Beauty Balm lub Blemish Balm, czyli multifunkcyjny krem koloryzujący, robi prawdziwą furorę. My też należymy do fanklubu BB!

JAPONKI BYŁY PIERWSZE

Powstał w Niemczech, jako odpowiedź na potrzeby skóry po zabiegach dermatologicznych. Jego zadaniem było wyrównanie kolorytu skóry (działa na zasadzie komplementarności pigmentów). Ale to Azjatki pokochały go jako pierwsze, stosując, aby wybielić skórę (dlatego początkowo ma szarawy odcień). Kremy BB produkowane na rynek europejski są „marchewkowe” – mają nadać skórze efekt delikatnej opalenizny.

CO ON POTRAFI?

Nawilża, wygładza, rozświetla, niweluje zmarszczki i nadaje koloryt. Słowem: wszystko! A do tego chroni skórę przed stresem oksydacyjnym, wolnymi rodnikami i promieniowaniem UV.

TWÓJ NAJLEPSZY BB

Masz poszarzałą, zmęczoną cerę? Wybierz BB krem z witamina C od Dr Ireny Eris lub nawilżający Hydra Life Diora. Pierwsze zmarszczki ukryje Clinique Age Defense. Flexitone proponujemy fankom mocnej opalenizny, a Garnier dziewczynom wolącym naturalny efekt. Jeżeli masz problemy z trądzikiem, zdecyduj się na fluid antybakteryjny Under Twenty. Wreszcie wrażliwcom i fankom eko polecamy podkład tonujący estońskiej marki Mádara, z kojącymi wyciągami roślinnymi.

Zobacz także: