Kiedy naczynka krwionośne są kruche i delikatne, mogą się rozszerzać i pęka pod wpływem zmian temperatury. Skóra staje się wtedy podrażniona i zaczerwieniona. Masz takie kłopoty? Przed zimą zdążysz jeszcze usunąć „pajączki” w gabinecie. Do wyboru masz elektrokoagulację (ok. 120 zł za zabieg, ale mogą pojawiać się po nim strupki) lub laser (bezpieczniejszy, ale droższy, od ok. 300 zł). Te nowej generacji, jak Cynergy Multiplex (dostępny w Instytucie Sharley w Warszawie), zamykają naczynka bez powstawania siniaków. Pamiętaj tylko, by po zabiegach wzmocnić skórę, bo problem „pajączków” lubi wracać. Kup więc kosmetyki z arniką, unikaj rozgrzewających kąpieli i przypraw: pieprzu, cynamonu, imbiru. Jedz za to cytrusy i zażywaj preparaty z uszczelniającymi naczynka: wit. C, rutyną i diosminą. Co dzień spaceruj – to poprawi krążenie krwi.