Trzy aktorki, trzy osobowości, trzy style – Catherine Deneuve, Brigitte Bardot i Jane Birkin. Muzy kontrowersyjnego artysty Serge’a Gainsbourga. Mimo upływu lat wciąż inspirują kobiety na całym świecie.

fot. ons, corbis

fot. ons(2), corbis
Trzy aktorki, trzy osobowości, trzy style – Catherine Deneuve, Brigitte Bardot i Jane Birkin. Muzy kontrowersyjnego artysty Serge’a Gainsbourga. Mimo upływu lat wciąż inspirują kobiety na całym świecie.

fot. ons, serwisy firm
Uosobienie francuskiego szyku i „lodowego” piękna. Catherine Deneuve, która w latach 60. dla znanego reżysera Rogera Vadima zmieniła kolor włosów na blond, uchodzi dziś za jedną z najelegantszych kobiet świata. Jest natchnieniem dla artystów i projektantów mody (przez lata była muzą Yvesa Saint Laurenta). Przeżyła gorący romans z francuskim kompozytorem i reżyserem Serge’em Gainsbourgiem, który napisał specjalnie dla niej kilka znanych przebojów. Styl Deneuve zmieniał się wraz z nią. Młoda aktorka kojarzyła się głównie z płaszczami, dziewczęcymi sweterkami i zwiewnymi bluzeczkami. Dojrzała gwiazda to eleganckie, proste kostiumy, szykowne sukienki i futra (niekoniecznie sztuczne). sukienki i futra (niekoniecznie sztuczne). W stylu CATHERINE DENEUVE:

fot. ons.pl, serwisy firm
Seksowna, prowokująca, zmysłowa. W latach 50., dzięki filmowi Rogera Vadima „I Bóg stworzył kobietę”, Brigitte Bardot stała się symbolem francuskiej rewolucji seksualnej. Nienawidziła mieszczańskiej moralności i ograniczeń. Doceniał to jej ówczesny kochanek, Serge Gainsbourg. Właśnie dla niej napisał skandalizującą, erotyczną piosenkę „Je t’aime… moi non plus” (którą w końcu wykonał razem ze swoją późniejszą żoną, Jane Birkin). Bardot podkreślała swoją seksualność zarówno makijażem („kocie” oko, zmysłowe usta), jak i strojem. Jej znakiem rozpoznawczym stały się wyeksponowany biust (stanik podnoszący piersi nosi miano „bardotki”) i szczupła talia. Uwielbiała szerokie, rozkloszowane spódnice (w grochy lub kratkę) z szerokim paskiem, podkreślającym gibkość talii, obcisłe bluzeczki, body, balerinki. Nosiła też koszule wiązane nad pępkiem i rybaczki. W stylu BRIGITTE BARDOT:

fot. corbis, serwisy firm
Chociaż aktorka Jane Birkin urodziła się w Anglii, to Francja stała się jej „ojczyzną z wyboru”. Tu poznała swojego przyszłego męża, Serge’a Gainsbourga, i zaśpiewała z nim „Je t’aime... moi non plus”, uznaną za jedną z najbardziej skandalizują- cych piosenek w historii. Aktorka stała się ucieleśnieniem uwodzicielskiego „casual look” – prostego, lekko nonszalanckiego, dziewczęcego. Ceniła wygodne, dobrze skrojone stroje z naturalnych tkanin. Nosiła obcisłe bluzki, dżinsy, krótkie spódnice i tuniki, balerinki i buty na obcasie. Lubiła płaszcze. To jej zamiłowanie do rzeczy praktycznych i w dobrym gatunku docenił dom mody Hermes, który dla niej stworzył model dużej skórzanej torby, nazwanej Hermes Birkin. Dziś to rzecz kultowa – ceny torby wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy dolarów. A za najdroższe modele z krokodylej skóry z diamentami trzeba zapłacić ponad 100 tys. dolarów. W stylu JANE BIRKIN:

