Fryzury lata 60. doskonale podkreślały kobiecość swoich właścicielek i to niezależnie od tego, jak długie były ich włosy. Stawiano przede wszystkim na duże objętości i stylizacje w rozmiarze XXL, ale nie brakowało również znacznie bardziej stonowanych propozycji. Czym zatem charakteryzowały się fryzury z tego okresu? Poniżej zebraliśmy informacje na temat najpopularniejszych cięć i upięć wybieranych przez kobiety w latach 70., które doskonale sprawdzą się również dziś.

Jakie włosy były modne w latach 60.?

Damskie fryzury z lat 60. w dużej mierze wyróżniały się przede wszystkim swoimi rozmiarami. Burza włosów była synonimem piękna i stylu, dlatego kobiety robiły wszystko, co tylko możliwe, aby dodać im objętości. W tym celu najczęściej stosowano najprostszy możliwy zabieg, z wykonaniem którego doskonale radził sobie każdy. Chodzi oczywiście o tapirowanie, które dla wielu kobiet stanowiło jeden z podstawowych elementów ich porannej rutyny. Często był to też swego rodzaju fundament dla wszelkiego typu wysokich upięć, które wyglądały naprawdę spektakularnie.

Z drugiej strony naturalnie falowane, rozpuszczone lub delikatnie upięte włosy, które znajdowały się w pewnym nieładzie również stanowiły modne i pełne uroku rozwiązanie. Podobnie zresztą jak zupełnie proste, długie włosy z przedziałkiem na środku. Ich wyraźnym przeciwieństwem były natomiast krótko ścięte włosy o wyraźnych konturach, które zdobyły uznanie dużego grona kobiet, zwłaszcza tych o silnym poczuciu indywidualizmu.

W każdej z tych fryzur niemal nieodłącznym ich elementem była również grzywka. Mogła być to nieco dłuższa grzywka na bok lub też ścinana na prosto, kończąca się tuż nad linią brwi.

Fryzury w stylu lat 60.: ten trend pokochały gwiazdy

Fryzury w stylu lat 60. kojarzą nam się z przepychem i elegancją Hollywood. Nic dziwnego, że na styl zdecydowały się celebrytki na tegorocznej Met Gali, której temat przewodni brzmiał „American Independence”. Gwiazdą wieczoru była zdecydowanie Billie Eilish. Piosenkarka inspirowała się jedną z największych ikon lat 50. i 60. - Marylin Monroe. Delikatny makijaż i elegancka, krótka fryzura sprawiły, że gwiazda wyglądała niemal identycznie, jak amerykańska aktorka. Billie Eillish zdecydowała się nie tylko na fryzurę w stylu lat 60., ale także na koloryzację, która została nazwana na cześć gwiazdy kina - "blond Marylin". Kolor to coś pomiędzy blondem w stylu starego Hollywood, a blondem platynowym. Ma przypominać kultową fryzurę Marylin z lat 50. 

Na fryzurę retro zdecydowała się nie tylko sławna piosenkarka. Na ostatnim czerwonym dywanie w podobnym wydaniu mogliśmy zobaczyć Kaię Gerber, Megan Thee Stallion, Eizę González czy Serenę Williams. Taka ilość nazwisk może oznaczać tylko jedno - fryzury w stylu lat 60. wracają i będą rządzić w tym sezonie nie tylko na czerwonym dywanie, ale także na ulicach!

Fryzury lata 60.: krótkie włosy

Modne fryzury z krótkich włosów w latach 60. to przede wszystkim najróżniejsze wariacje na temat trendu pochodzącego z lat 50., którym było słynne pixie cut. Jego unowocześnione wersje dodawały kobietom charakteru i doskonale podkreślały ich indywidualizm. Nic więc dziwnego, że obecnie też chętnie wybieramy to rozwiązanie.

Najsłynniejszą fryzurę tego typu nosiła w latach 60. znana modelka o pseudonimie Twiggy. Bardzo krótko obcięte włosy z przedziałkiem na boku i asymetryczną grzywką na jedną ze stron to fryzura, która nadal nazywana jest po prostu Twiggy. Włosy musiały być proste i bardzo gładko zaczesane na bok. Taka nieco chłopięca stylizacja z długą grzywką doskonale uwydatniała duże oczy modelki i szybko zyskała ogromną popularność, stając się klasykiem.

Inne wersje cięcia pixie cut w latach 60. nosiły także inne gwiazdy. Liza Minnelli doskonale prezentowała się w stylizacji, w której bardzo krótkie włosy tworzyły swego rodzaju warstwy bez żadnego przedziałka. Charakterystycznym elementem tej fryzury była także krótka, postrzępiona grzywka zachodząca na czoło. Z kolei Mia Farrow wywołała prawdziwą sensację, gdy pokazała się światu w swojej chłopięcej fryzurze. Ścięte na bardzo krótko włosy ozdabiała jedynie równie krótka i prosta grzywka, która kojarzyła się z typowym cięciem męskim. Aktorka prezentowała się w tej fryzurze spektakularnie i odważnie.

Fryzury lata 60.: półdługie włosy

Fryzury w stylu lat 60. to również mnóstwo ciekawych propozycji dla kobiet posiadających włosy o średniej długości. Niektóre z nich ponownie stają się popularne podbijając gusta współczesnych kobiet.

Jednym z klasyków jest fryzura z opaską, która doskonale wygląda właśnie z półdługimi włosami. W latach 60. prawdziwym krzykiem mody były szerokie opaski, które nosiło się głównie na dwa sposoby. W przypadku fryzury, w której włosy były natapirowane, rozpuszczone i lekko zaczesane do tyłu opaska umieszczana była na czubku głowy. Kobiety często też wywijały wówczas końcówki włosów na zewnątrz. W bardziej naturalnych stylizacjach, gdy proste lub delikatnie pofalowane włosy były luźno rozpuszczone opaska była natomiast zakładana na sam przód włosów, praktycznie na czoło.

Lata 60. to również okres, w którym za sprawą brytyjskiego stylisty fryzur Vidala Sassoona narodził się krótki bob. Przedziałek usytuowany lekko na boku, gładkie, proste włosy i asymetryczne, czyste cięcie na wysokości brody - w takiej fryzurze zaprezentowała się aktorka Nancy Kwan w jednej z brytyjskich komedii, a świat niemal natychmiast oszalał na jej punkcie. Bardzo szybko trend ten zaczął ewoluować, dzięki czemu zarówno w latach 60., jak i teraz możemy przebierać w najróżniejszych wersjach tej fantastycznej fryzury, która między innymi pomaga nam wysmuklić twarz i wydłużyć szyję.

Fryzury lata 60.: długie włosy

Moda i fryzury lat 60. ulegały zmianom na przestrzeni całej dekady. Długie włosy pozostawały jednak zawsze popularnym trendem, zarówno w swojej bardziej naturalnej odsłonie, jak i w gigantycznych upięciach, które były uwielbiane przez wiele kobiet.

Niezaprzeczalnym hitem tamtych lat był mocno natapirowany i wysoko upięty kok, który ze względu na swój rozmiar zyskał przydomek 'beehive', czyli ul. Fryzura ta kojarzona jest przede wszystkim z doskonale znaną nam ikoną kina Brigitte Bardot, która uwielbiała to wyjątkowe upięcie. Wykonanie takiej stylizacji było proste, gdyż wystarczyło dobrze natapirować włosy na czubku głowy, aby zyskały jak największą objętość i związać je w koka, a pozostałe włosy pozostawić rozpuszczone. Oczywiście w takiego koka można było również upiąć wszystkie włosy, co jeszcze bardziej podkreślało grzywkę. Ta stylizacja z lat 60. jest inspiracją dla bardziej współczesnych koków. Mnóstwo kobiet uważa wręcz, iż jest to idealna fryzura na ślub.

Młode kobiety z długimi włosami wybierały często jednak bardziej naturalne uczesania. Rozwiane, lekko falowane włosy w romantycznym nieładzie oraz grzywka na boki, często wywijana na zewnątrz to jedna z fryzur, która cieszyła się w tym okresie dużą popularnością. Warto też pamiętać, że to właśnie w latach 60. narodził się ruch hippisowski, a działające w nim kobiety uwielbiały nosić rozpuszczone, proste włosy oraz grzywkę. Nic więc dziwnego, że pod koniec dekady takie fryzury zaczęły coraz częściej pojawiać się na ulicach.