodni. Cena: 150-600 zł za jeden seans, w zależności od depilowanej powierzchni. IPL znajduje się m.in. w Miejskiej Farmie Piękności w Warszawie (tel. 0 22 827 09 45).

Promienie lasera

Do niedawna lasery były jedynym sposobem, by pozbyć się niechcianych włosków na zawsze. Dzięki ich unowocześnianiu i udoskonalaniu nadal są w tym znakomite. Do depilacji wykorzystuje się lasery aleksandrytowe, diodowe, neodymowo-yagowe (Nd-Yag) oraz rubinowe. W czasie seansu promień lasera uderza punktowo we włosek i działa na jego barwnik, czyli melaninę. Wytwarzające się ciepło powoduje nieodwracalne zniszczenie mieszka włosowego. Jednak epilacja laserowa ma ograniczenia: jest skuteczna tylko w przypadku ciemnych włosów i jasnej skóry. Zarost jasny, siwy i rudy zawierają za mało barwnika, by zadziałała na nie energia lasera. Wyjątkiem są nowoczesne lasery aleksandrytowe, które, zdaniem wielu dermatologów, potrafią usunąć każdy rodzaj włosa (taki laser znajduje się w warszawskiej klinity, www.ibisbeauty.pl). Poza tym promień niszczy tylko włosy znajdujące się w tzw. fazie wzrostu (mające połączenie z mieszkiem włosowym). Pozostałe usuwa się podczas kolejnych zabiegów. Dlatego zabieg trzeba powtarzać (od 3 do 8 razy, co kilka tygodni). Cena jednej sesji waha się od 500 do 1500 zł.

Po depilacji laserem i IPL nie można się opalać. Trzeba też chronić skórę kremem z bardzo wysokim filtrem.

Tekst: Marta Małkowska; konsultacja: dr n. med. Sebastian Kuczyński, lekarz medycyny estetycznej; dr Maciej Rogala, lekarz medycyny estetycznej.