Wizjoner. Buntownik. Geniusz. Odważny i bezkompromisowy, McQueen zwykł mawiać: „Moje pokazy mody to sex, drugs and rock n’roll. Mają elektryzować. Wywoływać emocje. Szok i atak serca”.

„McQueen” to oparta na faktach historia artysty, opowieść o człowieku, któremu niezwykła wrażliwość i energia pozwoliły wspiąć się na szczyty sławy i świata pop kultury. Składają się na nią unikalne materiały wideo z samym Alexandrem, wspomnienia rodziny – oraz przedstawicieli świata mody. Osób reprezentujących hermetyczny świat haute couture, z którymi McQueen pracował i z którymi się przyjaźnił.

Jedną z nich jest Magdalena Frąckowiak. Polska modelka niejednokrotnie miała okazję prezentować na wybiegu ubrania domu mody McQueen, pracowała również z samym projektantem. 8 lat temu zajmowała 13. miejsce na liście najlepszych światowych modelek „Top 50 Models” - i właśnie jej Alexander McQueen powierzył otwarcie jednego z wyjątkowych pokazów – ostatniej, jak się okazało, kolekcji projektanta. Był rok 2010, a kolekcja nosiła nazwę „Plato’s Atlantis”. Wiosenno-letni pokaz kobiecej linii rozpoczęła projekcja wideo z modelką wijącą się na piasku pośród jaskrawo ubarwionych węży. Jako pierwsza na wybiegu pojawiła się właśnie Magdalena Frąckowiak.
Alexander McQueen kochał ludzi mody. Od krawcowej, przez stylistę fryzur po największych projektantów. Na liście osób, które na ekranie wspominają Alexandra McQueena, znalazło się wiele modowych sław, m.in.: stylista i kostiumograf Koji Tatsuno, czy Nicolas Jurnjack – jeden z najbardziej znanych stylistów fryzur w branży. McQueena wspomina w filmie również Tom Ford, amerykański projektant mody, reżyser i scenarzysta, dyrektor kreatywny takich domów mody, jak Gucci czy Yves Saint Laurent, również twórca własnej marki. „Jego kolekcje wzbudzały moją zazdrość” – mówił Ford o projektach McQueena. „Każdego sezonu zastanawiam się czyje kolekcje przykują moją uwagę, które wzbudzą moją zazdrość, a na które spojrzę i pomyślę – to jest niesamowite. I żadna z kolekcji Alexandra nie umknęła mojej uwadze.”

McQueen nigdy nie zapomniał, skąd pochodzi. Otoczony blichtrem i niewyobrażalną fortuną, jakie przyniósł mu talent, najwyżej cenił relacje z najbliższymi – przyjaciółmi i rodziną. Wziął pod swoje skrzydła zafascynowanego modą siostrzeńca, by ten mógł uczyć się pod okiem najlepszych w branży. Obecnie Gary James McQueen jest znanym projektantem, stworzył własna markę, a na pytanie o rodzinną tradycję i modowe dziedzictwo odpowiada: „Duch Alexandra, siła jego wyobraźni i osobowości na zawsze naznaczyły świat mody. I zawsze będą ze mną”.

Film „McQueen” trafi do polskich kin 20 lipca, ale pierwsze przedpremierowe reakcje pokazują, że nie jest to film wyłącznie dla fanów mody, ale przepięknie zrealizowana fascynująca historia niezwykłego człowieka, która poruszy niejedno serce.

Artykuł promocyjny