W strefie kibica pojawił się Bilguun Ariunbaatar, który wspólnie z młodymi pacjentami przeżywał siatkarskie emocje. Było malowanie twarzy w biało-czerwone barwy, poczęstunek oraz specjalny film od reprezentantów Polski, którzy przekazali dzieciom słowa wsparcia. Powstała relacja z wydarzenia, która oddaje atmosferę wspólnego kibicowania: Relacja z IMiD - Maczfit i Herosi. 

WIDEO…

player placeholder

Spotkanie było okazją, by choć na chwilę oderwać się od szpitalnej codzienności i razem przeżywać emocje związane z finałem. Towarzyszyła mu idea: tego dnia doping miał płynąć w obie strony – do zawodników na boisku i do dzieci, które każdego dnia mierzą się z własnymi wyzwaniami.

Maczfit
Mat. prasowe

– Wspólne kibicowanie z podopiecznymi Fundacji Herosi pokazało, że sport może łączyć, dostarczać pozytywnych emocji i tworzyć przestrzeń do wartościowych spotkań. Zaangażowanie w siatkówkę to dla nas nie tylko obecność przy najważniejszych wydarzeniach sportowych, ale także możliwość wykorzystania siły sportu do budowania relacji i wspierania ważnych inicjatyw społecznych. Chcieliśmy, aby dzieci przebywające w Instytucie Matki i Dziecka mogły wspólnie z nami uczestniczyć w sportowym święcie i poczuć, że są częścią społeczności kibiców – mówi Piotr Falęcki, Head of Marketing Maczfit.

Razem wokół siatkówki

Siatkówka łączy także obu organizatorów inicjatywy. Maczfit jest partnerem reprezentacji Polski w siatkówce, a Fundacja Herosi od początku swojej działalności pozostaje blisko związana ze środowiskiem tej dyscypliny. To właśnie jego przedstawiciele wspierali powstanie Fundacji w 2009 roku, a zawodnicy i trenerzy od lat angażują się w pomoc jej podopiecznym, między innymi odwiedzając młodych pacjentów w szpitalu.

Maczfit
Mat. prasowe

– Podopieczni Fundacji Herosi to dzieci i młodzi ludzie, którzy mierzą się z chorobą nowotworową. Wielomiesięczne leczenie oznacza dla nich nie tylko pobyty w szpitalu i wymagającą terapię, ale także rozłąkę z bliskimi, szkołą i codziennością, którą powinno wypełniać beztroskie dzieciństwo. Dlatego tak ważne są inicjatywy, które dają im chwilę wytchnienia, powód do uśmiechu i możliwość wspólnego przeżywania wyjątkowych momentów. Chcemy, aby choć na chwilę mogły być po prostu dziećmi, a nie pacjentami, i czuły, że poza murami szpitala jest wiele osób, które o nich pamiętają, wspierają je i kibicują im na każdym etapie leczenia – mówi Aneta Rostkowska-Rau z Fundacji Herosi.

Materiał promocyjny Fundacji Herosi