Podstawowe pozycje seksualne

Miłość fizyczna może być wspaniałym wyrazem uczuć łączących partnerów. By jednak zbliżenie stało się spełnieniem a nie rozczarowaniem, warto zgłębić tajemnice alkowy i poznać najbardziej znane pozycje seksualne. Znajomość podstawowych tajników "ars amandi" pozwoli poczuć się pewniej w sypialni.

Zgięta w pałąk


W tej pozycji seksualnej ona unosi nogi i maksymalnie przyciąga je do piersi. To ułożenie kobiecego ciała wysuwa do przodu wejście pochwy, dlatego pozycja jest szczególnie polecana, gdy partner ma krótki członek. Przy przeciętnym rozmiarze penisa penetracja jest naprawdę głęboka!

W czułym uścisku

Łóżko musi być na tyle wysokie, by partner, klęcząc, miał biodra na wysokości bioder kochanki.
Takie ułożenie ciał pozwala na głęboką penetrację, ale pod warunkiem, że pośladki kobiety są wystarczająco wysunięte ponad krawędź materaca.

Klasyczna

Partner, leżąc na kobiecie, całkowicie przejmuje inicjatywę. Kontroluje siłę, częstotliwość ruchów frykcyjnych i głębokość zbliżenia. Ta pozycja daje kochankom poczucie bliskości, a stykanie się intymnych okolic zapewnia kobiecie pobudzanie łechtaczki podczas stosunku.

Pozycja głębokiej penetracji

Uniesienie i oparcie nóg na barkach mężczyzny sprawia, że jego penis może wnikać niezwykle głęboko. Pozycji tej nie lubią panie z kompleksami, bo bezlitośnie obnaża ona brzuch i piersi. Warto się jednak przemóc, po to, by doświadczyć rozkoszy najwyższej próby.

Zbliżenie pod kątem


On przenosi ciężar ciała na jedną stronę, a ona oplata go z drugiej strony nogą. Penis, nachylony pod pewnym kątem, stymuluje jedną ściankę pochwy.

Swoboda ruchów

Mężczyzna wspiera się na ramionach, by nie przytłoczyć swojej ukochanej, a ona opiera stopy na posłaniu. Aby móc wznosić i opuszczać biodra. To pozwala jej ocierać się kością łonową o podbrzusze partnera i w ten sposób zwiększać doznania łechtaczki.

Oplatanie-przyciąganie

Partnerka splata stopy nad pośladkami wybranka i przyciąga go do siebie. To zapewnia możliwie najbliższy kontakt narządów płciowych i przyjemne pocieranie łechtaczki.

Głębokość pod kontrolą


Podczas klasycznego stosunku kobieta, kładąc ręce na biodrach mężczyzny, będzie mogła kontrolować ruchy jego miednicy. Głębokie i silne wniknięcie członka nie zawsze bowiem jest dla niej przyjemne.

Do patrzenia

Mężczyzna lekko uniesiony nad kobietą może rozkoszować się widokiem jej ciała. Gdy partnerka podniesie głowę, oboje będą mogli podziwiać penis zagłębiający się w pochwie. A nie ma nic bardziej podniecającego niż podpatrywanie rytmicznych ruchów frykcyjnych.

Równorzędna

W tym układzie ciał żadna ze stron nie jest bardziej aktywna ani uprzywilejowana. Kochankowie spotykają się na równych prawach i jednoczą w erotycznym zespoleniu. Ruchy są tu nieco ograniczone, ale to zbliżenie można potraktować jako miłosną medytację.

Z uniesioną nogą

To w zasadzie pozycja głębokiej penetracji. Ó, tyle że kobieta unosi tylko jedną nogę. Taka modyfikacja pozwala mężczyźnie na bliższe przysunięcie się do partnerki oraz szerszy zakres ruchów. Umożliwia również zwiększenie nacisku na tylną powierzchnię ud i wargi sromowe partnerki.

Na poduszce


Wsunięcie pod pośladki małej poduszki daje kobiecie większą swobodę ruchów w pozycji klasycznej Podpórka unosi miednicę partnerki i zmienia kąt jej nachylenia. Zapobiega też nadmiernemu obciążeniu lędźwiowego odcinka kręgosłupa.

Zobacz też: pozycje seksualne dla zaawansowanych >>>

źródło: Claudia