Stosunek przerywany – na czym polega?

Stosunek przerywany to technika antykoncepcyjna stosowana przez pary w celu uniknięcia nieplanowanej ciąży. Opiera się o założenie, iż penis wycofany z dróg rodnych kobiety, przed nastąpieniem wytrysku, skutecznie zlikwiduje ryzyko zapłodnienia. Stosunek przerywany polega na uprawianiu klasycznego seksu, z dopuszczeniem członka do wnętrza pochwy partnerki i usunięciu go z niej chwilę przed wytryskiem. Sperma, wydobywająca się z wnętrza penisa, nie trafia wówczas bezpośrednio do pochwy, a najczęściej na piersi, brzuch, wzgórek łonowy lub twarz partnerki. Akt seksualny nie zakańcza się ejakulacją w waginie przez co powszechnie uznaje się, iż ryzyko zapłodnienia jest niewielkie.

Na ten rodzaj współżycia decydują się najczęściej pary, które z przyczyn ekonomicznych, religijnych lub światopoglądowych nie chcą stosować innych technik antykoncepcyjnych. Istnieje również spore grono mężczyzn, którzy twierdzą, iż prezerwatywa przeszkadza im w osiągnięciu orgazmu i pełni doznań seksualnych.

Stosunek przerywany jest bardzo wymagający dla mężczyzn, ponieważ wymaga od nich sporej dawki samokontroli i znajomości własnego ciała. Najczęściej umiejętność tę nabywa się z czasem, w wyniku wielorazowych ćwiczeń. Partner musi bowiem zapanować nad swoim ciałem i nie dopuścić do orgazmu, w skutek którego dochodzi do ejakulacji podczas znajdowania się wewnątrz ciała partnerki. Podczas dużego podniecenia może się to okazać niemożliwe nawet dla najbardziej doświadczonych mężczyzn.

Stosunek przerywany a ciąża

W dzisiejszych czasach, pomimo szerokiej edukacji seksualnej oraz coraz większej otwartości ludzi na tematy seksu oraz cielesności, wciąż istnieje szerokie grono ludzi, którzy uważają stosunek przerywany za dobrą metodę antykoncepcji. Prawda jest taka, iż metoda ta posiada wiele wad, a jej skuteczność jest znikoma.

Pierwszym powodem, dla którego stosunek przerywany jest zawodną metodą przeciwdziałania nieplanowanej ciąży, jest zawodność refleksu oraz brak doświadczenia ze strony partnera. Sednem współżycia jest pociąg seksualny, a jego podstawą uczucie podniecenia oraz pożądania. Nad instynktami ciężko jest zapanować, więc nawet mocno doświadczeni mężczyźni, znajdujący się w obecności partnerki, która bardzo im się podoba, mogą mieć problemy z odpowiednio szybkim opuszczeniem jej waginy. Tym mniej doświadczonym często zdarza się, że do wytrysku dochodzi w czasie wysuwania penisa z pochwy lub w niedalekiej odległości od wejścia do niej. Jest to całkiem naturalne i świadczy o zdrowych odruchach ludzkiego ciała.

Drugim argumentem na brak skuteczności stosunku przerywanego jako metody antykoncepcyjnej jest fakt, iż w substancji wydzielającej się z penisa podczas stosunku lub jeszcze przed jego rozpoczęciem na skutek wysokiego podniecenia, zwanej preejakulatem, znajduje się pewna liczba żywych plemników, zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej. Substancja ta służyć ma nawilżeniu pochwy i prącia w celu zapewnienia lepszego poślizgu i umożliwienia bezbolesnego wsunięcia penisa przez wąskie wejście do dróg rodnych. Drugą jego funkcją jest zmiana odczynu moczu znajdującego się w cewce moczowej mężczyzny z kwaśnego na zasadowy, aby ten w późniejszym czasie nie zaszkodził plemnikom.

Powyższe argumenty sprawiają, iż zapłodnienie podczas stosunku przerywanego jest możliwe. Stosunek przerywany charakteryzuje się wskaźnikiem Pearla na poziomie 15-28, co oznacza, iż 15-28 na 100 kobiet, które go uprawiają, zajdzie w jego wyniku w ciążę. To zdecydowanie najmniej skuteczna metoda antykoncepcyjna.

Czy można zajść w ciążę bez wytrysku?

Sednem stosunków przerywanych jest wysuniecie penisa z pochwy przed dojściem do wytrysku. Niestety, nawet podczas seksu, w wyniku którego wewnątrz waginy nie dojdzie do wytrysku, możliwe jest zajście w ciążę. Płyn wydobywający się z prącia męskiego przed dojściem do ejakulacji, zwany preejakulatem, posiada w swoim składzie śladową ilość plemników. Są one w stanie doprowadzić do zapłodnienia komórki jajowej i wywołać nieplanowaną ciążę. Zatem zajście w ciążę bez wytrysku jest możliwe.

Stosunek przerywany w dni płodne gwarancją ciąży?

Stosunek przerywany w dni płodne nie stanowi gwarancji zajścia w ciążę, podobnie jak seks uprawiany w sposób nieprzerwany i doprowadzenie do wydostania się plemników wewnątrz waginy w czasie tych dni. Udane poczęcie uwarunkowane jest wieloma czynnikami. To bardzo skomplikowany proces.

Czy stosunek przerywany jest bezpieczny?

Stosunek przerywany nie jest bezpieczną formą współżycia ani z uwagi na ryzyko zajścia w ciążę, ani biorąc pod uwagę możliwość zarażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową. Ponadto stosunek przerywany wymaga od mężczyzny dużej dozy doświadczenia, samokontroli oraz refleksu. Uniemożliwia parze spokojne i nieprzerwane oddawanie się seksualnym uniesieniom, ponieważ ta musi mieć na uwadze przerwanie współżycia w odpowiednim momencie. Niejednokroć prowadzi to do zaburzeń na tle seksualnym zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

Stosunek przerywany – wady i zalety

Stosunek przerywany posiada niewątpliwie zdecydowanie mniej zalet niż wad. Jego pozytywnym aspektem jest brak kosztów związanych z podejmowaniem współżycia, zarówno tych materialnych, jak i zdrowotnych, które łączą się nierozerwalnie z hormonalnymi metodami antykoncepcji. Pozwala on na współżycie podczas trwania całego cyklu, bez ograniczeń w dni płodne. Jest on dla wielu ludzi jedyną akceptowalną formą antykoncepcji na tle religijnym i światopoglądowym.

Do wad stosunku przerywanego zaliczyć można jego wątpliwą skuteczność antykoncepcyjną. Nie chroni on również przed chorobami przenoszonymi droga płciową. Powoduje uczucie napięcia i zdenerwowania podczas współżycia, co uniemożliwia partnerom czerpanie pełni przyjemności z seksu. Wymaga sporego zaufania do partnera ze strony partnerki, wiąże się dla niej z dużym dyskomfortem psychicznym, co może powodować niechęć do zbliżeń.

Stosunek przerywany to grzech?

Bardzo ciężkim tematem jest rozstrzyganie, czy stosunek przerywany jest lub nie grzechem w nauczaniu Kościoła. Na pewno współżycie przed ślubem, niezależnie od obecności jakiegokolwiek zabezpieczenia przed nieplanowaną ciążą, nie jest traktowane przez niego przychylnie. Wielu kapłanów zachęca również do stosowania „naturalnych” metod antykoncepcji i zapobiegania ciąży. W nauczaniu Kościoła za grzech uznaje się naruszanie w jakikolwiek sposób Bożego porządku stworzenia, a wiec jakąkolwiek ingerencję w naturalny obieg rzeczy podczas zbliżeń damsko-męskich. Zatem przerywanie stosunku seksualnego podczas trwania dni płodnych, aby w ten sposób wprowadzić nieład w działo naturalnej prokreacji, można by uznać za wykroczenie przeciwko Bogu.