Couple bubble, to pojęcie, które kojarzy się z życiem w tzw. "bańce". Zwykle to określenie ma znaczenie pejoratywne. Mówi się, że ten, kto żyje w bańce - ma złudne pojęcie o życiu, wyidealizowane i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Nowe pojęcie, jakim obecnie psychologowie określają niektóre pary, ma częściowo coś z takiego rozumienia związku, żyjącego w bańce. Jednak jest to etap związku, który powinniśmy spróbować urzeczywistnić. Dlaczego?

Couple bubble  na czym polega ten związek?

Termin Couple bubble rozpowszechnił w jednej ze swoich książek amerykański psycholog Stan Tatkin, który na co dzień zajmuje się terapią dla par. Według niego to budowanie relacji opartej na stworzeniu waszej własnej przestrzeni, tzw. bańki, w której każdy z partnerów znajduje to, czego najbardziej potrzebuje. Na pewno w założeniu ma przynosić spokój i poczucie bezpieczeństwa. Bańka ma być bezpieczną strefą,  czymś na kształt kokonu, "który utrzymuje parę razem i chroni każdego partnera przed elementami zewnętrznymi” – wyjaśnia psycholog. Można by powiedzieć - ideał. Ale jak go osiągnąć? Doświadczenie uczy, że każda bańka prędzej czy później pęka. Co zrobić, by ta, którą tworzysz z partnerem była stała. 

Couple bubble - główne zasady


Stan Tatkin dokładnie opisuje zasady, którymi powinna kierować się para, by taką bańkę stworzyć. Punkt pierwszy: jako para jesteście na pierwszym miejscu - wasz związek, partner, to coś, co stawiacie ponad swoje dobro. Jesteście zawsze po stronie partnera, jak żołnierz strzegący czegoś bardzo cennego przed całym światem. Ale bez obaw - nie chodzi tu też o nierozłączne pary, które izolują się od wszystkich i wszystkiego. Tu należy znaleźć kompromis. Punkt drugi - ufacie sobie i szczerze rozmawiacie o tym, czego potrzebujecie do tego, by czuć się szczęśliwymi w związku, czego wam brakuje, do czego chcecie wspólnie dążyć. Punkt trzeci: inicjatywa. Wbrew pozorom, to bardzo ważna cecha jaką powinniśmy się wykazywać w związku, a czego często nie doceniamy i nie stosujemy. Zmęczeni rutyną, nie dbamy o kreatywność i różnorodność w związku. Czekamy na działanie z drugiej strony - my tylko odpowiadamy na propozycje lub pocieszamy się tym, co mamy. W prawdziwie szczęśliwym związku powinniśmy dbać o wspólny rozwój i o to, by cel, do którego dążymy kończył się w tym samym miejscu dla obu partnerów. Czasem bowiem w biegu codziennego dnia gubimy wspólne ambicje, plany i pomysły - zostawiamy partnera w tyle, albo sami skręcamy w złym kierunku. Obranie wspólnej drogi to recepta na to, by stworzyć couple bubble i nie zabrnąć w ślepy zaułek.