Duńska premier, Helle Thorning-Schmidt, była ofiarą molestowania seksualnego
Książka Helle Thorning-Schmidt pt. "Blondinens betragtninger" („Przemyślenia blondynki” – tłum. red.), wyszła w październiku, a już narosło wokół niej wiele kontrowersji. Największą społeczną syskusję wzbudzają fragmenty, w których była duńska premier porusza temat niewłaściwego traktowania kobiet polityczek, przez mężczyzn.
WIDEO…
Na dowód tego przywołuje sytuację, która położyła cień na osobie byłego prezydenta Francji. Z relacji Helle Thorning-Schmidt wynika, że padła ofiarą molestowania seksualnego przez Valery’ego Giscarda d'Estaing. Giscard d'Estaing (prezydent Francji w latach 1974-1981) zmarł w grudniu 2020 roku w wieku 94 lat na Covid-19.
Amerykańska supermodelka polskiego pochodzenia, w biografii "My body", która wyjdzie w całości 19 października, zdradziła co działo się na planie teledysku do hitu "Blurred Lines" Robina Thicke'a i Pharrella Williamsa. Według Ratajkowski i świadków, doszło do molestowania seksualnego.

Helle Thorning-Schmidt, była molestowana przez byłego prezydenta Francji: "Chwycił mnie pod stołem za udo"
Helle Thorning-Schmidt stała na czele duńskiego rządu w latach 2011 - 2015. Była pierwszą kobietą w Danii na tym stanowisku. Mimo piastowania niezwykle wysokiego urzędu, zdarzały jej się wielokrotnie sytuacje niewłaściwego traktowania przez polityków. Do takich zalicza się wydarzenie, które miało miejsce we francuskiej ambasadzie w Kopenhadze w 2002 lub 2003 roku. Zajmowała się wtedy w Brukseli Europejską konwencją praw człowieka i uczestniczyła w obiedzie wydawanym na cześć goszczącego w Danii byłego prezydenta Francji. Siedziała obok gościa honorowego.
Siedział obok mnie, chwycił mnie pod stołem za udo... Przesiadłam się, napisała w książce.
Co ważne, były prezydent Francji nie miał nieskazitelnej opinii - ciążyły na nim oskarżenia o molestowanie m.in. niemieckiej dziennikarki Ann-Kathrin Stracke.
Wyszkolił kadrę najlepszych koszykarek, ale jego techniki, zawodniczki przepłaciły zdrowiem psychicznym i traumą. Na treningach zmieniał się w tyrana - wyzywał od zer i debilek. To, co się działo w jego pokoju, koszykarki nigdy nie zapomną. Ta historia zatrzęsła światem sportu - jak to możliwe, że człowiek pod adresem, którego padają tak poważne zarzuty, pracował ponad 20 lat pod nadzorem Polskiego Związku Koszykówki?






























