Dlaczego? Bo skóra pod oczami wymaga szczególnej opieki. Powinnyśmy się o nią troszczyć równie mocno, co o włosy czy paznokcie, które na co dzień znacznie bardziej przykuwają naszą uwagę. I oczywiście nie mówimy tylko o cieniach – często również inne problemy np. zmarszczki spędzają nam sen z powiek.

Zacznijmy od tego, że skóra w tej okolicy ma zaledwie 0,5 mm grubości. Z tego powodu jest tam znikoma ilość tkanki tłuszczowej, dlatego szczególnie bardzo szczupłe osoby narażone są na więcej zmarszczek. A dodatkowo w okolicy oczu często występują również zmarszczki mimiczne. Skąd się biorą? To wina mięśnia okrężnego oka, który jest jednym z najbardziej aktywnych mięśni na naszej twarzy. Aktywuje go niemalże każdy ruch angażujący te okolice – grymas po zjedzeniu czegoś kwaśnego, zalotne spojrzenie, uśmiech czy puszczenie oczka. 

Czy można coś z tym zrobić? Oczywiście! Wystarczy wdrożyć te 3 proste kroki, które sprawią, że już nigdy nie będziesz bała się spojrzeć komuś prosto w oczy. 

Po pierwsze: prawidłowy demakijaż

Z pewnością wiele z nas zmywa tusz do rzęs wodą, po prostu delikatnie ściągając go palcami. Błąd! Najlepiej wybierać produkty do mycia skóry twarzy, którymi można myć również oczy, aplikując je za pomocą dłoni. W tym przypadku sprawdzi się pianka Foa-m my god! marki Alkmie. Natomiast stosując np. płyn micelarny powinniśmy przyłożyć wacik tak, aby makijaż rozpuścił się pod wpływem produktu i dopiero po 1-2 minutach jak najdelikatniej nim potrzeć.

Po drugie: odpowiedni krem na okolice oczu

Bardzo ważne jest, żeby stosować produkty specjalnie przeznaczone do okolicy oczu od wczesnych lat. Dlaczego? Zawierają wyselekcjonowane składniki o ukierunkowanym działaniu. Powinny być też prawidłowo nakładane - punktowo, a następnie delikatnie wklepane. Przykładem bardzo skutecznego produktu pod oczy jest krem Alkmie – Nature is better 360°. Zawiera unikalną kompozycję składników, która przyczyni się do redukcji zmarszczek mimicznych, napnie i uelastyczni skórę wokół oczu oraz upora się z efektem opadającej powieki. Taki krem należy nałożyć nie tylko pod oczy, ale również na okolice kurzych łapek i górną powiekę. Dwa razy dziennie -  rano i wieczorem. Bez wymówek.

Po trzecie: masaże

Każda z nas je lubi, a regularnie wykonywane mogą zdziałać cuda. Okolice oka mają dużą skłonność do zastojów limfatycznych, co przyczynia się do opuchnięć, powstawania tzw. worków czy nadmiaru skóry na górnej powiece. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby systematycznie fundować sobie małe SPA i masować tę okolicę. Wykonuj okrężne ruchy od wewnętrznego kącika, prowadząc palce po górnej powiece do zewnętrznego kącika, a następnie powracaj do kącika wewnętrznego tym razem po powiece dolnej. Bardzo pomocne są w tym przypadku rollery, które dodatkowo schłodzą skórę w tej okolicy i (nie ukrywajmy) będą pięknie prezentować się w łazience.

Tych wszystkich rzeczy dowiedziałyśmy się dzięki marce Alkmie, która dba o kobiety i tworzy swoje kosmetyki - po to, żeby dawać radość, budować pewność siebie i sprawiać, aby każdy dzień dzięki pielęgnacji stawał się wspanialszy. Ich „(R)evolution Mindset” oznacza rewolucyjne nastawienie do podejmowanych wyzwań. 

Alkmie ruszyło z akcją „Be brave, be creative”, by wspierać i promować niezwykłe kobiety, które odważyły się realizować swoje marzenia i inspirować te, którym dopiero mają rozwinąć się skrzydła.

„Chcemy udowodnić, że postępowanie zawsze w zgodzie ze sobą, konsekwentne dążenie do celu i spełniane marzeń, takich, które potencjalnie wydają się niemożliwie do zrealizowania, mogą sprawić, że życie będzie pełne twórczej radości. Kreowanie małej części świata, na którą mamy wpływ, daje niesamowitą satysfakcję.” – mówi Justyna Żakowska-Bodnar, współzałożycielka marki Alkmie.

W najbliższych miesiącach na social mediach marki można zgłaszać osoby, które zdecydowały się na zmianę i zaczęły podążać własną drogą. Możesz również samodzielnie zgłosić swoją kandydaturę. Branża nie ma znaczenia, najważniejsze, żeby było to coś nietuzinkowego. Każde zgłoszenie wysłane na bebrave@alkmie.com będzie rozpatrywane przez Justynę Żakowską-Bodnar oraz dziennikarkę, blogerkę oraz ambasadorkę marki Alkmie Beatę Sadowską i laureatkę miesiąca. Wybrane osoby będą przez miesiąc przedstawiane na profilach marki, gdzie otrzymają szansę na opowiedzenie o swojej twórczości oraz przetestują wybrane kosmetyki Alkmie.

I pamiętaj – jak już zostaniesz laureatką miesiąca to nie zapomnij puścić do nas oczka. W końcu już teraz wiesz, jak o nie zadbać!

Materiał powstał we współpracy z marką Alkmie.